NIK skontrolował Fundusz Sprawiedliwości. „Minister Ziobro patrzy szeroko na problemy. Niczym się nie ogranicza, nawet przepisami!”

Zbigniew Ziobro zaprasza dziennikarzy na konferencje bez możliwości zadawania pytań

Fundusz Sprawiedliwości działa przy Ministerstwie Sprawiedliwości od 2012 roku. Jego celem jest pomoc osobom pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz wsparcie socjalne więźniów, by mogli ponownie odnaleźć się w społeczeństwie. NIK przeprowadził kontrolę wydatków Funduszu w roku 2018 i efekty tej kontroli mocno zaskakują.

Zgodnie z założeniami finansowymi, ministerstwo pana Ziobry miało przeznaczyć 17,5 mln zł na pomoc dla osób opuszczających po odbyciu kary więzienie, 245 mln zł na pomoc dla świadków i ofiar przestępstw oraz 100 mln na modernizację Służby Więziennej, jednak tylko służba więzienna dostała tyle, ile zaplanowano. Na pomoc byłym więźniom poszło kilka milionów zł, a na ofiary przestępstw raptem 25 mln zł. Gdzie więc podziały się pieniądze Funduszu Sprawiedliwości?

Na pewno wdzięczna za wsparcie finansowe może być OSP, która załapała się na 107 mln zł. Fundacja Wyszehradzka, która dostała 1,4 mln zł na organizację w październiku Krakowie dwudniowej międzynarodowej konferencji o bezpieczeństwie i sprawiedliwości w Europie i do dzisiaj nie rozliczyła się z tych pieniędzy. Ponad 24 mln zł przekazano Fundacji Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia na „przeciwdziałanie przyczynom przestępczości drogowej związanej z zachowaniem niechronionych uczestników ruchu”. Fundacja Sprawiedliwości przekazała 6,7 mln zł Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika w Toruniu na realizację zadania badawczo – edukacyjnego pod tytułem „Polityka Sprawiedliwości 2018”, w którym omawiano m. in problemy rodzin w Peru, Chorwacji, Japonii czy też Chinach. Do rąk Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu trafiło 1,1 mln zł, które wykorzystano głównie na wyposażenie Sali gimnastycznej, siłowni i szatni, a wszystko to pod szczytnym hasłem przeciwdziałaniu przestępczości.

Wnioski wypływające z kontroli NIK są jednoznaczne. Pieniądze Funduszu nie zostały wydane zgodnie z celem, część instytucji otrzymała je w trybie pozakonkursowym i do końca marca rozliczono zaledwie część wydatków. Warto też zauważyć, że część organizacji, które otrzymały kasę, związane są z politykami PiS i promowały działania partii rządzącej.

Zapewne minister Ziobro nie ma sobie nic do zarzucenia. Dobrze się zabezpieczył, wydając rozporządzenie dla Funduszu, dzięki któremu można wydawać jego pieniądze na zapobieganie przestępstwom. Wiadomo przecież, że nic tak nie zahamuje przestępczości jak dobrze wyposażona siłownia czy sala gimnastyczna, zdobyta wiedza o problemach rodzin w innych krajach, dostarczenie do szkół kamizelek odblaskowych czy zorganizowanie konferencji, na której omawiano szanse gospodarcze Trójmorza, problemy rodzin, tożsamość narodową jako fundament Europy oraz tajemniczo brzmiący temat „Między duchem a materią”.

No cóż, niebawem PiS będzie miał okazję obsadzić NIK swoimi ludźmi, więc jest szansa, że wyniki tej kontroli zostaną zamiecione pod dywan. Partia rządząca przyzwyczaiła już nas, że wolno jej działać jak chce, robić, co chce i żadne prawo jej nie obowiązuje.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PiJar
PiJar
19 lipca 2019 08:50

PZPR – Polska Zjednoczona Prawica Rabunkowa. Ci ludzie są po czterech latach swoich rządów zdemoralizowani i zdeprawowani do szpiku kości – a pan Zbyszek w awangardzie.

antyuzurpator
antyuzurpator
19 lipca 2019 11:54

Co prawda „Państwo to ja!” powiedział Ludwik XIV a nie Napoleon, do którego z twarzy (według malowideł) podobny jest miniprokurator zero i na którego pozuje, ale najwyraźniej właśnie to hasło mu przyświeca. Zgodnie z nim stosuje zasady wypowiedziane przez mistrza Fredrę: „Wolnoć Tomku w swoim domku”.

Marian
Marian
19 lipca 2019 23:57

Ma rozmach Zioberek