Nikt nie pilnuje PiS-owskiego zoo

Nikt nie pilnuje PiS-owskiego zoo

Kaczyński wpuścił do polityki ludzi pozbawionych kwalifikacji intelektualnych i moralnych, a nawet zaburzonych. Kto ich będzie kontrolować, gdy naczelnik odejdzie?

Już nie tylko zdeklarowani przeciwnicy „dobrej zmiany” krytykują personalną politykę PiS czy – ściślej mówiąc – Jarosława Kaczyńskiego (bo to przecież sam pan prezes dobrał sobie ekipę, z którą dokonał skoku na Polskę). Oto np. Łukasz Warzecha, publicysta generalnie kojarzony ze środowiskami „niepokornych”, choć chwilami – ostatnio coraz częściej – wykazujący oznaki zdrowego rozsądku, pisze w „Super Expressie”, że seks-skandal posła Pięty „świadczy bardzo kiepsko o nim samym, ale też o tych, którzy go do Komisji ds. Służb wsadzili, czyli o kierownictwie Klubu PiS. Uleganie czarowi pierwszej z brzegu modelki nie świadczy dobrze ani o stabilności emocjonalnej, ani o zdolnościach intelektualnych, ani o rozeznaniu w zagrożeniach. Czy kierownictwo partii nie wiedziało, jaki jest poseł Pięta? Czy nie miało do komisji lepszych kandydatów?”.

Odpowiedź brzmi: nie miało. Tacy parlamentarzyści jak Pięta, Piotrowicz, Kuchciński, Suski, Tarczyński, Pawłowicz to creme de la creme kadr PiS-u, a zarazem materiał dowodowy w akcie oskarżenia Jarosława Kaczyńskiego, który ponosi odpowiedzialność za wpuszczenie na salony polskiej polityki osób absolutnie na to nie zasługujących. To pan prezes zadecydował, że budując partię, oprze się na ludziach posłusznych, intelektualnie ograniczonych, pozbawionych kręgosłupa, podatnych na manipulację lub skrajnie cynicznych, a nawet wykazujących ewidentne objawy zaburzeń.

Taką selekcję Jarosław Kaczyński stosuje od lat i to świadomie. Świadczą o tym jego własne wypowiedzi, które padły w rozmowie z politologiem Tomaszem Grabowskim w 1994 r. (fragmenty tego wywiadu sprzed 24 lat opublikuje dodatek „Wyborczej” „Ale historia” w poniedziałek 4 czerwca). Dzisiejszy naczelnik „dobrej zmiany” tak wówczas charakteryzował swą pierwszą partię – Porozumienie Centrum – z okresu tzw. wojny na górze: – „Uczciwie mówiąc, całe to ówczesne PC to był straszliwy zoolog, w sensie: ogród zoologiczny. To było dziwne zbiorowisko. Dużo tam wtedy było różnych takich środowisk niesłychanie skrajnych, integrystycznych katolików, ludzi o uogólnionej pretensji do świata, także trochę ludzi niezupełnie zdrowych na umyśle”.

Gdyby ktoś sądził, że ta menażeria prześlizgnęła się do obozu Kaczyńskiego przypadkiem i wbrew woli wodza, to z błędu wyprowadzi go kolejna wypowiedź prezesa, która padła w tej samej rozmowie: – „W 1981 r. bardzo mi się nie podobała koncepcja Macierewicza wciągnięcia ludzi z awansu solidarnościowego, na ogół proweniencji półinteligenckiej. A w 1989-90 r. ją przyjmowałem. Sądziłem, że ta grupa, dużo bardziej przesiana, może być bardzo pożyteczna. I w jakiejś mierze to się spełniło”.

Jarosław Kaczyński, prąc do władzy, cynicznie i z premedytacją oparł się na ludziach o najniższych kwalifikacjach intelektualnych i moralnych. Głosząc hasła „dekomunizacji”, bez oporów przygarnął zarówno ludzi z zaciągu solidarnościowego, jak i PRL-owskich prokuratorów, członków PZPR-owskiej nomenklatury oraz koncesjonowanych przez komunistyczne władze katolików z PAX-u. Warunkiem była tylko bezwarunkowa wierność i dyspozycyjność.

Mile widziana była też frustracja. Prezes PC i PiS do perfekcji opanował umiejętność grania na niespełnionych ambicjach, niezaspokojonych apetytach i zwiedzionych nadziejach. Wspominając akces środowisk PAX-owskich do Porozumienia Centrum, mówił w 1994 r. tak: – „To byli na ogół odrzuceni aspiranci do Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego. Niekiedy odrzuceni na takiej zasadzie, że w ogóle ich nie wpuszczono, a niekiedy na takiej zasadzie, że wpuszczono ich, ale nie na takie pozycje, na jakie oni chcieli, a oni z tego nie skorzystali”.

Dziś, gdy Jarosław Kaczyński z powodów zdrowotnych został wyłączony z bieżącej gry politycznej, Polska została zostawiona sam na sam z całym tym „zoologiem”, w normalnych warunkach siedzącym w klatkach, do których klucze trzymał naczelnik. Kaczyński, mimo całego swego cynizmu i patologicznej żądzy władzy, jest zdolny do racjonalnej refleksji i potrafił zablokować niektóre decyzje i działania w sposób rażący przekraczające granicę awanturnictwa. To właśnie dlatego Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji dostała polecenie, że ma anulować drakońską karę finansową nałożoną na TVN. Dlatego też (tymczasowo?) zamrożono prace nad „repolonizacją” czy „dekoncentracją” mediów. I dlatego zepchnięto na boczny tor projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

Teraz jednak, gdy naczelnik zniknął z polskiej polityki i coraz częściej spekuluje się o ewentualnej sukcesji, ten nadzór został zlikwidowany. Klatki zostały otwarte i niekontrolowany PiS-owski „zoolog” swobodnie może rozbiec się po kraju.

Strach myśleć, jak może wyglądać Polska, w której katoliccy talibowie z Ordo Iuris nie napotykają na przeszkody w realizacji swych inicjatyw i gdzie nikt nie kontroluje poczynań takich wybitnych parlamentarzystów, jak Krystyna Pawłowicz, Stanisław Pięta czy Dominik Tarczyński.

Pocieszać się można jedynie tym, że długo to nie potrwa. Te środowiska i ci ludzie nie mają elementarnych kwalifikacji pozwalających sprawować władzę w 40-milionowym kraju należącym do Unii Europejskiej.

Wojciech Maziarski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
0 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
KrzychuKasiaqwerWaldemarmagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Teresa
Teresa

Nawet już nie trzeba się zastanawiać nad tym, czy Kaczyńskiemu rzeczywiście chodzi o Polskę. Wszystko widać jak na dłoni.
Czyste zło. Nawet nie polityczne zło, bo jego działalność to moim zdaniem nie polityka. To gra ludźmi i emocjami dla samej gry, dla samej wrednej, sadystycznej satysfakcji.

Obserwator
Obserwator

I tu uwaga! funkcjonariusze tzw dobrej zmiany- pora się zastanowić i przewartościować swoją postawę w obliczu gasnącej aureoli chwały, inteligencji i strategii naczelnika, ponieważ niebawem przyjdzie zdać relację ze swej postawy obywatelskiej w obliczu łamania Konstytucji i praw człowieka.Amen.

Plus ujemny
Plus ujemny

Panie Wojciechu, proszę spojrzeć na Wenezuelę – to Pana powino wyleczyć z nierozważnego optymizmu.

Zgredzinka
Zgredzinka

(…) Pocieszać się można jedynie tym, że długo to nie potrwa. (…) …. co autor miał na myśli?
Czyżby wiedział coś więcej niż my wszyscy?

magdalena
magdalena

Toż to są ćwierćinteligenci niezrównoważeni psychicznie bez kręgosłupów moralnych, bardzo interesowni, za kasę zrobią wszystko, typowi niewolnicy, takimi łatwo manipulować i tacy nie usuną szefa. Będą wiernie służyć jak pieski byle tylko była dla nich kasiora.

Waldemar
Waldemar

Jak wygląda kierownictwo PiS, każdy widzi. Klasyczny przykład: Kuchciński. Opowiadają o nim anegdotę, że gdyby prezes kazał mu skakać do Wielkiego Kanionu, Kuchciński spytałby tylko: „Już teraz”? Ale problem jest szerszy i dotyka całej polityki kadrowej PiS. Co jakiś czas czytam o kolejnej aferze czy destrukcyjnym działaniu na róznych szczeblach naszej władzy. Myslę tu krakowskiej prezesce sądu czy tamtejszej kurator oświaty. O zaoranej stadninie w Janowie i ostatecznym skasowaniu słynnej Pride of Poland, czego nie zrobili nawet komuniści. Myslę o szefostwie Muzeum II Wojny Światowej, ale i – by zjechać sporo w dół, szeregowych pracownikach Straży Marszałkowskiej. Przyjemnie oglądać siebie… Czytaj więcej »

qwer
qwer

Z satysfakcją będę obserwował sprzątanie po tych antypolskich rządach, nawet nie dopuszczam myśli o żadnej „grubej kresce”. Ma być rozliczenie do bólu (lub bulu – jak kto woli)

Kasia
Kasia

Czekam z utęsknieniem na wyzwolenie się z tego bezprawia, oddania władzy mądrym kompetentnym Polakom (a nie niedouczonym i niekompetentnym istotom)i rozliczeniem każdego pisowca z tego jakie zło wyrządził Polsce. Nowa władza powinna solidnie ukarać każdego co przyczynił się do zrujnowania naszego kraju i popsucia opinii o nas w świecie

Krzychu
Krzychu

ryba psuje się od głowy … ON sam taki jest … ograniczony intelektualnie … zero wyobraźni … zakompleksiony … niestabilny itp itd …. szambo