Nowa minister pracy w przeszłości łamała… kodeks pracy – „Kolejny kryształ”

Walka centrali PIP i ministerstwa rodziny, pracy i polityki socjalnej z „DGP”

Nowo mianowana minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg łamała kodeks pracy – donosi dziennik.pl. Informacje gazety potwierdza Państwowa Inspekcja Pracy.

 

Maląg z zawodu jest nauczycielką, w przeszłości była dyrektorką liceum w Ostrowie Wielkopolskim. Właśnie wtedy miała zawierać kolejne umowy na czas określony już po przekroczeniu kodeksowego limitu dwóch kontraktów.

To oznacza, że naruszyła art. 251 kodeksu pracy, który – w ówczesnym brzmieniu – umożliwiał zawarcie z tym samym pracownikiem maksymalnie dwóch kolejnych umów na czas określony. Trzecia umowa powinna być podpisana na czas nieokreślony.

 

Potwierdziły to kontrole Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzone w czerwcu 2019 r. „Inspektor sprawdził akta osobowe 14 pracowników liceum. Okazało się, że kodeks naruszono w 12 przypadkach. Nie oznacza to, że za każdy z nich odpowiedzialna jest obecna szefowa resortu pracy, bo inspekcja badała też umowy zawierane po 2011 r., a więc w okresie, gdy Marlena Maląg nie pełniła już funkcji dyrektora LO” – informuje dziennik.pl.

„Czyli wg PiSowskiej „logiki” ma odpowiednie kwalifikacje… Aż tak krótka ławka?”; – „Kolejny kryształ”; – „Standard Banasia…”; – „Musicie przyznać, że trzeba mieć ten szósty zmysł, żeby takie kandydatury wybierać. Nic, tylko w lotto grać” – komentowali internauci.

bt

Źródło: dziennik.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Lady ZgagaAleksanderRafałjonyantyuzurpator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
antyuzurpator
antyuzurpator

Pisiate mają chyba specjalny „dział osobowy”, który zajmuje się przeglądaniem lokalnej prasy z całego kraju, kronik policyjnych i wokand wszystkich sądów w poszukiwaniu „zhakowanych” kandydatów na funkcjonariuszy.
(Zhakowanych oczywiście nie w sensie informatycznym, tylko, można powiedzieć, prawno-politycznym — wyposażonych w haki prawne, za które można ich politycznie trzymać w garści.)

jony
jony

Co oni robią z tak pięknym krajem ?

Rafał
Rafał

Ale o co chodzi…kwalifikacje zawodowe w tej kwesti już ma…

Aleksander
Aleksander

PiS ma pecha.Ciągle mu się trafiają osoby z kryształowym charakterem.Ale to miłe,że ludzie prawi i przyzwoici omijają tę mafie z szerokim łukiem.

Lady Zgaga
Lady Zgaga

Takimi z krzywym ryjem latwiej kierowac. Zrobia wszystko a pis ma gdzies ze glosno sie robi o jego aferach, dalej swoje robi. A ciemny jego wyznawca jest nie tylko slepy ale i gluchy.