Nowy plan Morawieckiego i Kaczyńskiego: redukcje i zamrożenie płac

Szykuje się ostra walka rządu i opozycji o Krajowy Plan Odbudowy

Po wakacjach premier rządu oraz prezes partii PiS mają przedstawić szczegóły długo zapowiadanej „rekonstrukcji rządu”. Już dzisiaj poznajemy szczegóły: chodzi o zmniejszenie liczby ministerstw oraz odchudzenie administracji.

Redukcja etatów obejmie zatrudnionych w organach władzy publicznej, w budżecie, państwowych funduszach celowych, korpusie służby cywilnej, ale też w takich instytucjach jak ZUS, KRUS i NFZ. Dotyczyć to może nawet 20 % pracowników.

 

Nie po to rząd wprowadził w „tarczy antykryzysowej” możliwość zwolnień, aby zwolnień nie wprowadzać w życie” – mówi Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ. Przepisy te zapisane są w tzw. tarczy 2.0, która weszła w życie w połowie kwietnia. „Zwolnienia odbędą się bez żadnej analizy, sprawdzania, po prostu tniemy i już. A przecież w pandemii instytucje publiczne mają dużo więcej pracy niż wcześniej. Choćby ZUS, na który nałożono dziewięć nowych zadań i który już nie wyrabia się z wypłatą zasiłków chorobowych i macierzyńskich na czas. To samo jest w urzędach pracy, inspekcjach sanitarnych, samorządach” – komentuje dalej Radzikowski. Kancelaria premiera dotąd nie udzieliła odpowiedzi na dotyczące tych kwestii pytania Wyborczej.

To nie koniec złych informacji dla pracowników budżetówki. Rząd planuje bowiem zamrożenie płac. „Na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego jeden z wiceministrów finansów tłumaczył nam, … że taka  sama podwyżka procentowa dla wszystkich jest niesprawiedliwa. …To skandaliczne słowa w kontekście tego, że dzień później Sejm przegłosował podwyżki dla posłów i prezydenta” – mówi Radzikowski. Wiadomość ta wywołała protest wielu członków Rady Dialogu Społecznego. Nawet Pracodawcy RP są za podwyżkami: „bo słabo wynagradzana administracja to niska jej jakość i niska jakość współpracy z biznesem”. W kontekście stale rosnącej inflacji to najmniej wesoła wiadomość.

 

Planowane jest także zmniejszenie wysokości odpraw po zwolnieniu z pracy. Te zapisy zawarte są w Tarczy 4. 0. „Ten przepis ma obowiązywać w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii związanych z COVID-19” – komentuje Agnieszka Fedor, partner z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak. Maksymalna odprawa ma wynieść od nowego roku do 28 tysięcy.

[patonite_wpis]

Jest zrozumiałe, że w sytuacji dziury budżetowej, w okresie kryzysu wywołanego pandemią rząd szuka środków zaradczych. Istnieje jednak obawa, że po raz kolejny pod pretekstem naprawy sytuacji ekonomicznej PiS będzie chciało przeprowadzić czystki w budżetówce, wymieniając niewygodnych sobie urzędników na swoich ludzi. Bo tego, że swoich nie skrzywdzą, jest więcej niż pewne.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments