Numer z przenośnymi urnami nie przejdzie. Kaczyński wpadł we własne sidła?

Nie ma chętnych do pracy w komisjach wyborczych - obsadzonych jest zaledwie 40 proc. z nich

Szeroko komentowane twierdzenie lidera PiS, że do wyborców, objętych kwarantanną można „dotrzeć z urną” i że nie będzie to złamaniem konstytucyjnej zasady powszechności demokratycznych wyborów, pokazało że po prostu nie zna on Kodeksu Wyborczego – dowodzi „Wyborcza”.

 

Przypomina, że to właśnie pod rządami Kaczyńskiego i z jego woli w 2017 roku ów kodeks został „przeorany” wzdłuż i w poprzek, tak aby był wygodny dla rządzących.


Dziennik przekonuje ponadto, że nie jest prawdą to, co prezes mówił w RMF FM, twierdząc że aby umożliwić głosowanie do przenośnej urny, wystarczą jedynie „zmiany techniczne”. Niestety pan prezes myli się gruntownie…

 

Gazeta podkreśla, iż całość przepisu dotyczącego tej materii mówi wyraźnie, że może to tylko być wyjątek, a taka praktyka w skali kraju jest niemożliwa i sprzeczna z prawem.

Normalna urna – zwykle w wymiarach 120 na 98 na 78 cm – ma pozostawać w lokalu wyborczym, a przewodniczący komisji wyznacza jednego z członków do stałego pilnowania jej bezpieczeństwa.

Wyborcza pokazuje, jak to Kaczyński wpadł we własne sidła. W obawie przed fałszowaniem poprzednich wyborów zapowiedział utworzenie dwóch komisji wyborczych jedna nadzorująca proces głosowania, druga do liczenia głosów.

Do tego doszły jeszcze przezroczyste urny wyborcze, a nawet kamery w lokalach wyborczych. Z tego ostatniego pomysłu PiS się wycofał, ale o głosowaniu przez internet nie było już mowy.

Podejrzewając oszustwa wyborcze, zlikwidowano możliwość głosowania korespondencyjnego, ignorując przy okazji obywatelskie prawa osób niepełnosprawnych i zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Ostatecznie dzięki nowelizacjom Kodeksu Wyborczego przeprowadzonym pod rządami samego Jarosława Kaczyńskiego, głosowanie z zachowaniem konstytucyjnych zasad równości, bezpośredniości i tajności stało się w obecnej sytuacji praktycznie niewykonalne.

„To nie znaczy jednak, że wybory 10 maja się nie odbędą, w końcu reguły konstytucyjne nie są regułami szczególnie cenionymi w Prawie i Sprawiedliwości” – pointuje swój artykuł Paweł Wroński w Wyborczej.

/p/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
EwaKKEChermesMaciek123454321Rafał P Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ryszard
Ryszard

No i co z tego? To jakiś problem dla tego pana i jego włazidupów? Zmieni się się ustawa w trybie nocnym albo żadnym i już Że to niekonstytucyjne, bo za krótko przed wyborami? Spoko. Magister Julka z Trybunału udowodni, że konstytucyjne jak najbardziej.

Maciek123454321
Maciek123454321

Pisiory ostatnio chorują albo mają kwarantannę. Może nie być większości sejmowej.

Marek
Marek

Najwyższa pora aby tego szaleńca wywieść na taczce

HerodAntypis
HerodAntypis

Znajdą się taczki dla kaczki!

Maria
Maria

Jeszcze jest kilka tygodni, mogę się założyć, że PiS zaorze kodeks wyborczy i przystosuje do pomysłów prezesa wolski.
Jednego dnia Sejm przegłosuje, Senat odrzuci, Sejm przyklepie, Duda podpisze i po krzyku.
Nie takie ustawy były uchwalane jednego dnia/ nocy.
A obywatele mogą co najwyżej skoczyć na kant ….. parapetu

Maciek123454321
Maciek123454321

Pod warunkiem, że pisiory się nie pochorują, A zdaje się, że mają skłonność do łapania w locie koronawirusa. Ardanowski na kwarantannie, Woś chory, teraz trafiło jeszcze jednego pisiora…… Nie wspomnę o kwarantannie Karczewskiego, bo on z senatu jest.

smętek
smętek

Ten stary tetryk, jeśli nawet przed samą audycją przeczytał Kodeks Wyborczy, to zapomniał co tam napisano. On przy okazji wyborów zafiksował się na przestrzeganiu Konstytucji, która złamał wielokrotnie. Piszę złamał bo wszystko co dotyczy ustroju Polski jest jego autorstwa.

Rafał P
Rafał P

Niech ten, coraz bardziej rachityczny, kaczor sam chodzi od domu do domu i zbiera głosy od odbywających kwarantannę. Potem zamknie się go w izolatce, gdzie pod nadzorem kamer będzie zliczał te wszystkie głosy. Może wyrobi do końca roku?

Maciek123454321
Maciek123454321

Stworzył się maleńki problemik przy uchwalaniu ustaw dopychanym kolanem. Pisiory zaczynają chorować. Pan WośKtoś, teraz zaraza trafiła kolejnego (p)osła, jeszcze kilku zaniemoże i dupa, nie mają większości. Można by nawet pokusić się o przegłosowanie wotum nieufności. Co? Że to polityczne wykorzystanie epidemii? że to nieetyczne? A po cholerę przejmować się jazgotem PiS-u, Póki co zaraza jakoś nie trafiła nikogo z opozycji, Może by to wykorzystać?

Ewa
Ewa

Swietny pomysł.Oni nie mieli by z tym zadnego problemu

Chermes
Chermes

Musi się karakan śpieszyć, bo się obawia, że mu COVID-19 wykończy pokolenie moherowych beretów, najwierniejszy elektorat PiS sterowany z ambon. A w dodatku, kościoły obecnie stoją puste… .
„Hatakumba”, jak by to ujął pewien prominent PiS. (Ten od „rabladora”).

KKE
KKE

Chodzić z urną…? Aaa, to on jest akwizytorem urn pogrzebowych, ma w tym biznes! W sumie racja, jak zabraknie trumien i miejsc na pochówek, to z urną łatwiej. I kościół to poprze, bo woda święcona bez zarazków.