Rząd nie dał dotacji na prowadzenie „Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży”

Radny PiS z Wyszkowa rozsyłał pornograficzne zdjęcia, bo sprowokowały go... dzieci

Kolejny dowód na to, że miłość PiS do dzieci istnieje tylko na papierze i w słowach, za którymi nic już więcej nie idzie. Partia rządząca, szastająca pieniędzmi na prawo i lewo, wspierająca finansowo Tadeusza Rydzyka i organizacje kościelne, nie widzi potrzeby, by dofinansować Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Od trzech lat fundacja pozbawiona jest rządowych dotacji i to, że nadal funkcjonuje zawdzięcza pomocy ludzi wielkiego serca, jak chociażby Kubie Błaszczykowskiemu.

 

Fundacja działa już od 11 lat i prowadzi telefon zaufania, pod który dzwonią dzieci potrzebujące pomocy i wsparcia. Przez ten czas z telefonu skorzystało ponad 1 mln 236 młodych ludzi, a w porozumieniu z policją podjęto 1583 interwencje, zapewne ratujące czyjeś życie. Działalność fundacji jest nie do przecenienia, tym bardziej, że wzrasta liczba samobójstw wśród młodzieży. W 2017 roku był to skok z 475 do 730.

Kolejny już raz fundacja zwróciła się do MEN o dotację na funkcjonowanie numeru 116 111 i znowu przepadła w zorganizowanym konkursie. Nie pomogło nawet złożone odwołanie i w tej sytuacji fundacja napisała list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym zaapelowała „do Pana Premiera o podjęcie natychmiastowych działań zmierzających do zapewnienia finansowego wsparcia, umożliwiającego nam dalszą pomoc dzieciom w najtrudniejszych, często krytycznych, sytuacjach”.

 

Czy do pana premiera dotrze, że „telefon 116 111 odpowiada na potrzeby polskich dzieci. Możliwość anonimowej, kompetentnej pomocy w trudnych sytuacjach życiowych ważna jest zawsze, a szczególnie teraz, kiedy inne możliwości wsparcia są trudno dostępne. Dzieci często nie mają możliwości korzystania z pomocy w szkołach – 44% placówek nie zatrudnia psychologów ani pedagogów. W całej Polsce przyjmuje zaledwie 416 lekarzy – psychiatrów dziecięcych. 67% dzieci w wieku 11-17 lat, które szukały pomocy w trudnych sytuacjach życiowych, wskazuje, że ze wszystkich działających w Polsce linii wybrało pomoc Telefonu Zaufania 116 111 prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę”?

Czy podziała na jego wyobraźnię fakt, iż pod telefon zaufania „dzieci dzwonią bez przerwy. Dzwonią w najtrudniejszych sytuacjach życiowych – codziennie średnio 18 osób kontaktuje się z nami w związku z myślami samobójczymi czy konkretnymi planami odebrania sobie życia. W rozmowach z konsultantami odzyskują równowagę i siłę, by stawić czoła swoim problemom. Każda minuta naszej pracy ma dla dzieci ogromne znaczenie. Codziennie zapobiegamy tragediom”?

Kto wierzy, że premier Morawiecki pomoże, ręka do góry.

Tamara Olszewska

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
MarekAleksanderJantarPolka gorszego sortuHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

Ale po co dzieciom i młodzieży telefon zaufania? Zawsze mogą iść do plebana, który utuli, pocieszy, udzieli rad i już!

HerodAntypis
HerodAntypis

Po co dzieciom telefon zaufania. Od tego jest konfesjonał z bożym pschychologiem w środku. W bardziej skomplikowanych sprawach pomoże egzorcysta. A jak się nie uda to bób tak chciał.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Dzieci interesują ich tylko od poczęcia po narodziny, i wtedy bronią ich jak Częstochowy, a potem „człowieku, radź sobie sam”. Dopiero kiedy jakimś cudem dorosną do oddawania głosów, znów stają się obiektem ich zabiegów, ale tylko w okresie kampanii wyborczych. Tak to widzę, ale chyba jestem w mniejszości.

Jantar
Jantar

Przecież wg Kaczyńskiego i pisowsców, dzieci powinny zwracać się o pomoc do księży, bo tylko „Kościół był, jest i będzie jedynym dzierżycielem moralności” i wobec tego tylko kościelni pracownicy mogą udzielać rad zgodnie z religią i katolickim wychowaniem. No bo jakiej pomocy może udzielić psycholog, czy zwykły obywatel spod telefonu zaufania? Tylko utwierdzić młodego człowieka w jego lewackiej postawie i wrogości wobec kościoła. Dlatego wszystkie takie fundacje trzeba wg Kaczyńskiego zlikwidować, żeby nie wprowadzały zamętu w katolickie wychowanie dzieci.

Aleksander
Aleksander

I kogoś to dziwi?Na klerykalne organizacje forsa zawsze jest.Na pomagające dzieciom nie ma.

Marek
Marek

Spoko. Rydzyk dostanie te fundusze na wpędzanie dzieci z prawdziwymi problemami w jeszcze większe frustracje, na pogłębianie ich problemów, na wpędzanie w poczucie winy, na zmniejszanie (Zerowanie wręcz) ich poczucia własnej wartości. Dodajmy do tego Kukizowy i innych pomysł o zwiększeniu dostępu do broni a będziemy mieli amerykańskie szkoły w Polsce. Dobra zmiana i troska o rodzinę. A my dalej patrzmy i wierzmy, że jak pójdziemy zagłosować to wszystko się zmieni na lepsze i pis grzecznie odda władzę, a kościół zmądrzeje. PS: Żeby było jasne, nie zniechęcam nikogo do głosowania, a tylko zachęcam do przemyślenia co dalej i co będzie… Czytaj więcej »