Obchody rocznicy 4 czerwca 1989

Obchody rocznicy 4 czerwca 1989

W wielu polskich miastach odbyły się rocznicowe obchody pierwszych, częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 r. PiS starał się nie zauważać tej daty. Andrzej Duda wolał „Spotkanie z Błogosławionym” w klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów w Nowym Mieście nad Pilicą, a Beata Szydło była na odpuście w Skoczowie…

Na brak państwowych obchodów 28 rocznicy zwrócił uwagę przewodniczący KOD, Krzysztof Łoziński. – „Rządzący nie chcą, żeby była świętowana. Ta data jest zupełnie im nie na rękę. 4 czerwca jest datą tak ważną, bo zwycięstwo Solidarności, polskiego społeczeństwa nad totalitarną władzą uruchomiło efekt domino – to poszło nie tylko po Europie” – mówił szef Komitetu. Dodał, że „PiS ma już taką narrację, że połowa z tych 10 mln Polaków należących do Solidarności, to byli agenci i esbecy. Posunęli się już do tego, że kwestionują znaczenie największego polskiego, wspaniałego ruchu społecznego, który jest wzorem dla całego świata, odwracają historię do góry nogami” – mówił Łoziński podczas zorganizowanego w Gdańsku pikniku „Wszyscy dla wolności”.

W Warszawie w marszu KOD kilkaset osób przeszło sprzed siedziby Trybunału Konstytucyjnego na plac Konstytucji. Wiele osób przyniosło flagi polskie i unijne. Zgromadzenie zakończył symboliczny „Toast za wolność”, który wzniósł były prezydent Bronisław Komorowski. – „Każdy ma prawo trochę wedle swoich potrzeb, trochę wedle swojej wrażliwości tłumaczyć, jak rozumie wolność, ale tak naprawdę wolność jest jedna – albo jest, albo jej nie ma” – powiedział Komorowski.

Były prezydent podkreślał, że w efekcie wyborów 4 czerwca Polska odzyskała wolność. – „Dzisiaj też mamy prawo i obowiązek upominać się o to, by ta wolność odzyskana była wolnością bezpieczną, aby nikt nie łamał zasad i reguł wolnego społeczeństwa w wolnym kraju, a te wolności są zagrożone, dlatego chciałbym prosić, abyśmy wszyscy mówili, że potrafimy szanować cudze, a nie tylko swoje własne wrażliwości i poglądy” – apelował Komorowski.

Kilkuset uczestników „Marszu dla demokracji” przeszło też w niedzielę ulicami Szczecina. Nieśli ze sobą flagi Polski i Unii Europejskiej. Wśród zgromadzonych byli głównie członkowie KOD, a także działacze Nowoczesnej. – „4 czerwca 1989 r. był dniem, kiedy uzyskaliśmy nadzieję na demokrację, wolność i niepodległość, ale dzisiaj po 28 latach ta nadzieja jest w fazie zwątpień. Nadzieja jest w fazie zwątpień, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość niszczy nasze państwo i instytucje. Obecnie jest zamach na niezawisłość sądów” – powiedział do zgromadzonych na pl. Solidarności były minister spraw wewnętrznych, działacz opozycji w PRL Andrzej Milczanowski. – „Nadwątlona nadzieja musi dalej trwać. Musimy protestować przeciwko poczynaniom władzy, która łamie Konstytucję i na nic się nie ogląda. Dzisiaj jest to czas Misiewiczów, czas dyktatora Kaczyńskiego. Nie możemy utracić tego, co z takim trudem wywalczyliśmy: demokracji i wolności. Musimy pokazywać nasz wyraźny sprzeciw. Jeżeli będziemy solidarni i będziemy walczyć wspólnie to zwyciężymy” – dodał Milczanowski.

Wcześniej Bronisław Komorowski podczas spotkania przy Memoriale Wolnego Słowa w Warszawie, który upamiętnia podziemny ruch wydawniczy z okresu PRL, powiedział o 4 czerwca 1989 r. – „Ta rocznica wydaje się być niekontrowersyjna i oczywista (…). To naród zadecydował, wygrała Solidarność, a więc przede wszystkim to ludzie dawnej Solidarności powinni o tej dacie pamiętać. Nie pamiętają pewnie dlatego, że im nie jest wygodne wspominanie czegokolwiek, w czym ich rola była ograniczona albo niewielka. To jest próba pisania historii na nowo”.
(Źródło: tvn24.pl, pap.pl)

bt
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
PedziwiatrEwa-MariajurekMiraWiśnia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiśnia
Wiśnia

Jedyne bezkrwawe zwycięskie powstanie którego rocznica powinna być świętem narodowym na równi z 11 listopada, pisdzielce lekceważą i dyskredytują. A wszystko dla tego że kiedyś Wałęsa wykopał kaczora ze swojej ekipy. Mój kolega określa takich ludzi mianem mściwych chujków.

Mira
Mira

Na marszu nie byłeś oczywiście.

jurek
jurek

Pod Niespodzianką panowała bardzo miła atmosfera (jak co roku), spotkanie uśmiechniętych ludzi, których, często sobie nieznajomych, od razu łączyło porozumienie i sympatia. Nie było nas wielu, ale wrażenie że są wszyscy pozostało.
Genius loci.

Marsz, niestety… pogrzebowy.

Ewa-Maria
Ewa-Maria

Zaczęło sie od kilkuset osób ale w trakcie dołączali inni i w marszu wzięło udział ok 2000 osób.

Pedziwiatr
Pedziwiatr

A wiecie,co?
W spokojnym,fajnym kraju wyobrażałbym sobie takie świętowanie w następujący sposób.
Ludzie wychodzą sobie na Rynek,do kafejek,pod parasole,nad wodę ,na ławki i beztrosko popijają sobie …to piwko…to kawkę.

Ot,takie marzenie na przyszłość