Nie będzie problemem sama płaca minimalna, ale to, co się da za nią kupić

Obietnice wyborcze zupełnie oderwane od realiów

Kampania wyborcza trwa w najlepsze, a od składanych obietnic aż głowa puchnie. Jedna z propozycji PiS budzi szczególnie wielkie zdziwienie wśród niezależnych ekonomistów. To podwyższenie płacy minimalnej do 3 tys. zł, a w kolejnych latach do 4 tys. zł. Grzegorz Kołodko, gość programu „Fakty po Faktach” nie ukrywa, że nie wierzy w tę obietnicę. Jak twierdzi, to tylko „obietnice przedwyborcze, zupełnie oderwane od realiów ekonomicznych i od ekonomicznego sensu”.

 

Kołodko nie ukrywa, że taki wzrost dochodów wprowadzi Polskę „na zgubną ścieżkę szybkiej, galopującej inflacji” i nie będzie problemem sama płaca minimalna, ale to, co się da za nią kupić. Jest przekonany, że realizacja tego punktu wytrąci „gospodarkę ze stanu, i tak już mocno nadwyrężonej, względnej równowagi”, a obciąży ona najbardziej małych przedsiębiorców, bo to oni poniosą największe koszty, z tym związane.

Nie podobają mu się też zapowiedzi zwiększenia wydatków na obronność do 2,5% PKB. Uważa, że to tylko marnotrawienie pieniędzy i nic więcej.

 

Ekonomista podchodzi krytycznie nie tylko do obietnic PiS, ale również i PO. Uważa, że w tej walce populistycznej „Platforma Obywatelska (…) czasem obiecuje więcej niż PiS. Oni doszli do wniosku, że skoro nie są w stanie zaproponować sensownego, porywającego tłumy, większość wyborców programu, to będą walczyć ich bronią”. Rzeczywiście, obie partii próbują się prześcignąć w obietnicach, nie bacząc na realia. PiS obiecuje nie tylko podwyższenie pensji minimalnej, ale i dodatkową, trzynastą emeryturę oraz pełne dopłaty do hektara dla rolników. Z kolei PO stawia na dodatkową premię za aktywność dla osób zarabiających mniej niż 4,5 tys. zł brutto i wprowadzenie na stałe trzynastej emerytury.

Kołodko wyraźnie zaznacza, że nie stać nas na taką podwyżkę pensji minimalnej, podobnie jak nie stać nas na trzynastą i czternastą emeryturę. Ale co tam. Do wyborów jeszcze miesiąc. Czekam więc na dalsze licytacje i kolejne gruszki na wierzbie.

Tamara Olszewska

Źródło: tvn24

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Jacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

„skoro nie są w stanie [chodzi o PO] zaproponować sensownego, porywającego tłumy, większość wyborców programu”
Podziwiam naiwność profesora Kołodki. Ciekawe, czym on sam chciałby porwać większość „ciemnego ludu, który [wszystko] kupi” (©2005, Jacek Kurski) i który uważa, że pieniądze biorą się z drukarni PWPW, albo (jak sądzą bardziej kumaci) z banku?
Poza tym zgadzam się z Kołodką. Sam swego czasu zarabiałem 35 milionów brutto – co wcale nie znaczy że byłem milionerem.