Obowiązek maseczki to fikcja

Sondaż: Chcemy karania osób, które nie noszą maseczek w miejscach gdzie jest to wymagane?

Nadal w sklepach i pomieszczeniach zamkniętych powinniśmy nosić maseczki albo przyłbice. Money.pl oraz Wirtualna Polska zleciły w zeszłym tygodniu badania, jak przestrzegany jest ten obowiązek. Pracownicy UCE Research przeprowadzili testy w ponad 300 sklepach w całej Polsce.

 

Jak się okazało, tylko w 5 % małych sklepów pracownicy reagowali na brak maseczki. Najlepiej pod tym względem jest w dyskontach, gdzie zwracano uwagę… co 4 osobie. Przy czym sami pracownicy w przeważającej większości stosują środki ochronne. Gorzej jest z ochroną rąk. Prawie nigdzie nie było rękawiczek, a klienci nie mają oporów przed sięganiem gołymi dłońmi po towary z półek, a następnie odkładanie ich z powrotem. Na szczęście wszędzie jest możliwość dezynfekcji rąk, z czego chętnie korzystamy.

Na problem lekceważenia przepisów już pod koniec czerwca zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar. Resort zdrowia twierdzi, że nie ma narzędzi do egzekwowania nakazu – czytamy w money.pl. „Egzekwowaniem powinni zająć się właściciel i personel sklepu czy zarządca komunikacji miejskiej. W dalszej kolejności możliwe są interwencje służb”  – mówił rzecznik MZ, Wojciech Andrusiewicz. „Jesteśmy w bieżącym kontakcie z policją”. Niestety, Komenda Główna Policji nie odpowiedziała na pytanie o interwencje w tej sprawie.

 

Sprzedawca, ale też policja i straż miejska są uprawnione do egzekwowanie nakazu zasłaniania twarzy. Właściciele i sprzedawcy małych sklepów boją się jednak stracić klientów. W dużych sklepach pracownicy nie są w stanie upilnować wszystkich.

Bez poczucia odpowiedzialności samych klientów nikt nie zdoła zmusić ich do przestrzegania  tego przepisu.

/ep/

Źródła:wp.pl, money.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o