Obraźliwe plakaty

Obraźliwe plakaty

Prezydent Białegostoku skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa mowy nienawiści. Chodzi o bilbordy z homofobiczną treścią, jakie pojawiły się na ulicach miasta. Do akcji oplakatowania przyznaje się tajemnicza „Milcząca większość”.

 

Na plakatach namalowano białą i kolorową farbą na czarnym tle hasła typu: „Dewiacje nie przejdą”, „Białystok przeciw zgorszeniom”, „Zło dobrem zwyciężaj”, „Biada światu z powodu zgorszeń”, „Miłość nie dopuszcza się bezwstydu” czy „Ciało nie jest do rozpusty”. Ma to być odpowiedź na billboardy stowarzyszenia Tęczowy Białystok, które w lipcu przypominały o rocznicy pierwszego, brutalnie zaatakowanego, Marszu Równości w Białymstoku.

Billboardy „Milczącej większości” są „obrzydliwą prowokacją. W państwie, które chroni swoich obywateli i obywatelki, szerzenie takich treści byłoby nielegalne, byłoby zwykłym przestępstwem” – mówi Katarzyna Rosińska, jedna z liderek Tęczowego Białegostoku. My wychodziliśmy z pozytywnym przekazem. Naszym celem było wsparcie dla osób LGBT+ oraz edukacja. Osobom dyskryminowanym i zagrożonym należy się wsparcie. Białystok jest dla wszystkich.

 

Szczególnie przykre jest wybiórcze traktowanie Pisma św. Autorzy szczucia powodują, że „niektórzy wierni roszczą sobie prawa do jedynej słusznej interpretacji, wybierając z Biblii, co im pasuje do polityki, ignorując nauczanie Chrystusa, interpretacje papieża Franciszka,” – dodaje Joanna Głuszek z Tęczowego Białegostoku.

Zostań patronem KODUJ24.PL

O usunięcie plakatów wniosła także Kampania przeciw Homofobii. Niestety, jak stwierdził prezydent Truskolaski, „to są prywatne reklamy na prywatnych nośnikach”. Zdjąć ich nie może, jedyne, co zrobił, to zgłoszenie sprawy do prokuratury. Podobnie firma, która rozkleiła bilbordy wyjaśnia, że wykonują jedynie zlecenia agencji reklamowych. Ingerowanie w treść plakatów oznaczałoby z ich strony cenzurę.

„Milcząca większość” ma swoją stronę na Facebooku, gdzie pojawiła się informacja o napływających do nich podziękowaniach za akcję. W odniesieniu do osób LGBT+ używa określenia: „tęczowy totalitaryzm”, ponieważ „jest to ideologia, która dąży do narzucenia wszystkim jedynie słusznych poglądów w sposób bezkompromisowy i (nomen omen) totalny. Próbuje przeniknąć wszystkie dziedziny życia społecznego, instytucje polityczne, pozarządowe, wszelkie społeczności, kończąc na najmniejszej z nich – rodzinie”.

Podsumowując, należy zadać sobie pytanie,  w jaki sposób odmienność seksualna skromnego procenta obywateli polskich stała się nagle ideologią? Kto i dlaczego oskarża osoby nieheteronormatywne o totalitaryzm, i to w kraju, który przeżył już dwa takie ustroje? W jaki sposób życie prywatne obywateli może mieć wpływ na instytucje państwowe?

Władza próbuje wykreować sobie nowego wroga, przypisując osobom LGBT+ znaczenie i wpływy, jakich tak naprawdę nigdy nie mieli. Czy jest to kolejny etap wychowywania swoich zwolenników w strachu, czy temat zastępczy, mający zasłonić wyborcom PiSu np. fatalną sytuację gospodarczą Polski? Jeszcze nie wiemy.

/ep/

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
23 sierpnia 2020 08:39

Różne są stolice w Polsce, np zimowa, kabaretowa, Dolnego czy Górnego Śląska, a Białystok lansuje się na stolicę ciemnoty, przeszłości i prymitywizmu religijnego – konkretnie katolskiego. Jak tak dalej pójdzie, to będą tam żyli prymitywne jak mormoni czy jacyś tam amisze – oczywiście obrażając ich prostackie uczucia religijne.

Jantar
Jantar
23 sierpnia 2020 11:24

Władza nie próbuje kreować nowego wroga. Władza już go wykreowała. Wroga zewnętrznego nie ma, bo mimo szczucia na Unię, większość Polaków, nawet wyborców PiS, chce w niej dalej być. Granice nie są zagrożone żadną wojną. Trzeba więc było znaleźć wroga wewnętrznego. Takim wrogiem w kraju uważanego za katolicki, a takim właśnie chce nas widzieć PiS i kościół, wrogiem są wszyscy obywatele, którzy w jakikolwiek sposób sprzeciwiają się panowaniu religii katolickiej. PiS wraz z kościołem chcą, żeby Polska nie tylko była krajem katolickim na tle krajów zachodnich – chcą, żeby Polska była konstytucyjnym państwem wyznaniowym. Ma to być jedyne katolickie państwo wyznaniowe na świecie, bo takie było życzenie JP2, które ta władza za wszelką cenę chce spełnić i którą tylko z tego powodu ze wszystkich sił wspiera polski kościół. Bo wtedy także oni będą już zawsze rządzić Polską i zawsze będą bezkarni, to właśnie oni będą decydować o każdym szczególe naszego życia. I oni zasłaniają się Bogiem, a papieża Franciszka przecież uważają za antypapieża i życzą mu jak najszybszej śmierci. I tu przypomnę jeszcze słowa prof. Hartmana z jego felietonu: „Każdy wierny zobowiązany jest do posłuszeństwa wobec Kościoła, działania dla jego dobra, dla zwiększenia jego stanu posiadania. Kościół natomiast nigdy w żadnym wypadku nie może zrezygnować z niczego, co już posiadał”. Tak więc kościół usiłuje odzyskać władzę nad światem – na początek nad Polską, bo tu będzie mu najłatwiej. Kościół znów rozpętuje wojnę religijną w Europie przy współudziale władz państwa, które chce utrzymać się u koryta za wszelką cenę.

A tą ceną będzie w końcu wymordowanie połowy społeczeństwa, bo eskalacja tej nienawiści jest już na takim poziomie, że została ostatnia granica do przekroczenia. I będzie ona przekroczona w momencie wpisania homoseksualizmu do kodeksu karnego przez Ziobro. Póki tego nie zrobią, nie mogą dać ostatecznego hasła, a widać, że już nie mogą się tego doczekać.

I na koniec jeszcze dodam, że identyczną sytuację mieli homoseksualiści w III Rzeczy Hitlera. Tam w końcu naziści zamykali homoseksualistów w obozach pracy, a potem wysyłali do komór gazowych. Obozy pracy rząd PiS już właściwie przygotował: czekają już odbudowane PGR-y na ziemiach przejętych od rolników za symboliczną złotówkę, ale nikt nie kwapi się, żeby tam pracować. Tylko patrzeć, jak zrobią z nich obozy pracy dla więźniów politycznych. A jeśli chodzi o piece gazowe to na portalach pisowskich od dawna zgłaszają się chętni do ponownego uruchomienia i obsługi. Nie zawahają się przez masowymi mordami, byle tylko polskie społeczeństwo było jednakowe zewnętrznie i wewnętrznie, znaczy by jednakowo wyglądało i postępowało na rozkaz oraz, żeby tak samo myślało. A pisowcy politycy mówią, że „JESZCZE w Polsce jest wielka tolerancja” – ta tolerancja szybko się kurczy, a jak jej zabraknie to będzie tragedia.

ewa
ewa
23 sierpnia 2020 12:39

Ciekawe że te plakaty są z naszych podatków ! Pisie łachudry traktują Polaków jak niewolników

Paolo
Paolo
24 sierpnia 2020 07:55

Białystok – to bardzo wiele wyjaśnia. To ta część świata z najmniejszą liczbą toalet na mieszkańca i najmniejszą liczbą magistrów w populacji? To tam mieszka niejaki kandydat Kononowicz?
Czy wtykanie palca lub innego członka w pupę ministrantowi to rozpusta, czy zgorszenie? Masturbacja przy dziewczynkach przed 1 komunią to bezwstyd, czy może nuż dewiacja? Kiedy zobaczę przy kościele billboard „Miałem iść do więzienia, ale poszedłem na inną parafię”? Powiedzieć dulszczyzna, to jakby nic nie powiedzieć.

AntyKaczor
AntyKaczor
24 sierpnia 2020 09:39
Reply to  Paolo

Przeca z konsekrowanym ciałem to nie grzech.

Paweł
Paweł
24 sierpnia 2020 11:35
Reply to  Paolo

Nie chciałbym być niemiły, ale skoro wiesz, ze Białystok to miasto z najmniejsza ilością toalet na jednego mieszkańca to zdradź nam ile osób przypada w twoim dominium na jeden wychodek?