Ochroniarz Kaczyńskiego buszuje po kuluarach Sejmu

Jarosław Kaczyński w Sejmie pierwszy raz po „taśmach".

Poseł Sławomir Nitras z PO spotkał w kuluarach sejmowych prywatnego ochroniarza Jarosława Kaczyńskiego. Próbował dowiedzieć się, na jakiej podstawie ten tam przebywa, jednak mężczyzna odmawiał wyjaśnień i mówił jedynie, że „ma upoważnienie”, nie chciał się też przedstawić. Nitras pytał o szczegóły i zaznaczał, że do kuluarów wstęp mają tylko posłowie, Straż Marszałkowska i upoważnione osoby. Poseł pytał też strażników, ale ci najpierw ignorowali pytania, a potem stwierdzili, że nie mają obowiązku udzielenia informacji. W końcu na miejscu pojawił się „sprawca” zamieszania, Jarosław Kaczyński, przed którym ochroniarz otworzył drzwi na klatkę schodową. Jedyna reakcja, na jaką się zdobył prezes PiS, było kuriozalne pytanie skierowane do posła: – „Czy aby pan jest o zdrowych zmysłach?”.

https://www.youtube.com/watch?v=7bqQmbONkX0

Nie tylko rzeczone pytanie, ale całe zdarzenie zasługuje na komentarz. I nie dlatego, że osobisty ochroniarz Jarosława Kaczyńskiego ma za sobą epizod aktorski – zagrał… ochroniarza Lecha Kaczyńskiego w filmie „Smoleńsk”. To drobny, acz zabawny szczegół. Jednak warto zauważyć, co się kryje za faktem, że uzasadnione poselskie pytanie bez żadnego skrępowania traktowane jest jako przejaw deficytów psychicznych. Wynika to z poczucia bezkarności. Przypomnijmy, że po Sejmie przedstawicielom mediów poruszać się jest coraz trudniej – wbrew publicznym deklaracjom rządzących – co odbiega od standardów demokratycznego państwa prawa. Teraz do kuluarów sali plenarnej Sejmu dziennikarze nie mogą wejść, ale osobisty ochroniarz Jarosława Kaczyńskiego już tak.

Na koniec kolejny incydencik, doskonale ilustrujący powyższe tezy. Otóż dziś na korytarzu prowadzącym m.in. do biura prasowego PiS w Sejmie pojawili się funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej. Do tej pory dziennikarze mieli jeszcze swobodny dostęp do tej części Sejmu. Obecnie, jak tłumaczą strażnicy, by wejść na korytarz konieczne jest zaproszenie od posła. Chyba że wchodzą bez sprzętu, jak wyjaśniał jeden z nich dziennikarce TVN24 Agacie Adamek.
(Źródło: tokfm.pl; tvn24.pl)

mpm

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
5 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
AnnaPlus ujemnyWandaZwykły KowalskiAndrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mariola
Mariola

To kolejny raz (bodaj czwarty) gdzie na tym i wcześniejszym KOD-owskim forum z ogromnym uznaniem odnoszę się do obiektywizmu, przenikliwości i profesjonalizmu Agaty Adamek. Pani Agato szacunek! Jeśli chodzi o zapytanie prezesa: „czy pan jest przy zdrowych zmysłach?” Bardzo na miejscu i zasadne, skoro ochroniarz to aktor! Gdzie nasza narodowa duma Sejm się zamienia nam zamienia w „polskie” hollywood. Do tego obecny od ponad 20 lat odtwórca kreacji „Placka” z kultowej produkcji lat 60-tych, który z tej roli nigdy nie wyszedł. No!no! wnet cały świat nam będzie SEJMU zazdrościł.

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski

Widzisz Mariolu, to było przy drzwiach, więc poseł K widząc swoje odbicie spytał „czy pan jest przy zdrowych zmysłach”? 😉

Mariola
Mariola

Myślisz, że ma że ma jeszcze zdolność zgodnie z prawdą odpowiedzieć sobie? ;))

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski

Jeśli prawda jest jego prawdą to tak, bo nikt inny go nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne.

krakus
krakus

Nie buszuje tylko sprawdza czy teren jest bezpieczny dla prezesa partii rządzącej, po tym jak złodzieje z PO grzebali w rzeczach prezesa.

Plus ujemny
Plus ujemny

Jako centusia powinno Cię zaboleć że z naszych podatkowych pieniędzy przeznaczamy na ochronę zwykłego posła 1,2 miliona złotych rocznie.
Weterynarz od kotów jest płatny oddzielnie.

Andrzej
Andrzej

Oj tam oj tam – istnieje domniemanie, że to był uprawniony pielęgniarz -ochroniarz- Kacz.

Wanda
Wanda

To jest pielęgniarz 🙂 K. dostaje okolicznościowe przepustki z Tworek. Podaje mu regularnie leki 🙂

Anna
Anna

To wyraz chamstwa i poczucia całkowitej bezkarności.