Od dziś w Warszawie mamy ulicę Lecha Kaczyńskiego

Od dziś w Warszawie mamy ulicę Lecha Kaczyńskiego

Mimo apeli mieszkańców, mimo odbytych konsultacji społecznych, wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera z nadania PiS pozmieniał 47 nazw ulic w Warszawie. Al. Armii Ludowej zamieniła się – a jakże – w ul. Lecha Kaczyńskiego. To długi odcinek Trasy Łazienkowskiej od al. Niepodległości do Wisłostrady.

Przeprowadzone przez wojewodę zmiany to efekt przegłosowanej w Sejmie półtora roku temu ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. – „Podstawowym założeniem przy wyborze nowych patronów były nazwiska wielkich Polaków, których nie było dotąd w przestrzeni Warszawy” – oznajmił wojewoda Sipiera. Jak więc rozumieć nadanie ulicy Dąbrowszczaków imienia Borisa Sawinkowa? To rosyjski przeciwnik bolszewików. Na nic też zdały się apele historyków o pozostawienie tej ulicy starej nazwy.

Mieszkańcy ul. Zygmunta Modzelewskiego (ministra spraw zagranicznych w latach 1947-1951 i członka KC PZPR) będą mieszkali przy ul. Jacka Kaczmarskiego. Ta ulica ma wiele tysięcy adresów. Po głośnych protestach mieszkańców w poprzedniej dekadzie od dekomunizacji ul. Modzelewskiego odstąpił ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński.

Mimo apeli mieszkańców i radnych Ursynowa o pozostawienie nazwy ulicy Związku Walki Młodych nowym patronem ulicy został Andrzej Romnicki „Morro”. Pod petycją zebrano ponad 900 podpisów. To już druga zmiana nazwy – poprzednią (na Józefa Szczepańskiego, autora powstańczej piosenki „Pałacyk Michla”) mieszkańcy zaskarżyli z powodzeniem w sądzie administracyjnym.

Wojewoda Zdzisław Sipiera przyznał, że nie konsultował się ze stołecznym samorządem! Jarosław Szostakowski, lider klubu PO w Radzie Warszawy, zapowiada jednak odwołanie do sądu administracyjnego. – „Decyzja wojewody jest skandaliczna, nadużył swoich prerogatyw do promocji polityki historycznej swojej partii. Odwołamy się od tej decyzji do sądu administracyjnego. Uważamy, że wojewoda przekroczył swoje uprawnienia” – powiedział „GW” Szostakowski.
(Źródło: wyborcza.pl)

bt

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "Od dziś w Warszawie mamy ulicę Lecha Kaczyńskiego"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zwinka

Ale za to ile kasy wpłynie do budżetu za zmiany pieczątek, dokumentów itp. …Rydzyk już zaciera pulchne łapki.

Maciek123454321

Dlaczego nie pójdą na całość?? Wszak pl. Piłsudskiego jest już (podobno) rządowy, więc śmiało, pisuary. Nazwijcie go imieniem Karalucha Wielkiego! Krakowskie Przedmieście nazwać Aleją Pisuarów, a plac Defilad nazwijcie placem św. bł. wiel. Geotryska Rydzyka. Jak szaleć, to szaleć. A tak na marginesie, panie sipiera – jak smakuje pupa Karalucha Wielkiego? I tak nic z tego nie wyjdzie, bo nadawanie nazw ulicom i placom należy do kompetencji samorządów. Zatem – WARA!!!

Janek

Powinni nazwać coś imieniem tego łatwopalnego Piotra. Najlepiej w pobliżu remizy Straży Pożarnej.

smętek

Warszawa, stolica Polski, jest traktowana jak śmietnik! Co dla naszego miasta, państwa, zrobił L.Kaczyński żeby jego imieniem nazywać ulicę. Państwo uprzejmie zapomnieli to „spieprzaj dziadu” i następujący po tym rechot.

jack Dunster

So who will pay for the time and money needed by the residents and resident businesses to change their identity cards and all their documentation? Will the governor pick up the bill?

Polka gorszego sortu

No. For all data and papers conversions will pay the residents. Don’t pretend you don’t know. Please!

Andrzej

Będzie tak jak w starym dowcipie. Podchodzi facet do kasy i prosi bilet do Katowic. Kasjerka odpowiada – nie ma Katowic jest Stalinogrod. A facet na to – nie szkodzi i tak wysiądę w Katowicach. Taka zmiana nazwy nic nie da. I tak jeszcze przez wiele, wiele lat ludzie będą posługiwać się starą nazwą.

Janek

Tak będzie. Pamiętam, że po denominacji z 1995 roku niektórzy po 10 latach jeszcze operowali milionami.

Grześ

ja też ścieżkę za stodołą nazwałem imieniem najlepszego prezia.

wpDiscuz