Od przyszłego roku zakupy tylko w co drugą niedzielę

Sąd za zamknięcie galerii handlowych?

Od 1 marca 2018 r. zakaz handlu będzie obowiązywał przez 2 niedziele w miesiącu, w kolejnym roku przez 3 – co oznacza, że sklepy będą otwarte tylko w ostatnią niedzielę. W 2020 r. handel nie będzie możliwy poza kilkoma wyjątkami. PiS przyjął to rozwiązanie, choć nie wiadomo, jakie będą skutki ekonomiczne zakazu.

– „Cały projekt to bubel legislacyjny” – mówiła w Sejmie Izabela Mrzygłodzka z PO, twierdząc, że przepisy są sprzeczne, niejasne i niezgodne z prawem Unii Europejskiej. – „Dziwię się, że prezes nie dał zielonego światła na wyłączenie internetu w niedzielę, żeby rodziny mogły spędzać ten czas razem” – ironizowała z kolei Paulina Henning–Kloska z Nowoczesnej.

Wyjątki, o których mowa, to niedzielny handel m.in. na stacjach paliw, dworcach kolejowych i portach, w aptekach i sklepach internetowych. Nie wiadomo jednak, które sklepy będą mogły być czynne na dworcach. Nie sprecyzowano bowiem, co w sytuacji, gdy dworzec jest połączony z centrum handlowym – w wielu miastach przeciez tak jest. W ustawie PiS zapisano to następująco: „Sklepy mogą być otwarte, ale w zakresie związanym z bezpośrednią obsługą podróżnych”. Konia z rzędem, kto powie, co to znaczy?

Ustawa ma ponoć pomagać pracownikom handlu, którzy będą mieć wolne niedziele. Tymczasem będzie on ciągle dozwolony choćby w placówkach, w których jest on prowadzony przez przedsiębiorcę, będącego osobą fizyczną, osobiście. Chodzi tutaj nie tylko o drobne sklepiki, ale również o sieci franczyzowe, jak np. Żabka. Z kolei zatrudnieni na stacjach benzynowych, gdzie handel w niedziele będzie dozwolony, będą mieć zdecydowanie więcej pracy. O jakiej więc trosce o ludzi można w tym przypadku mówić?

Lista wyjątków jest znacznie dłuższa – jest ich 29. Rodzi to uzasadnione wątpliwości, kto i kiedy będzie mógł handlować. Wyjątki oznaczają również, że ustawa może być pomocą publiczną dla niektórych przedsiębiorców, na co musiałaby zgodzić się Komisja Europejska. Ale zgodnością polskiego prawa z unijnym PiS nie przejmuje się od dwóch lat. A że mogą grozić za to sankcje… cóż…

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zwinka
Zwinka
25 listopada 2017 00:17

Bojownik o kościelną tacę przeżywa swoją victorię. A co tam, że Polska osiada na mieliźnie. niedziele bez handlu są ważniejsze.