Od września szkoła ponownie za pośrednictwem internetu? Nie wszystkim ten pomysł się podoba

Jest decyzja: 1 września dzieci wracają do szkół

Na temat potencjalnego kontynuowania zajęć zdalnych wypowiedział się już minister Dariusz Piontkowski. „Dziś tego nikt nie jest w stanie powiedzieć. Na razie nowy rok szkolny będziemy starali się przygotować tak, aby dzieci i nauczyciele mogli wrócić do tradycyjnych zajęć. Ale dziś jeszcze odpowiedzi na to nie udzielimy” – powiedział.

W podobnym tonie temat poruszony został przez rzeczniczkę MEN Annę Ostrowską. „Trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała nauka w szkołach i placówkach od nowego roku szkolnego. Trudno też konkretnie opisać, jakie zostaną podjęte decyzje w danej sytuacji. Dla nas kluczowe jest bezpieczeństwo uczniów, nauczycieli i dyrektorów i zrobimy wszystko, aby byli oni bezpieczni i mieli dostosowaną formę nauczania i uczenia do określonych warunków” – stwierdziła urzędniczka.

 

Bieżące działania MEN wskazują jednak na to, że zajęcia mogą być całkowicie zdalne. Kuratorzy pytają już szkolnych pedagogów o „dobre praktyki” z lekcji. Ośrodek Rozwoju Edukacji ma natomiast przygotować bazę informacji na ten temat. Również znowelizowania „Karta Nauczyciela” ma zawierać fragmenty mówiące o „narzędziach informatycznych” dedykowanych pracownikom placówek oświatowych.

Wspomnianym „narzędziem informatycznym” może być np. stworzenie jednolitej aplikacji e-learningowej dla wszystkich szkól na terenie całego kraju – ministerstwo pracuje też nad programem, który umożliwi komunikowanie się poprzez wideo. „Będziemy dążyli do tego, aby pojawił się także komunikator wideo jeszcze przed kolejnym rokiem szkolnym” – zapowiedział PiS-owski minister edukacji.

Pomysł przedłużenia e-lekcji nie odpowiada przede wszystkim rodzicom uczniów. „Przez cały czas edukacji zdalnej było nam ekstremalnie trudno. Nie chodzi tylko o sprzęt, który w naszym wypadku nie jest najnowszy, ale też efektywność tej nauki, kwestie oceny, wystawiania stopni. Czy to w ogóle może być sprawiedliwe i wymierne?” – pyta w rozmowie z „Wyborczą” jedna z matek.

 

Rodzice zrzeszeni w grupie internetowej „Strajk rodziców” (kilka tys. członków) zapowiedzieli, że w razie przedłużenia nauki zdalnej wyjdą na ulice miast. „Organizujemy się w celu stworzenia ruchu, który wymusi na rządzących otworzenie wszystkich szkół, przedszkoli, żłobków i uczelni bez reżimów sanitarnych” – ostrzegli.

Sytuacja jest o tyle trudna, że przecież wiele dzieci w ogóle nie loguje się na zajęcia. Co z nimi? Co z dziećmi, które dopiero rozpoczną naukę w przyszłym roku?

Wiadomo, że bezpieczeństwo na pierwszym miejscu, ale nie wyobrażam sobie, że dzieciaki z pierwszych klas nie będą miały szansy, żeby poznać i polubić się w realu. Że będą znały swoich kolegów z klasy jedynie z komputera. To byłby jakiś koszmar. Co to będzie za klasa? Bez prawdziwych relacji społecznych, prawdziwych przyjaźni, prawdziwych sporów… Strasznie tych dzieciaków żal” – mówi jedna z matek.

Rząd, planując przedłużenie e-learning, nie pomyślał najwidoczniej ani o dzieciach, ani o ich rodzicach, którzy muszą pracować i zarabiać na utrzymanie rodzin…

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
18 czerwca 2020 17:21

Sprzęt do e-learningu na całą Polskę? Antonow kilka razy będzie obracać. Co tam uczniowie ich rodzice i nauczyciele skoro tyle milionów jest do wyjęcia. Wczorajsze pytanie o obowiązkowej szczepionce na korona wirusa nie było takie bez sensu. Wprowadzi się obowiązek zdalnego nauczania i do szumowiny dołączy pionkowski. A jak ktoś będzie przeszkadzać, to jest dobre ZOMO.+.

Shaq
Shaq
19 czerwca 2020 07:24

Jestem pewien, że Piontkowskiego niewiele obchodzi jakość kształcenia, On jest w tym MENie od pilnowania, żeby we wszystkich szkołach wisialy krzyże, a katecheci dostawali pieniądze na czas,
Przy okazji, pod tytułem artykułu kolejne zdjęcie pięknie dokumentujące niepowtarzalną, ciemno-brązową kolorystykę uzębienia Jarosława Wielkiego.

babcia1basia
babcia1basia
21 czerwca 2020 10:27

Wg mnie – przedłużanie zdalnego nauczania ma doprowadzić rodziców do wyrażenia zgody na nieobowiązkowe szczepienie dzieci, które to szczepienie umożliwi dziecku uczęszczanie na zajęcia w placówce oświatowej. . Ale to moja teoria. Zobaczymy, czy się sprawdzi….