Oficerowie WSI, absolwenci Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżynskiego, w „wyczyszczonej” armii Macierewicza

Oficerowie WSI, absolwenci Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżynskiego, w „wyczyszczonej” armii Macierewicza

Obłuda Macierewicza jest niesłychana – niektórzy „moskiewscy” oficerowie jednak mogą służyć w „wyczyszczonej” przez niego armii. Przyjmując tekę szefa resortu obrony Antoni Macierewicz wytyczył sobie jeden najważniejszy cel: oczyścić armię ze „złogów PRL”. Pierwsi na linii ministerialnych strzałów znaleźli się generałowie po kursach w Moskwie. I co? Otóż w ostatnim czasie coraz częściej okazuje się, że wokół Macierewicza aż roi się od oficerów wywodzących się z Wojskowych Służb Informacyjnych, które obecny szef MON przez lata uznawał za siedlisko wszelkiego zła. Absolwenci uczelni w byłym ZSRR zasilają też zagraniczne placówki dyplomatyczne jako attaches obrony.

To przecież sam Macierewicz likwidował WSI! Był autorem raportu o ich działalności. Wielokrotnie przypominał, że niemal wszyscy wyżsi rangą funkcjonariusze WSI byli szkoleni w Moskwie za czasów ZSRR. – „WSI były służbą niewydolną, niechroniącą państwa polskiego” – mówił jeszcze trzy lata temu.

A dziś wysyła ludzi z byłej WSI na zagraniczne placówki! Jak pisze „Fakt”, gdziekolwiek pojawi się za granicą, czeka na niego… były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych, którego osobiście tam delegował. Doskonałym przykładem jest płk Zbigniew Rybka, attaché obrony w Atenach, któremu podlega również Albania. Placówkę objął w lipcu br. Z kolei zastępcą attaché obrony w Waszyngtonie jest płk Michał Sprengel, też dobrze znany w kręgach dawnych wojskowych służb. Od 1 sierpnia „ambasadorem wojskowym” w Budapeszcie jest płk Tomasz Trzciński, także z WSI. Podobnie jak kolejni oficerowie, których Macierewicz wysłał lub którym przedłużył pobyt na placówkach: płk Jerzy Ptaszek w gruzińskim Tbilisi, płk Sławomir Mnitowski w stolicy Jordanii – Ammanie, płk Dariusz Marynowski attaché w armeńskim Erywaniu czy płk Zbigniew Rosiński w Belgradzie. Każdy z nich ma za sobą przeszłość w WSI.

Dość szokującą i jeszcze trudniejszą do wytłumaczenia ilustracją obłudy i podwójnych standardów stosowanych przez Macierewicza jest obsada stanowiska komendanta Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach. Od 5 lat tę ważną funkcję pełni płk Wiesław Mitkowski, który przed 1990 r. ukończył słynną Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Łączności w Zegrzu. Mitkowski studiował także w Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego, która kształciła oficerów politycznych Ludowego Wojska Polskiego.

Można tez zapytać, w jaki sposób generał Krzysztof Motacki po kursie odbytym w sowieckim wywiadzie wojskowym GRU został dowódcą natowskiej jednostki w Polsce? Co sprawiło, że gen. Bogusław Samol został współautorem Strategicznego Przeglądu Obronnego – jednego z najważniejszych dokumentów dotyczących funkcjonowania naszych sił zbrojnych – choć jest absolwentem moskiewskiej Akademii Wojsk Pancernych! Okazuje się, że Samol jest również autorem… reformy systemu dowodzenia armią, która budzi ogromne zastrzeżenia prezydenta Andrzeja Dudy. Jak bardzo gen. Samol musiał się Macierewiczowi okazać przydatny, skoro sięgnął po niego z rezerwy kadrowej MON?! Jak ujawnia „Fakt”, w 2016 r. Macierewicz zabiegał nawet o włączenie gen. Samola do grupy ekspertów NATO pracujących nad reformą struktur Sojuszu. NATO jednak kandydaturę odrzuciło. I to nie koniec kariery Samola, który ma w przyszłym roku objąć intratną funkcję na… Ukrainie jako doradca szefa sztabu ukraińskiej armii – ustalił „Fakt”.

Wspomniani oficerowie to prawdziwy „powód do dumy” dla czyszczącego Wojsko Polskie ze „złogów” ministra obrony.
(Źródło: „Fakt”)

/p/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Oficerowie WSI, absolwenci Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżynskiego, w „wyczyszczonej” armii Macierewicza"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Samocha

Czy jest ktoś jeszcze kto uważa, że to błędy wynikające ze głupoty zwykłej….? To świadoma i przemyślana taktyka. Od A do Z.

PiJar

Wariat albo agent. Nie wiadomo co niebezpieczniejsze. A może i jedno, i drugie? Aż strach się bać.

adama

Ponadto Macierewicz topi miliardy złotych w przedsięwzięciach nie przynoszących realnego wzmocnienia Polskiej Armii. Przez dwa lata modernizacja naszej armii to krok w tył wobec modernizacji armii Rosji. Pieniądze się rozejdą a Polska zostanie bezbronna. Czy o to chodzi?

Samocha

A jeśli tak…..??? Tak czy siak i z której strony by nie patrzeć – strach się bać.

Andrzej

Zegrze kuźnią kadr WSW? Ludzie skąd takie wiadomości. Owszem to była kuźnia kadr ale specjalistów łączności i to jednych z najlepszych w ówczesnej armii.

Andrzej

” ukończył słynną Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Łączności w Zegrzu. Była to kuźnia kadr Wojskowej Służby Wewnętrznej.” też ukończyłem tę szkołę ale dużo wcześniej niż przywołany pan pułkownik. Ale jakoś nikt nie próbował skaptować mnie do tej służby. Jakoś nikt z moich kolegów też do tej służby nie wstąpił Uczciwie przesłużyłem w naszej armii w wojskach lotniczych 27 lat. . I co może teraz mam sie bic w piersi, że ukończyłem własnie tę szkołę. A może taką kuźnią kadrWSW była też słynna wyższa szkoła oficerska wojsk lądowych we Wrocławiu.

jacek

Tak się składa, że z całym szacunkiem, ale służby wywiadowcze nie werbują wszystkich jak leci.

Andrzej

Widać nie byłem godzien. Chociaż przez wiele lat z racji pełnionych obowiązków miałem dopuszczenie do wiadomości „Tajne spec znaczenia” o ile wiesz o co chodzi.

jacek

Brawo zostałeś dopuszczony do przetwarzania ich normalnym trybem… co jest wielkim osiągnięciem, ale nie zostałeś dopuszczonych do ich drugiego „życia”, czyli fałszowania, manipulowania, wykradania, oszukiwania itp. działania, które mogłyby podważyć twoją godność osobistą…

Samocha

W takim razie spytaj sam siebie, dlaczego obecny ministrunio szkołę zlikwidował, dlaczego nikt do Was nie walił z propozycjami, itd itp…….Część odpowiedzi w tekście powyżej.

wpDiscuz