Olbrzymie nagrody w NIK. Suma kwot idzie w miliony

Olbrzymie nagrody w NIK. Suma kwot idzie w miliony

Dziennikarze Onet.pl dotarli do zestawienia premii wypłaconych najważniejszym ludziom w NIK. To zestawienie podkreśla aktualność starego przysłowia, że najciemniej pod latarnią. W latach 2017-2019 kilkadziesiąt najważniejszych osób w NIK podzieliło się 7 milionami nagród.

Tylko 5 osób z kierownictwa Najwyższej Izby Kontroli otrzymało w sumie ponad pół miliona premii. Dwudziestu radców prezesa – średnio po 120 tysięcy, a dyrektorzy departamentów i delegatur terenowych NIK nawet więcej. Rekordzistą jest radca Józef Górny z AWS, wieloletni pracownik tej instytucji, nagradzany 31 razy.

 

Wiele z tych nagród wypłacał jeszcze związany z PO Krzysztof Kwiatkowski, który kierował NIK do lata 2019 r. Przy czym sam Kwiatkowski otrzymał znacznie mniej od swoich podwładnych, bo 85 tys. zł.

Wypłaty ruszyły z kopyta, gdy do tej instytucji, cieszącej się niegdyś wysokim zaufaniem społecznym, zaczęli trafiać ludzie z PiS. Do osób wysoko nagrodzonych należą też koleżanka Marty Kaczyńskiej, Małgorzata Motylow czy syn Anny Sobeckiej. Oczywiście każdy nowy urzędnik wyższego szczebla natychmiast wnioskuje o nagrody dla swoich podwładnych.

 

Temat nie jest nowy, a Izba zawsze odpowiada powoływaniem się na ustawę z 1981 r. o wynagradzaniu osób na kierowniczych stanowiskach oraz inne podobne przepisy, jak paragraf 8. zarządzenia marszałka Sejmu „o tworzeniu funduszu nagród w wysokości 3 % wynagrodzeń”. Łączna pula nagród zależy zatem od budżetu NIK.

Raport w sprawie Bizancjum w NIK – pisze na:Temat – nie miał ujrzeć światła dziennego. PiS blokuje w Sejmie ujawnienie wyników przeprowadzonego niedawno audytu. W minionych latach takich wysokich nagród nie było – pisze ktoś w komentarzu do artykułu na:Temat, najwyraźniej dobrze zaznajomiony ze sprawą. – Ważniejsze jest uzasadnienie indywidualnych wypłat oraz porównanie ich wysokości z nagrodami dla podstawowej kadry kontrolerskiej, która realizuje podstawowe zadania Izby, często … w niełatwych warunkach”.

Niestety, jak pisze Onet.pl – ani były prezes NIK, ani Marian Banaś, piastujący tę funkcję od 30 sierpnia 2019 r. – nie skomentowali polityki nagradzania pracowników.

Kto zatem podejmie się kontroli w NIK?

/ep/

Źródło:onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o