Olbrzymie premie dla szefów Instytutu Pamięci Narodowej

Olbrzymie premie dla szefów Instytutu Pamięci Narodowej

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek i jego trzej zastępcy otrzymali w 2018 r. gigantyczne premie. Łącznie wypłacono im prawie 117 tys. zł, tzn. średnio po 29 tys. zł dla każdego z nich – informuje „Super Express”.

Nagrody otrzymali także pracownicy centrali i oddziałów IPN.  W ubiegłym roku każdy z nich dostał po ok. 2 150 zł. W sumie na ten cel przeznaczono ponad 4,7 mln zł.

„Nie przypominam sobie żadnych spektakularnych sukcesów IPN i uważam, że te nagrody się nie należą. Będziemy żądać szczegółowych wyjaśnień, za co przyznano premie dla prezesa, wiceprezesów i pracowników IPN” – powiedział „SE” poseł PO Borys Budka.

A poseł PiS Marek Ast oczywiście broni tej instytucji: – „IPN dobrze służy Polsce i jeśli dobrze pracuje, to nagrody się należały”. No to przypomnijmy, czym się ostatnio zajmuje –  „IPN zaczyna wybielać zbrodnie Romualda Rajsa „Burego”.

bt

Źródło: se.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
FeldkuratLeszekMaria Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maria
Maria

„Te nagrody po prostu im się należały”
bo muszą napisać historię Polski od nowa i po myśli wodza narodu, a to niełatwe zadanie

Leszek
Leszek

Im się to słusznie należało. IPN otrzymał z Nowogrodzkiej MISJĘ udowodnienia, że TW Bolek kapował na antykomunistyczną opozycję i z zadania wywiązał się wzorowo. Przy ekspertach-grafologach przez nich zatrudnionych, eksperci Komitetu Noblowskiego okazali się małymi, niedouczonymi kaziami.

Feldkurat
Feldkurat

A wybielanie „” Łupaszki”” to betka . Tym bardziej , że trzeba było zmienić własną negatywną opinię pod aktualne polit potrzeby PiS-lamu.