Olga Tokarczuk: „To nie są wyniki wyborów, które by mnie uszczęśliwiały”

Kiełbasa polska! „Prawicowe media znalazły wreszcie upragnionego haka na Noblistkę”

– „To nie są wyniki wyborów, które by mnie uszczęśliwiały” – powiedziała Olga Tokarczuk w TVN 24. Przypomnijmy, że tuż przed wyborami laureatka literackiej Nagrody Nobla mówiła, że są one najważniejsze od 1989 roku. – „To jest wybór między demokracją a autorytaryzmem” – stwierdziła.

 

Teraz, kilka dni po wyborach, mówi, że w wynikach wyborów dostrzega jednak dla siebie „promyk nadziei”. – „Jako optymistka uważam, że stało się też wiele dobrego w tych przegranych wyborach dla opozycji. Uważam, że w Sejmie pojawili się bardzo ciekawi, mądrzy, młodzi ludzie, którzy mają inną wizję tej naszej wspólnoty i przyszłości Polski” – powiedziała Tokarczuk.

Noblistka wymieniła też ważne z jej punktu widzenia priorytety polityki w Polsce. – „Wszystkie elementy związane z ekologią, z klimatem. To jest coś, co jest najważniejszym, według mnie, zadaniem, problemem przed naszymi politykami. Bez tego się nie da niczego zrobić, tym się trzeba zająć najpierw” – stwierdziła. Równie istotna jest dla niej sprawa wykluczania kobiet i ich praw. – „Żadne społeczeństwo, które w jakiś sposób represjonuje kobiety, nie pozwalając im na wolny wybór swojego życia, jest społeczeństwem chorym” – powiedziała pisarka.

Olga Tokarczuk była pytana, czy powtórzyłaby swe wcześniejsze słowa, w których oceniła, że „wymyśliliśmy sobie historię Polski jako kraju niezwykle tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy rzeczy straszne jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów”. – „Jak najbardziej” – odparła Tokarczuk.

Noblistka próbowała też wytłumaczyć, dlaczego część Polaków jest nietolerancyjna, boi się obcych i potrafi atakować mniejszości, np. LGBT. – „Myślę, że to nie jest tak, że my mamy jakąś ksenofobię wyssaną z mlekiem matki, aczkolwiek kultura, zwłaszcza od międzywojnia poprzez to, jak komuniści w Polsce Ludowej budowali homogeniczną też wizję narodu, że to oczywiście jest w naszej kulturze, ale nie tak, żebyśmy byli jakoś przesiąknięci tym zupełnie. To, co się stało przez ostatnie lata jest efektem bardzo sprawnej propagandy i prowadzonej polityki” – mówiła.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o