ONR próbował zakłócić obchody 77 rocznicy zbrodni w Jedwabnem

ONR próbował zakłócić obchody 77 rocznicy zbrodni w Jedwabnem

– „Jesteśmy tutaj, aby się modlić. Modlitwa jest podstawowym warunkiem pamiętania i pojednania. Stajemy tu, pamiętając słowa Jana Pawła II, który zaprosił Kościół katolicki, żeby dokonał rachunku sumienia, w tym chodziło o grzech antysemityzmu. Kościół w Polsce opłakuje wszelkie akty nienawiści, wszelkie akty przemocy wszelkie przejawy antysemityzmu, jakie kiedykolwiek miały miejsce tutaj, w tym miejscu, w którym stoimy oraz tych, których tu spotkała śmierć, która ich tutaj nie powinna spotkać” – powiedział w Jedwabnem o. Wiesław Dawidowski z komisji ds. dialogu z judaizmem Episkopatu Polski podczas uroczystości w 77. rocznicę zamordowania Żydów w tej miejscowości, którego dokonali Polacy. Ks. Wojciech Lemański zainicjował zbiorowe odczytywanie nazwisk żydowskich mieszkańców Jedwabnego.

W Jedwabnem pojawiła się także grupa oenerowców z transparentami: „Polski naród nie przeprosi za niemieckie zbrodnie”, „Żądamy ekshumacji w Jedwabnem”, „O tej zbrodni Niemców – nie Polaków – pamiętamy. I wznowienia ekshumacji żądamy!”. Jak opisuje wyborcza.pl, jeden z nich (z mikrofonem dołączonym do kamery TVP) zaczepiał uczestników uroczystości, w tym kilkakrotnie naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha. – „Ekshumacja w Jedwabnem trwała dwa i pół dnia. To była żenada z polskości” – powtarzał jeden z oenerowców.

Natomiast działacze olsztyńskiego KOD, którzy również przyjechali do Jedwabnego, przynieśli transparenty z napisami: „Przepraszamy Europę i przyjaciół Żydów za antysemityzm i faszyzm ONR-owców i sekty pisowskiej”, „Przepraszamy za mordy i pogromy dokonane przez Polaków”.

Przewodniczący żydowskiej gminy wyznaniowej w Warszawie Lesław Piszewski przestrzegał: – „Sprzeciwiamy się antysemickim wystąpieniom i publikacjom. Nienawiść zawsze zaczyna się od słów”. Według ustaleń śledztwa przeprowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej, 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem grupa polskiej ludności zamordowała co najmniej 340 żydowskich sąsiadów. Większość – kobiety, mężczyźni i dzieci – została spalona żywcem w stodole.

bt

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Waldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Pamiętam, jak zaraz po stanie wojennym zabrano nas na „szkolenie” (oczywiście przymusowe) i jakis politruk przekonywał , że już jako małe dziecko, słuchając komunikatów z hitlerowskich szczekaczek był pewny, że Katyń to zbrodnia niemiecka. Tą samą drogą idzie dziś ONR w zakłamywaniu historii i jest to tym bardziej ohydne, że ten antysemityzm na Podlasiu i gdzie indziej umiejętnie przez lata podsycali ich antenaci.