Opętanie da się wyleczyć

Czy tekstu Tamary nie będzie ?

Kościół przehandlował dobrą nowinę na „dobrą zmianę”

Ksiądz Marek Czernecki, proboszcz z Łobodna w gminie Kłobuck, zmuszony został do opuszczenia parafii, bo mieszkańcom bardzo nie spodobały się jego wielkopańskie maniery i wyśrubowany cennik usług. Odchodząc proboszcz ogołocił plebanię do ostatniego krzesła, a na pożegnanie rzucił na swoich przeciwników klątwę wykrzykując z ambony: „Osoby, które utrudniały mi życie – wyklinam!”. Parafianie zadowoleni z wyjazdu nielubianego księdza nie przywiązali większej wagi do jego pożegnalnego występu, dziwiąc się tylko, że ów funkcjonariusz Kościoła zamiast srogiej pokuty otrzymał pracę w innej spokojnej parafii powiatu częstochowskiego. A jednak z punktu widzenia Kościoła sprawa okazała się niezwykle poważna. Tak poważna, że już po 2 dniach do Łobodna zawitał sam biskup Andrzej Przybylski, by uroczyście cofnąć klątwę rzuconą na parafian.

W polskim Kościele wieje średniowieczem.  Nie tylko od strony Torunia. W na wskroś katolickiej Frondzie, wielce poczytnej wśród rządzących, czytam, że „ końcowy efekt Powstania Warszawskiego, jakim było zniszczenie Warszawy, najprawdopodobniej stanowił karę Bożą dla tego miasta za rozliczne grzechy i nieprawości, które pleniły się na jego terenie, zwłaszcza w okresie międzywojennym”. Chodzi tu w szczególności o „rozpustę, nienawiść, aborcje i inne morderstwa”. A potem czytam wyznania jakiejś wróżki, która zerwała ze swoim fachem, bo wyczuła w nim diabelskie moce – i w te pędy ruszyła się wyspowiadać. A diabeł tylko na to czekał. „ Po moim powrocie do domu woda w kranie zaczęła sama lecieć, samoczynnie włączały się urządzenia elektryczne, trzaskały meble…”. Opowieść obfituje w wyszukane tortury psychiczne i fizyczne, których wróżka doznawała od czarta zawiedzionego odstąpieniem od dotychczasowych diabelskich sztuczek. „Może niewystarczająco się zabezpieczyłam za pomocą soli, świecy czy kredy lub nie zrobiłam potrzebnego rytuału?” – zastanawia się ta biedna kobieta, powracająca na łono Kościoła. Tę jej opowieść, pełną diabłów, czarów, duchów zmarłych, tortur i krwawych koszmarów, uwiarygodnia i komentuje na łamach Frondy ksiądz Andrzej Trojanowski TChr.  – To ostrzeżenie dla zajmujących się wróżbiarstwem – ostrzega.

„Mam na imię Przemek, mam 19 lat i pragnę podzielić się z Wami świadectwem mojego uzdrowienia. Chodzi mi o tak poważny problem, jakim jest homoseksualizm. Chciałbym zaświadczyć o tym, jak Bóg leczy zranienia i skłonności, z których pozornie nie da się uleczyć” – czytam w tym na zabój katolickim czasopiśmie.  Ale także w innych tytułach, szczycących się religijną proweniencją, aż się roi od przepowiedni, tarotów, magii, wirujących stolików, wywoływania duchów i horoskopów. Czasem traktowane są z pełna powagą, a czasem z obrzydzeniem jako praktyki, które są przejawem działania szatana.  Katolickie media sporo uwagi poświęcają też rozmaitym uzależnieniom od złego ducha, a w szczególności opętaniu, na które jedynym lekarstwem są egzorcyzmy.

Opętań zaczęło w Polsce przybywać, szczególnie od czasu, gdy Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne i Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie zorganizowały na ten temat sympozjum pt. „Okultyzm – satanizm – egzorcyzm” z udziałem katolickich lekarzy i teologów. Sprawa nabrała takiej wagi, że nawet na lekcjach religii mówi się dzieciom o opętaniu przez demona i uczy, w jaki sposób i na podstawie jakich objawów można tę straszną przypadłość rozpoznać.  Kilkanaście lat temu w Polsce działało zaledwie kilku egzorcystów. Dziś jest ich ponad stu. Światowe media informowały o powstaniu w podszczecińskim Poczerninie jedynego w Europie centrum egzorcyzmowania – Ośrodka Pomocy Duchowej „Oaza Maryi Królowej Światłości”. W tych relacjach nie było jednak podziwu dla wiedzy i zaradności Polaków, bo od 1992 r. w międzynarodowym spisie chorób Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) istnieje schorzenie kojarzone z opętaniem, o nazwie ICD-10.

Psychiatrzy są pewni, że wszystkie objawy występujące u egzorcyzmowanych można wyjaśnić i leczyć ich przyczynę na gruncie medycyny.  Są niezbite dowody, że przyczyną zaburzenia transowego może być schizofrenia, padaczka, zespół Tourette’a, depresja egzogenna, delirium, zespół stresu pourazowego (PTSD), demencja, uraz mózgu, alkoholizm czy amnezja funkcjonalna – a najczęstszą z przyczyn są urazy psychiczne.  A co na to Kościół, który dotąd zarzucał lekarzom, że wkraczają na teren przynależny duchowości? Mimo licznych argumentów naukowych cofnął się tylko o pół kroku, dzieląc przypadki opętania na fałszywe, leczone przez psychiatrów, oraz prawdziwe, gdzie nie obejdzie się bez egzorcystów.

Zmodyfikowany rytuał nadał egzorcyzmom status terapii alternatywnej, konkurującej z medycyną konwencjonalną. Znajdziemy w nim m.in. ostrzeżenie przed pułapkami demona, który może wywoływać symptomy „naturalnych chorób”, aby odwieść od egzorcyzmowania. Nic dziwnego, że do tych zabiegów kolejka jest coraz dłuższa, mimo iż wiążą się one z poważnymi często kosztami. Bp za darmo stosuje się egzorcyzmy jedynie w celach politycznych – jak np. te, które odprawiał ks. Stanisław Małkowski wyganiając złego ducha z pałacu prezydenckiego za czasów Bronisława Komorowskiego. Nie był to pojedynczy przypadek zawłaszczenia katolickiego instrumentarium przez polityka w sutannie. W wielu parafiach odbywają się modły o opamiętanie dla demokratycznej opozycji, protestującej przeciw skolonizowaniu państwa przez jedna partię. W Bielsku, gdzie proboszczem parafii (zidentyfikowanej w jednej z katolickich gazet jako „Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa koło dworca PKS”) jest brat działacza PiS, wezwano uczestników niedzielnych nieszporów do modlitwy o ustanie protestów przeciwko reformie sądownictwa.

Polska teologia w wersji parafialnej to coraz częściej zdziecinniała mutacja nauki o Bogu. To anioły i diabły, dobre i złe uczynki, nagroda kiedyś tam w niebie i na bieżąco kara za grzechy. Wzorzec przyzwoitego człowieka konstruuje pani od religii nauczając, że dobrym uczynkiem jest przeprowadzenie staruszki przez ulicę, a złym – brzydkie zabawy pod kołderką. Polski katolicyzm trzyma się jeszcze, ale już trzeszczy w szwach. Odchodzenie od Kościoła jest faktem rejestrowanym przez statystykę kościelną, która nie analizuje motywów udziału wiernych w praktykach religijnych.  A przybywa dowodów, że udział ten wynika coraz częściej z obawy przed izolacją środowiskową i przed „sankcjami” proboszczów, którzy wciąż dostarczają dowodów, że Kościół przehandlował dobrą nowinę na „dobrą zmianę”.  Kościół na granicy herezji doszukuje się powinności ratowania opętanych przed szatanem, a nie dostrzega, że popieranych przez niego kontrahentów opętał demon władzy, bożek mamony i zły duch nienawiści do ludzi myślących samodzielnie.

Polacy szczycą się tradycją wyjątkowej tolerancji, bo wieki temu nasz kraj dawał schronienie innowiercom wypędzanym z innych krajów Europy. Ale tak naprawdę nie mamy powodu do dumy. Nie chodzi tylko o współczesny stosunek do przybyszów i ludzi odmiennych wyznań. Nigdy polska tolerancja nie była wolna od wpływów, nacisków i ingerencji Kościoła. Historycy szacują, że od 1511 roku odbyło się w Polsce prawie 50 tys. procesów o czary – licząc te oficjalne i udokumentowane oraz utajone samosądy z udziałem, a często i z poduszczenia lokalnych księży. Również w naszym kraju zamordowano ostatnią w Europie kobietę okrzykniętą przez funkcjonariuszy Kościoła wiedźmą. Nie zdarzyło się to w mrocznym średniowieczu, tylko 21 sierpnia 1811 w Reszlu. Zielarka Barbara Zdunk uznana została za czarownicę i spalona na stosie. Dzisiaj, gdy Papież Franciszek koryguje katechizm, angażując Kościół w likwidację kary śmierci stosowanej jeszcze w 57 krajach świata, w Polsce słychać głosy o pochopnej i nieodpowiedzialnej decyzji, zagrażającej bezpieczeństwu bogobojnych i praworządnych obywateli.

Przybywa nam absolwentów pełnego kursu religii – od przedszkola do matury, wychowanych na proroctwach, diabłach, opętaniach, grzechach, pokutach, karach i ogniu piekielnym, którzy z całej Biblii najbardziej zapamiętali „oko za oko”, czyli słuszne prawo do nienawiści i zemsty za prawdziwe i rzekome krzywdy.  Przybywa patriotów od Boga, Honoru i Ojczyzny święcie przekonanych, że Bóg ma polskie obywatelstwo i jest z tego powodu szczęśliwy, oraz że polscy katolicy są w Europie prześladowani za poglądy, ponieważ zabrania im się prześladować ludzi o innych poglądach.

Andrzej Karmiński

PS.

Wiosną przywołałem przykład, który jest dla mnie swoistym symbolem obecnych przemian. Na skraju pobliskiego lasu stoi pomnik, poświęcony pamięci okolicznych powstańców wielkopolskich, zamordowanych przez hitlerowców. Przez wiele lat był tradycyjnym obeliskiem z klasyczną tablicą pamiątkową, ale w ramach dobrej zmiany obelisk przerobiono na piramidę z tandetnych kostek brukowych i przydano jej dwa uchwyty na flagi państwowe, z których jedna zabrudziła się i wypłowiała, a drugą od razu ukradli. Ostatnio zobaczyłem, że pomnikowi doprawiono pointę: na szczycie zamontowano wielki krzyż. Żeby nie było wątpliwości gdzie i w jakim historycznym momencie się znaleźliśmy.

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
dPo2SZbyszekמְנֵאAndrzejpinki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jadwiga
jadwiga

POPIEPRZYŁO MU SIĘ W GŁOWIE TEMU KLECHO

Janik
Janik

W wyżej wymienionej „Oazie Maryi Królowej Światłości” pod Szczecinem głównym kapłanem jest pewnie Lucyfer. (z łac. – niosący światło)

Maciek123454321
Maciek123454321

Księża życzą Ojcu Świętemu śmierci, nie podporządkowują się Jego nauczaniu, władze państwowe otwarcie mówią, że nie podporządkują się postanowieniu Sądu Najwyższego… No to pytam, gdzie ja żyję? Wśród Papuasów, Pigmejów czy małp człekokształtnych? Skoro różne Piebiaki, Wójciki oraz Brzęczące Muchy nie słuchają Sądu Najwyższego, to kto powiedział, że ja mam słuchać jakichś Morawieckich, Ziobrów i Brudzińskich? Panów „księdzów”, jak i dziwaczne budynki ozdobione krzyżem od dawna omijam z daleka, Wybitny polski eseista Aleksander Bocheński napisał książkę pt. „Dzieje głupoty w Polsce”. Wydaje się, że należałoby kontynuować ten wątek i napisać kolejny rozdział – o głupocie nazbyt wielu naszych drogich Rodaków… Czytaj więcej »

Ewa Majkowska
Ewa Majkowska

Po 1 jest zero.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Nie jest to wcale od czapy, choć nie zgadzam się z jednym Pana stwierdzeniem. Otóż Papuasi i Pigmeje żyją nieporównanie bardziej moralnie i uczciwie od wymienionych powyżej z nazwiska „wodzusiów”. W przypadku małp człekokształtnych nie można mówić o moralności, ale w ich stadach też panują ściśle określone zasady, których członkowie grupy nie łamią, bo narażają się tym na degradację, wygnanie albo inne konsekwencje. A co do budynków z krzyżem na dachu, to od dawna chadzam tam tylko wtedy, gdy chcę taki zwiedzić, bo jest wartym tego zabytkiem. I tylko w tym celu. Pozdrawiam.

Marek
Marek

Opętanie może i wyleczyć się da, ale „z głupoty” już dużo trudniej, a z tej „{głupoty religijnej” wyleczyć się nie da. Niestety jest jeszcze sporo takich co oczekują „cudów”. Cudownych uzdrowień (dlatego szarlatani typu Bashobora ściągają tysiące osób na swoje seanse), cudownych wyleczeń, poszedł na pielgrzymkę i już uzdrowiony ….. nie ma chorób psychicznych tylko jest opętanie, a jak jest opętanie to potrzebne są egzorcyzmy….boskiej interwencji w chorobie , bo choroba to przecież …kara za grzechy…. do tego te zbiorowe zawierzenia ….a to wojska , a to policji …..a to służby zdrowia dodać do tego wypada klauzule sumienia ……. i… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

„Historycy szacują, że od 1511 roku odbyło się w Polsce prawie 50 tys. procesów o czary – licząc te oficjalne i udokumentowane oraz utajone samosądy z udziałem, a często i z poduszczenia lokalnych księży. Również w naszym kraju zamordowano ostatnią w Europie kobietę okrzykniętą przez funkcjonariuszy Kościoła wiedźmą. Nie zdarzyło się to w mrocznym średniowieczu, tylko 21 sierpnia 1811 w Reszlu. Zielarka Barbara Zdunk uznana została za czarownicę i spalona na stosie.” Nie wiem, z jakich tekstów źródłowych korzystał autor pisząc swój artykuł, ale ten drobny zaledwie fragment pełen jest przekłamań, przeinaczeń, czy wręcz fałszerstw podanych wyraźnie w złej woli,… Czytaj więcej »

pinki
pinki

Teza o tym iż Polacy zamordowali więcej Żydów niż Niemców jest udokumentowana. Nie wymyślił jej Gross, tylko skorzystał z badań polskich historyków. Polskie podziemie nie było też wcale takie heroiczne jak się je przedstawia.

Andrzej
Andrzej

A poza tym?Q5y1C

מְנֵא
מְנֵא

Lektura tego głębokiego w swojej wymowie tekstu świadczy, że mam do czynienie z kimś o ponadprzeciętnej inteligencji, na dodatek kulturalnym i oczytanym. Niech zgadnę – doktorat i habilitacja, czy tylko doktorat a habilitacja w drodze ?

Zbyszek
Zbyszek

Egzorcyzmy na pewno są skuteczne w przypadku opętania. Jak każda skuteczna terapia powinny być wycenione i refundowane przez NFZ. To jest chyba ogólnie kierunek, w którym zmierza Polska, suwerenna medycyna.

dPo2S
dPo2S

Zawsze mnie wzrusza, gdy ludzie tak bardzo martwią się o kondycję polskiego Kościoła i boleją nad tym, że „średniowiecze” i „obciach”. Nie jestem osobą wierzącą, ale chrześcijaństwo to jeden z fundamentów naszej cywilizacji. Jeśli jesteście Państwo w stanie stworzyć lepszą, to zapraszam.
Miłego piątku!