Opolski KOD stara się o status persona non grata dla Jacka Kurskiego

Opolski KOD stara się o status persona non grata dla Jacka Kurskiego

Działacze Komitetu Obrony Demokracji uznali, że Jacek Kurski, prezes TVP, zasłużył sobie na status persona non grata swoimi decyzjami w sprawie opolskiego festiwalu, czytamy na „Wyborczej”. – „Prezes Kurski swoimi działaniami i cenzorskimi zapędami doprowadził do tego, że festiwal nie odbył się w czerwcu, tym samym niszcząc jego markę i tradycję. Nie można też zapomnieć o stratach finansowych, które poniosło miasto, opolscy przedsiębiorcy, czy chociażby ludzie zaangażowani bezpośrednio w tworzenie festiwalu” – mówi Waldemar Hartman, lider opolskich struktur KOD-u. Dlatego zebrali podpisy pod obywatelskim projektem uchwały, zgodnie z którą Jacek Kurski miałby otrzymać w Opolu wspomniany status osoby niemile widzianej.

Intencją uchwały nie jest bynajmniej to, by Jacek Kurski w ogóle nie miał wstępu do Opola, podkreślają członkowie opolskiego KOD-u. – „Tu chodzi o pewien wymiar symboliczny. Tak jak osoby zasłużone dla miasta otrzymują tytuł Honorowego Obywatela Opola, tak w tej sytuacji człowiek, który miastu zaszkodził, powinien mieć świadomość, że nie jest tu mile widziany” – tłumaczy Tomasz Stochniał. Co więcej, jak podkreśla, trudno mówić o precedensie. Przypomina inne przypadki. Przykładowo w 2000 roku radni Krakowa nadali taki status ówczesnemu prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, w odpowiedzi na to, że zachęcał on ministra Marka Siwca do parodiowania gestu Jana Pawła II w Kaliszu z 1997 roku. Wniosek w sprawie Jacka Kurskiego, jak inne, do uprawomocnienia wymagał złożenia minimum 300 podpisów. W sumie pod projektem uchwały podpisało się około 340 osób, których głosy zostały dostarczone do ratusza we wrześniu, w dniu rozpoczęcia tegorocznego festiwalu.

Opolscy urzędnicy skrupulatnie sprawdzili petycje i ostatecznie pod koniec listopada odrzucili obywatelski projekt uchwały. Okazało się bowiem, że z 340 osób poprawnie zweryfikowanych zostało 294, co oznacza, że projekt nie spełnił podstawowych wymagań i nie mógł zostać przyjęty. KOD po własnej analizie zgodził się z oceną urzędu miasta. Zaważył fakt, że niektóre z osób sygnujących petycję w dowodzie miały adres z Kędzierzyna-Koźla czy Nysy. „W takiej sytuacji głosów oczywiście nie można było przyjąć” – wyjaśnia Hartman. W ciągu dwóch dni kilkadziesiąt osób zdeklarowało chęć poparcia dla uchwały, a sygnatariusze pierwszej wersji ponownie złożyli podpisy. Obecnie projekt weryfikowany jest pod kątem formalno-prawnym. Wkrótce trafi na sesję rady miasta. – „Obywatelski projekt uchwały otrzymaliśmy z wymaganą liczbą podpisów mieszkańców Opola. Jeśli projekt nie napotka żadnej bariery, to podczas grudniowej sesji rady miasta radni pochylą się nad nim” – poinformował „Wyborczą” Piotr Letachowicz z biura prasowego opolskiego magistratu.

Reakcje lokalnych polityków na inicjatywę KOD-u są zróżnicowane i odzwierciedlają polityczne podziały. – „Jacek Kurski zasłużył sobie na takie miano – chociażby tym, że chciał przenieść festiwal do Kielc. To Kurski upokarzał opolan i prezydenta Wiśniewskiego w Telewizji Polskiej oraz podał Opole do prokuratury. Dlatego poprzemy ten wniosek, nawet jeśli będzie on tylko symboliczny, aby pokazać Polsce, że mieszkańcy Opola nie są bierni i nie akceptują takiego traktowania przez prezesa TVP” – zapowiedział Zbigniew Kubalańca, przewodniczący klubu radnych PO. Wśród radnych głosy są podzielone, część z nich bowiem należy do Solidarnej Polski i według słów Łukasza Sowady, szefa klubu radnych prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego, za projektem raczej nie zagłosuje. On sam uważa, że status persona non grata Kurskiemu zdecydowanie się należy. – „Prezes Kurski jest głównym prowodyrem czerwcowego zamieszania wokół festiwalu. Stało się tak wyłącznie z jego indywidualnych ambicji i chęci pokazania siły. Przy okazji ośmieszył Kielce i Opole, jednak mam wrażenie, że przede wszystkim skompromitował sam siebie” – tłumaczył dziennikarzom „Wyborczej” Sowada. PiS oczywiście uchwały nie poprze. Dlaczego? Jak przekonuje Sławomir Batko, przewodniczący klubu radnych PiS-u, „jest to wyłącznie hucpa polityczna, która nic nie wnosi do sprawy, a jedynie zaognia spór między TVP a Opolem. Powinniśmy iść w kierunku koncyliacyjnym i budować markę festiwalu opartą na współpracy miasta i Telewizji Polskiej. Jest to próba zaistnienia politycznego, bo jeśli nie ma się konstruktywnych pomysłów, to się wpada właśnie na takie pomysły” – ocenia inicjatywę opolskiego KOD-u.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Opolski KOD stara się o status persona non grata dla Jacka Kurskiego"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Polka gorszego sortu

A gdyby tak inne miasta poszły w ślady Opola?

Maciek123454321

Czy sejm też może podejmować takie uchwały? Wyobraźmy sobie, że sejm uzna za „persona non grata” – Karalucha na przykład. I co? Można wtedy będzie napluć na niego?