Ordo Iuris w okowach własnej hipokryzji

„Strefy wolne od LGBT” bez unijnych dotacji

Zaczęło się wszystko od tego, że ok. 90 samorządów w Polsce przyjęło uchwałę przeciwko tzw. ideologii LBGT, wspierając się na gotowcach, opracowanych przez Ordo Iuris. Błyskawicznie na tak homofobiczne działanie zareagował Bart Staszewski, aktywista LGBT z Warszawy. Wraz z nieheteronormatywnymi mieszkańcami miast i powiatów wykonał serię zdjęć, opatrzonych tabliczką z napisem: Strefa wolna od LGBT. Fotki obiegły cały świat, zachodnie miasta zerwały współpracę z tymi w Polsce, które przyjęły homofobiczną ustawę. Do Polski zawitał też korespondentem BBC ds. LGBT, Ben Hunte, by zrobić materiał o tych właśnie strefach.

 

W tej sytuacji Ordo Iuris postanowiło wystąpić ostro przeciwko aktywistom LGBT, którzy swoimi działaniami psują opinię Polski w świecie, pokazują zupełnie fałszywy obraz i „powtarzają oczywiste kłamstwa, jakoby polskie samorządy prześladowały osoby prowadzące homoseksualny tryb życia”.

Ordo Iuris uwierzyć nie może w to, że ktoś tak bezprawnie ustawia te swoje tabliczki tam, gdzie została przyjęta deklaracja sprzeciwiająca się „ideologii” LGBT. Deklaracja, która chyba w ich mniemaniu nie ma nic wspólnego z prześladowaniem.

 

Bart Staszewski nie ma sobie nic do zarzucenia. Uważa, że to niech radni PiS wyjaśnią „zagranicznym samorządowcom, co to za ideologia, przeciwko której walczą. Co to jest ta homopropaganda?”. Niech przekonają, że ich deklaracja nie ma nic wspólnego z szufladkowaniem ludzi, ustawianiem osób LGBT jako obywateli drugiej kategorii.

Jednocześnie przyznaje, że bardziej niż pozwu Ordo Iuris obawia się gróźb. „Po wpisach w mediach społecznościowych działaczy Ordo Iuris dostaję groźby. Ta wykreowana przez Ordo Iuris atmosfera sprawia, że boję się o moje bezpieczeństwo, bezpieczeństwo moich najbliższych i innych aktywistów”.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wolnościowiec
Wolnościowiec
4 marca 2020 15:04

Najlepsze jest to że organizacje takie jak Ordo Iuris zarzucają lewicy i innym zamordyzm i narzucanie wszystkim jednego światopoglądu a sami robią i chcieliby robić to samo. Mam ubaw z tego że polska prawica nabija się z poprawności politycznej na zachodzie a sama biegnie z płaczem do prokuratury bo ktoś zrobił głupi obrazek z Matką Boską. Te wszystkie organizacje i działania pokazują jakim skrzywieniem w Polsce jest konserwatyzm. Jeżeli ktoś domaga się całkowitego zakazu aborcji nawet gdy ciąża zagraża życiu kobiety lub uważa że cywilizacja upadnie przez związki partnerskie to moim zdaniem powinien się rozpędzić i uderzyć głową w ścianę – nie pomoże to ale też nie zaszkodzi bo nie da się uszkodzić czegoś co już nie działa.

Irena
Irena
5 marca 2020 12:30

A kto winien? Ludzie kościoła. Nie ważne, że często opowiadają brednie, ale mimo wszystko ludzie ich słuchają. Gdyby w kościołach zaistniała polityka miłości do bliźniego, taka z prawdziwego zdarzenia, nie byłoby stref wolnych chyba, że od „stref wolnych od głupoty.

Jantar
Jantar
5 marca 2020 15:31
Reply to  Irena

Problem jednak w tym, że żadna religia nie propaguje „miłości do bliźniego – takiej z prawdziwego zdarzenia”. Każda wyklucza jakieś grupy z różnych względów. A religia chrześcijańska w swojej historii pokazała jednoznacznie, że jest nastawiona wyłącznie na władzę i na kasę. I nie jest to wina tylko księży, którzy głoszą brednie – każdy ksiądz, który w jakikolwiek sposób sprzeciwia się temu, jest natychmiast usuwany ze stanu kapłańskiego albo poprzez nakazy milczenia i zamykanie w odosobnieniu (klasztorne cele o chlebie i wodzie), albo zostaje zmuszony do odejścia. Przez setki lat papieże i biskupi wprowadzili odpowiednie przepisy, dogmaty, które z prawdziwą miłością bliźniego nie mają nic wspólnego. Przez 2 tysiąclecia wszystko było wykorzystywane przez nich tylko dla powiększenia swojej władzy i zasobów złota. W dobie rozwiniętej edukacji i nauki ludzie coraz bardziej widzą, jak kłamliwe są religie i dlatego od nich odchodzą, czego rezultatem jest utrata władzy i wpływów przez księży. I to im się nie podoba. Zrobią wszystko, co w ich mocy, żeby odzyskać władzę nad światem.