ORMO Guzikiewicza wybiera się na miesięcznicę

„Odbijemy nasz Gdańsk z łap tych zgermanizowanych POpapranych KODomitów"

Jarosław Kaczyński już dawno poznał się na Karolu Guzikiewiczu, który startował z list pisowskich do Sejmu i sejmiku, ale nigdzie się nie dostał. Jest człowiekiem z piany, jak 8 lat temu określił siebie: „jestem skromnym fanatykiem”, do tego fanatyka dodawał „związkowym”.

Fanatyzm ten dał się we znaki Donaldowi Tuskowi, gdy Guzikiewicz wraz ze związkowcami ze Stoczni Gdańskiej rozbił namiotowe miasteczko w Sopocie pod oknami kamienicy, w której mieszka były premier. To był czas Guzikiewicza, trafiał na czołówki mediów, ale nie zdyskontował tej swojej piany na atrakcyjniejszą pozycję zawodową, jakiegoś składnika zawsze mu brakowało.

Tę pianę więc przerabia na wazelinę. Dwa lata niemal PiS rządzi, a Guzikiewicz z nową zawartością jamy ustny nie został zauważony. Aż wreszcie wzburzyła mu się wazelina, gdy dowiedział się, że Lech Wałęsa dołącza do Władysława Frasyniuka na Krakowskim Przedmieściu.

Frasyniuk – stary fighter – takich Guzikiewiczów nokautuje wzrokiem. Wewnętrzna siła na takiego w zupełności wystarcza. Lecz Wałęsa to ktoś inny, globalna ikona walki o wolność i demokrację, dla świata synonim Polski: mówisz Polska – myślisz Wałęsa.

Guzikiewicz zadeklarował, że ikonę wyniesie z Krakowskiego Przedmieścia, gdy ta usiądzie w proteście przeciw chorobowym zachowaniom Jarosława Kaczyńskiego i jego zwolenników. Guzikiewicz właśnie zapowiedział, że 10 lipca jedzie do Warszawy wraz z innymi przedstawicielami „Solidarności” Stoczni Gdańskiej.

Po co jedzie? „Ochraniać miesięcznicę smoleńską”. O, w mordę! Związkowcy jako ochroniarze. Tego jeszcze nie było. Zaraz, zaraz, a ORMO w PRL-u? Właśnie w to zamienia się wazelina takich Guzikiewiczów, „Solidarność” zamieniona w ORMO, jak piana w wazelinę.

Dobrze tę przemianę poznał szef „Solidarności” Piotr Duda, został Kacperkiem Kaczyńskiego. Kacperek Duda merda ogonkiem, bo jego poprzednik Janusz Śniadek z tego merdania został posłem PiS, więc dlaczego miałby nie liczyć na podobne frukta ormowiec Guzikiewicz.

Złą wiadomością dla Guzikiewicza może być to, że na Krakowskim Przedmieściu policjantów będzie więcej niż 10 czerwca, a wówczas było ok. 2 tys. mundurowych. W Stoczni Gdańskiej w tej chwili pracuje tylko 120 osób. Nawet gdyby wszyscy przyjechali, to nikt ich nie zauważy. Guzikiewiczowi zaś nie będzie dane nawet zobaczyć Wałęsy. Chyba że weźmie ze sobą telewizor, wówczas w CNN zobaczy ikonę walki o wolność i demokrację.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
SławomirMacek123454321WiśniaMaciek123454321Ted Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ted
Ted

Prawie 40 lat temu, gdy słuchałem tej pieśni, zawsze czułem ciarki na plecach i myślałem, to przecież nie możliwe by TAK to się miało skończyć. A jednak . . . .

[…]
Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas
I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast
Zwalali pomniki i rwali bruk – Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam

Patrzył na równy tłumów marsz
Milczał wsłuchany w kroków huk
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg…

Macek123454321
Macek123454321

Ja tez mam ciarki, gdy słucham tej pieśni. Ale może niech to będzie przestroga, żeby nigdy więcej nie głosować na polityczne ścierwo.

Maciek123454321
Maciek123454321

Guzikiewicz. Trzeba go pomnożyć przez ZERO. Wynik prosty – Guzikiewicz x ZERO = ZERO.

Wiśnia
Wiśnia

Już jedno zero mamy w rządzie i robi bardzo dużo złego.

Maciek123454321
Maciek123454321

Wybieram się 10-tego zatkać tamponem miesiączkę. Może rozpoznam tę kreaturę i pokażę mu środkowy palec.

Sławomir
Sławomir

Nie ma Ormo i Zomo? Jest błaszczak, macierewicz i spisiała solidarność.