ORMO – reaktywacja?

ORMO - reaktywacja?

W wywiadzie dla portalu „Wirtualna Polska” jakiś Guzikiewicz powiedział: – „Niewykluczone, że to nie policja, a stoczniowcy wyniosą Lecha Wałęsę z Krakowskiego Przedmieścia. Szanuję polskie prawo. Jeżeli pan prezydent nie będzie łamał prawa, to my też nie będziemy”. Na pytanie – „A jeśli złamie prawo?” odrzekł butnie: – „To my będziemy się odpowiednio zachowywać. Jeżeli on będzie łamał prawo, my będziemy bronić naszego honoru i ludzi, którzy są wierni ojczyźnie”. Dalej – jak przystało na „suwerena” – ów typ wylewa na Lecha Wałęsę kubeł pomyj, pomówień i oszczerstw. Decyzję w sprawie przyjazdu na miesięcznicę pracownicy Stoczni Gdańskiej mają podjąć w najbliższych dniach.

Nazwisko Guzikiewicza kojarzy mi się z zadymami wywoływanymi przez „lud pracujący stoczni” w czasach rządów PO. Pamiętam, jak przyjeżdżali do Warszawy, palili opony, rzucali w policję kamieniami i mutrami, nie mówiąc już o chamskich transparentach i okrzykach. Widziałem ich kilkakrotnie również, jak wracali z demonstracji – tak się składa, że mieszkam niedaleko warszawskiego „Torwaru”, gdzie jest spory parking, na którym zatrzymywały się autobusy przywożące „klasę robotniczą”, gnębioną przez reżim Tuska (pojazdy te blokowały zresztą również wszelkie okoliczne ulice). Przejeżdżając tamtędy, utknąłem w korku przez nie spowodowanym i ze zdumieniem obserwowałem demonstrantów, z których część była wyraźnie bardzo „zmęczona”, niektórzy padali widocznie z wielkiego wysiłku, bo musieli ich prowadzić koledzy, część szła, zapewne z wyczerpania, wężykiem. Najważniejsze jednak dla nich zapewne było, że jak sami się chwalili, za taki wyjazd dostawali „delegację” w wysokości 90 – 100 zł.

Clou programu nastąpiło jednak za chwilę – otóż spora część dzielnych stoczniowców stawała sobie przed wejściem do autobusów rządkiem niedaleko nich, i – za przeproszeniem czytelników – załatwiała potrzebę naturalną. Po prostu zatkało mnie do tego stopnia, że zapomniałem utrwalić tę chwilę „relaksu” na zdjęciu. Następnym razem będę już jednak przygotowany.

Wracając do owego Guzikiewicza. Czyżby powstało jakieś nowe ORMO i on wraz z kumplami do niego wstąpił? Oficjalnie nic takiego chyba jednak nie nastąpiło, kto więc dał mu prawo do użycia ewentualnej przemocy wobec byłego prezydenta? Gdyby towarzysz związkowy G. zamiast ciągle strajkować i brać udział w demonstracjach w Warszawie, żądając ciągle coraz większych dotacji do stoczni, wziął się wraz z kumplami za robotę i jej pilnował, to pewnie stocznia przestałaby być deficytowa. Zresztą to rozpasanie związkowców doprowadziło zakład do takiego stanu – tkwią oni nadal mentalnie w komunizmie, blokują wszelkie, najdrobniejsze nawet reformy w zakładzie i tylko wyciągają łapy po cudze – pieniądze innych Polaków, „bo im się należy”.

Ja rozumiem, że taki Guzikiewicz ma kolosalne kompleksy wobec noblisty Wałęsy – jest przy nim nikim, zerem, o którym za rok, dwa nikt nie będzie pamiętał, a jako klasyczny przykład homo pisus może próbować rozładować swoją frustrację tylko próbując go atakować. Zresztą próba tego „podgryzania”, godna kundelka, byłego prezydenta ma pewnie jeszcze jeden cel: Guzikiewicz marzy o tym, żeby zostać chociaż „parasolowym” Kaczyńskiego. Nie chcę go martwić, ale jest trzeci w kolejce: w tej chwili zaszczyt ten pełni niejaki Śniadek, który być może zostanie wkrótce zmieniony przez Piotra Dudę, tak więc G. musi się uzbroić w cierpliwość…

J.K.
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
smętekHiszpanmagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
magdalena
magdalena

Niech się biją chłopcy stoczniowcy, jak ktoś z normalnych ludzi ucierpi, to może ludzie się obudzą zaczną się organizować i walczyć z pisokomuną, bo na opozycję nie ma co liczyć, jest słaba

Hiszpan
Hiszpan

Czyli opozycja to nie ludzie.

smętek
smętek

To stało się już tradycją tworzoną przez okres władzy pisuarów i kurdupla. Wszyscy niby na „dobrą zmianę”narzekamy ale niech opozycja coś zrobi. A kto to jest ta opozycja? na jakie wsparcie może liczyć PO, Razem, Nowoczesna? My nie chcemy tej władzy ale niech ktoś, znaczy kto, zrobi z nią porządek.