Osobliwe hobby wiceszefa MON Dworczyka

PiS chce kupić głosy, obiecując kolejny już raz drogę ekspresową

Ilu w polskim rządzie jest ministrów, którzy w bliższej lub dalszej przeszłości byli na bakier z prawem, trudno powiedzieć. Z całą jednak pewnością można wskazać palcem wiceministra obrony narodowej Michała Dworczyka. O jego kryminalnej przeszłości zaraz po nominacji na wiceszefa MON pisał „Fakt”. Teraz dokumenty sprawy sprzed 18 lat są już w archiwach sądowych, ale przypomina ją „Gazeta Wyborcza”.

Akta postępowania o sygnaturze II K 5416/00 potwierdzają, że w 2001 roku Dworczyk został skazany na 1,5 roku więzienia z zawieszeniem na 3 lata. Wszystko zaczęło się 22 listopada 1999 roku. Tego dnia policyjny patrol został rano wezwany do „niewypału” znalezionego w piwnicy przez dozorcę bloku przy ul. Solec 115. – „Dozorca wskazał nam pomieszczenie, w którym znajdowały się 4 pociski o długości 40 cm i średnicy 10 cm oraz 3 skrzynki amunicji”– czytamy w meldunku. Sprawcą zamieszania był Michał Dworczyk, student V roku historii, działacz prawicowego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej i współpracownik Macierewicza. Zatrzymany przez policję, przyznał się, że to on składował w piwnicach pociski i trotyl.

Ewakuowano wtedy cały budynek, zamknięto ulicę, a na miejsce przyjechali saperzy. Gdy ok. godz. 14 wydawało się, że akcja jest zakończona, policjanci znaleźli kolejne niebezpieczne przedmioty w następnych dwóch piwnicach. Doszło do ponownej ewakuacji z udziałem służb, 5 radiowozów i 24 funkcjonariuszy prewencji. Nie istniało jeszcze wtedy CBŚ, więc na ratunek wezwano jednostkę „Terror”, która zajmowała się wówczas zwalczaniem wyjątkowo aktywnej przestępczości zorganizowanej. Było to o tyle uzasadnione, że – jak ustalili policjanci – podejrzany o składowanie pocisków Michał Dworczyk został sześć lat wcześniej zatrzymany koło Iłży. Z dwoma kolegami jechał małym fiatem wyładowanym zapalnikami i częściami do pistoletu. W bazie danych obecny wiceszef MON figurował jako „poszukiwany do ustalenia miejsca pobytu” w sprawie o nielegalne posiadanie broni i amunicji. – „Dostaliśmy zgłoszenie z centrali, że w piwnicach bloku przy ul. Solec może być przechowywany arsenał grupy pruszkowskiej. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, okazało się, że w kilku piwnicach są skrzynki z pociskami artyleryjskimi, trotyl, a nawet głowica do pancerfausta” – opowiadał „GW” funkcjonariusz, który jesienią 1999 roku pracował w „terrorze”. Wspominał, że początkowo patrol, który znalazł amunicję, myślał, że chodzi tylko o jedną piwnicę. Gdy jednak okazało się, że niebezpieczne materiały są aż w trzech, a ich właściciel był poszukiwany w sprawie o nielegalne posiadanie broni, zdecydowano się wezwać „terror”.

Ostatecznie dość szybko ustalono, że Dworczyk prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z mafią i jest raczej typem „kolekcjonera militariów”. Pociski (łącznie 10 sztuk, w tym szrapnel i głowica z pancerfausta) nie miały zapalników, a paczka z trotylem pozbawiona była „materiału inicjującego”. W opinii biegłego wszystko to mogło wybuchnąć tylko wtedy, gdyby w bloku doszło do pożaru.

Mimo to policja zatrzymała Dworczyka i prokuratura postawiła mu zarzut „nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji”, a ponieważ wybuch mógł spowodować zawalenie bloku, zarzut poszerzono o „sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrożenia życia i zdrowia mieszkańców w znacznych rozmiarach”. Dworczyk przyznał się do winy. Mówił, że pociski pochodzą z czasów liceum, gdy pasjonował się militariami i jeździł na „wykopaliska” na polach bitew z II wojny. Twierdził, że zapomniał o tym, co zostawił w piwnicach. Usprawiedliwiał się „bezmyślnością” i tym, że pociski nie miały zapalników.

Prokurator jednak złożył do sądu wniosek o areszt. Wtedy do akcji wkroczyli Macierewicz i organizacje społeczne, w których działał Dworczyk. W aktach jest osiem poręczeń za niego. Sąd ostatecznie nie nakazał jego aresztowania i Dworczyk odpowiadał z wolnej stopy. 18 października 2000 roku wystąpił o wydanie wyroku w trybie „dobrowolnego poddania się karze”. Doszło tylko do jednej rozprawy – 8 maja 2001 roku. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia wydał wyrok zgodny z wnioskiem oskarżonego.

Przed sądem Dworczyka reprezentował mec. Waldemar Puławski. Adwokat też zresztą ma ciemną kartę w życiorysie. W 2008 roku został skazany na 1,5 roku więzienia (z zawieszeniem na 2 lata) za spowodowanie wypadku, w którym została ciężko poszkodowana jego partnerka. Od 2015 roku Puławski jest zastępcą prokuratora generalnego do spraw wojskowych. Na stanowisko rekomendował go Macierewicz.

Obecnie Michał Dworczyk jest ostatnio jednym z najbardziej aktywnych podsekretarzy stanu w resorcie kierowanym przez Antoniego Macierewicza. Wiceszefem MON został w marcu tego roku, podlega mu departament edukacji, kultury i dziedzictwa. W mediach broni resortu w trudnych sprawach. Gdy wybuchła afera szefa podkomisji smoleńskiej Wacława Berczyńskiego (tego, który oświadczył, że „wykończył Caracale”, a potem uciekł do USA), Dworczyk zapewniał, że Berczyński nie miał dostępu do kluczowych tajnych akt przetargu na śmigłowce dla polskiej armii.

W ubiegłym tygodniu Dworczyk atakował Tomasza Piątka, autora książki o Macierewiczu. Bronił swojego szefa, mówiąc, że książka „zawiera same kłamstwa” i to on poinformował, że Macierewicz składa przeciwko Piątkowi zawiadomienie do prokuratury. W taki oto sposób historia zatoczyła koło.

/jp/

Źródło: Gazeta Wyborcza

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
adamaZwinkaPiJarMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Widać, że Michaś od młodego lubił się wybuchowo bawić. No to mu antek maciora załatwił fuchę życia. teraz Michaś bawi się oficjalnie. Radochę ma przeogromną. domu w powietrze może nie wysadzi, ale Rzeczpospolitę Polską – z dużym prawdopodobieństwem – TAK. Czyli – kolejna pisowska ściera.

PiJar
PiJar

Mafia. Don Antonio, don Michaele, don Valdemare, don Bartolomeo itd., itp.

Zwinka
Zwinka

Dzielny młodzieniec miał proroczą wizję i szykował uzbrojenie dla Zielonych Ludzików, o przepraszam, dla WOT..

adama
adama

Polska w rękach gówniarzy i nieudaczników.