Ostatni akt działania Adama Bodnara. Sąd Administracyjny zbada „wybory kopertowe”

Premier z takim wyrokiem powinien podać się do dymisji, ale w Polsce jest „świętą krową”

Zakończyła się kadencja rzecznika praw obywatelskich. Adam Bodnar zdążył jednak, niemal w ostatniej chwili, zaskarżyć decyzję Mateusza Morawieckiego z 16 kwietnia 2020 r. o wyborach kopertowych i przekazaniu Poczcie Polskiej bazy naszych danych.

Sprawę rozpatrzeć ma Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Podstawowe zarzuty, sformułowane przez – byłego już – RPO brzmią następująco:

– „brak podstawy prawnej oraz rażące naruszenie prawa polegające na poleceniu Poczcie Polskiej S.A. realizacji zadania, które w dniu jej wydania nie leżało w sferze zadań operatora publicznego”,

-„naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. przepisów ustawy »antykoronawirusowej« z 2 marca 2020 r., przez uznanie, że polecenie przekazania Poczcie Polskiej S.A. spisu wszystkich wyborców wyczerpuje przesłankę zapobiegania COVID-19”.

Przypominamy, że wybory 10 maja, mimo iż nigdy się nie odbyły, nie zostały formalnie odwołane. Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin założyli, że Sąd Najwyższy po prostu uzna ich nieważność.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Co może osiągnąć rzecznik praw obywatelskich w swoim pozwie? Niewiele. W sytuacji jednak, gdy w kraju wola rządzących staje się ważniejsza niż prawo, wyrok sądu może przywrócić choć odrobinę praworządności. Może być ostrzeżeniem dla rządu, wytyczeniem granic. Biorąc pod uwagę, że na majowe wybory wydano ok. 70 mln złotych, wyrok sądu może stać się podstawą do pociągnięcia kogoś do odpowiedzialności za zmarnowanie tych pieniędzy.

Rozprawa w WSA odbędzie się we wtorek 15 września o godz. 9.

/ep/

źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Myśliciel
Myśliciel
12 września 2020 14:01

Jak to byłego? Wydawało mi się, że rzecznik pełni swoja funkcję do czasu wyboru następcy. To, że czas kadencji mu upłynął nie ma znaczenia, nadal jest rzecznikiem i nadal może działać. Nie może być wakatu na tym stanowisku. Mylę się w czymś?