Ostrożnie z tym bojkotem wyborów!

Solidarna Polska i Porozumienie muszą trzymać się PiS, bo inaczej mogą zapomnieć o Sejmie

Wzywając do bojkotu już teraz, dokładamy starań, by zdemobilizować wyborców opozycji. To zemści się na nas, gdy jednak trzeba będzie głosować.

„Zbojkotujmy wybory!” – to hasło coraz częściej głoszą w mediach i na Facebooku komentatorzy krytyczni wobec PiS.  A ja apeluję o rozwagę i nie podejmowanie pochopnych decyzji. Jeszcze nie wiemy, jak sytuacja się rozwinie. Możliwe, że bojkot będzie dobrym (czy raczej najmniej złym)  rozwiązaniem, ale równie dobrze może się okazać, że pomoże PiS-owi w konsolidacji jego władzy. Zaczekajmy więc jeszcze trochę i bądźmy przygotowani na różne warianty – także na udział w głosowaniu.

Zwolennicy bojkotu argumentują, że udział w wyborach przeprowadzonych niezgodnie z prawem legitymizuje działania Kaczyńskiego. Bojkot zaś – twierdzą – nie jest kapitulacją, lecz bronią polityczną, środkiem nacisku na obóz rządzący. Dzięki odmowie uczestnictwa w farsie wyborczej sprawimy, że mandat Andrzeja Dudy, który oczywiście zostanie ogłoszony zwycięzcą, będzie bardzo słaby.

 

Te argumenty można uznać za słuszne – ale pod warunkiem, że z udziału w wyborach wycofaliby się wszyscy kandydaci demokratyczni. Można sobie wyobrazić taki rozwój sytuacji, w którym by to rzeczywiście nastąpiło, ale na razie to mniej prawdopodobny wariant. Małgorzata Kidawa-Błońska zawiesiła kampanie, ale ostatnio i ona sama, i jej partia oświadczyły, że nie wycofują się ze startu. Natomiast zarówno PSL, jak i Lewica oraz Szymon Hołownia wielokrotnie komunikowali, że nie planują bojkotu.

W tej chwili cała opozycja domaga się przesunięcia majowego terminu wyborów, ale to nie jest równoznaczne z wezwaniem do bojkotu.

Jeśli wybory w wyniku takich czy innych działań opozycji, samorządów i Jarosława Gowina zostaną przesunięte – kwestia bojkotu stanie się bezprzedmiotowa.

A jeśli nie? Jeśli Kaczyński przeforsuje wybory w maju, kopertowe albo zwyczajne? Wówczas zapewne rozlegną się wezwania,  by takie wybory zbojkotować. Rozumiem racje – konstytucyjne i epidemiologiczne – na których oparli się autorzy tych apeli. Ja jednak widzę sporo argumentów za tym, by tego nie robić.

Po pierwsze bowiem wybory legitymizuje przede wszystkim udział demokratycznych kandydatów, a nie wyborców. Bojkot mógłby być silną bronią i środkiem nacisku, gdyby wszyscy liczący się opozycyjni kandydaci wycofali się ze startu i wezwali swoich zwolenników do nie głosowania. Jeśli jednak nie uczynią tego wszyscy, a tylko niektórzy, jedynym efektem będzie wrażenie chaosu po stronie opozycyjnej oraz wzmocnienie Andrzeja Dudy i konsolidacja władzy PiS.

A jeszcze gorszym wyjściem będzie, gdy nie wycofa się żaden kandydat, natomiast radykalnie nastawieni komentatorzy i aktywiści przekonają część ludzi do powstrzymania się od głosowania. W wyborach wystartują więc Robert Biedroń, Szymon Hołownia, Małgorzata Kidawa-Błońska i Władysław Kosiniak-Kamysz, ale część ich wyborców uzna, że nie pójdzie urn. Efekt łatwo przewidzieć, bo elektorat Andrzeja Dudy nie będzie mieć takich dylematów.

Co więc należy zrobić, gdy np. Kaczyński doprowadzi do nielegalnego kopertowego głosowania w maju? Uznać, że skoro jest nielegalne, to nie bierzemy w tej farsie udziału?

Jeśli tak, to jednomyślnie – wszyscy: i PSL, i Lewica, i Hołownia, i Koalicja Obywatelska. Pamiętając zarazem, że Kaczyński nie przejmie się specjalnie tym, że mandat Dudy będzie bardzo słaby. Przeciwnie – prezes PiS będzie zadowolony, bo słabą pacynkę łatwiej jest kontrolować niż taką, która czasami próbuje wierzgnąć. Prezydent jest mu potrzebny tylko do składania podpisów pod kolejnymi pisowskimi ustawami, a to, ilu wyborców na niego głosowało, jest kompletnie nieistotne.

Opętany patologiczną żądzą władzy wódz nie przejmie się też wizerunkiem Polski na arenie międzynarodowej. Uzna po prostu, że tę rundę wygrał i zabierze się do ostatecznego „robienia porządków” – w sądach, mediach, samorządach, sektorze pozarządowym itd.

Dlatego cały czas trzeba trzymać w zanadrzu wariant udziału w głosowaniu kopertowym, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że to nie konstytucyjne wybory, lecz farsa.

 

Sondaże przewidujące dziś miażdżące zwycięstwo Dudy przeprowadzane są w sytuacji totalnej demobilizacji elektoratów opozycyjnych. Sondażowa sytuacja zmienia się natychmiast, gdy demobilizację zastępuje mobilizacja. Wówczas Duda przegrywa w pierwszej turze, a być może także w drugiej.

Tymczasem wzywając do bojkotu już teraz, dokładamy starań, by wyborców opozycji zdemobilizować.

Wstrzymajmy się więc trochę z tymi apelami i raczej oswajajmy się z myślą, że być może mimo epidemii trzeba będzie stanąć w obronie polskiej demokracji i państwa prawa.

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
vint
vint
25 kwietnia 2020 20:10

Mnie pisdu(du)sie już wykluczyli z udziału w wyborach. Aktualnie przebywam za granicą i tu nie ma możliwości pójścia osobiście na wybory. Jeżeli opozycja nie widzi nic złego ani w niekonstytucyjnej formie wyborów ani w automatycznym wykluczeniu obywateli będących w czasie wyborów poza granicami kraju, to ta opozycja jest nic nie warta (ach, Amerykę odkryłam…). Szczególnie biorąc pod uwagę to, że w ostatnich wyborach parlamentarnych to właśńie opozycja zwyciężyła w większości zagranicznych okręgów wyborczych. No ale ja już jakiś czas temu przestałam liczyć na rozsądek i logikę po stronie wolskiej opozycji!

Zgredzinka
Zgredzinka
26 kwietnia 2020 11:18
Reply to  vint

A co niby opozycja miałaby zrobić w tej kwestii?
Przecież to nie ona organizuje tę polityczną hucpę.
Teraz wszyscy, a nie tylko opozycja, mogą … pisać na Berdyczów.
Jedyne co opozycja może sensownego zrobić w tej nienormalnej sytuacji, to solidarnie wycofać się z kandydowania, by swojego elektoratu nie narażać na rozterki moralne i zagrożenie epidemiologiczne.

vint
vint
26 kwietnia 2020 16:55
Reply to  Zgredzinka

Opozycja od 2015 roku miała wiele okazji. Żadnej nie wykorzystała. Opozycja mogła zastosować kampanię informacyjną dla osób odbierających tylko pisią telewizję (ulotki informacyjne, ogłoszenia w gazetach, spotkania z mieszkańcami nie tylko w czasie kampanii, itp.). I wiem, że opozycja nie organizuje wyborów, ale, dokładnie jak twierdzisz – solidarne powinna się wycofać. Tymczasem mamy to co mamy.

Irena
Irena
26 kwietnia 2020 11:46
Reply to  vint

Zawsze uważam , ze wszyscy mieszkający na STALE za granica …NIE powinni mieć prawa glosu ….bo robia tylko krzywdę ludziom w kraju ….taki jesteś madry to zostaw to wygodne i dostatnie zycie i WRACAJ …….nie można uszczesliwiac na sile wszystkich znoszaych trudy zycia i upokorzen mieszkających w swojej ojczyźnie !!!

vint
vint
26 kwietnia 2020 17:08
Reply to  Irena

„Droga” Ireno. Proponowałabym, z całego serca, nauczyć się trzymać nerwy na wodzy a także nauczyć się czytać (ze zrozumieniem). Czy ja napisałam, że mieszkam na stałe za granicą (już pomijając dywagacje na temat tego, czy moje życie w ogóle jest wygodne)???

Jeśli chodzi o resztę Twojej wypowiedzi (okraszonej błędną interpunkcją) – jeśli miałaś na myśli mnie i zwracałaś się do mnie, to gdybyś Ireno czytała uważnie, to zauważyłabyś, że używam żenskich końcówek. W związku z tym nie zmieniaj, bardzo proszę, mojej płci zwracając się do mnie, To niegrzeczne!

I jeszcze jedno – to czy ludzie mieszkający na stale za granicą powinni czy nie głosować, to bardzo złożona kwestia. Powtórzę się: w ostatnich wyborach parlamentarnych za granicą zwyciężyła opozycja. Dostała głosy tych Polaków, którzy na własnej skórze widzą, że można żyć normalnie. Z drugiej strony są takie gniazda zwolenników pisów w USA gdzie nie wytłumaczysz im, że od lat 80 to się w wolsce jednak nieco zmieniło! Tak więc kwestia dosyć złożona i skomplikowana.

Jeśli w wolsce kiedyś wróci normalność (i kiedy wolska znowu stanie się Polską) możesz Ireno zacząć zbierać głosy pod obywatelskim projektem ustawy odbierającej prawa wyborcze Polakom mieszkającym za granicą. Ale prawo obecne tego Polakom jeszcze nie zabrania i ja, jako swiadoma swoich praw obywatelka, chciałabym móc z tego prawa korzystać. Niestety nie mogę. M.in. dlatego, że w kraju, w którym aktualnie przyszło mi być, akurat prawa się przestrzega i nie ma możliwości głosowania osobiście w konsulacie/ambasadzie/lokalnej komisji wyborczej.

luk
luk
26 kwietnia 2020 18:25
Reply to  Irena

tak samo IRENKO czarni ,żydzi ,ruscy ,pedały _po prostu nie lubisz ich to cały swiat musi ,do gazu z nimi na stos _ale pamietaj ze juz tacy byli i zobacz jak skończyli

Christopher
Christopher
26 kwietnia 2020 18:56
Reply to  Irena

A co ty masz do tego, gdzie inni chca mieszkac i pracowac? Czy jest jakies prawo, co by zabranialo wyjezdzac i pracowac za granica? Wez sie opanuj i przypadkiem nie probuj odbierac obywatelskich praw tym, ktorzy nie mieszkaja w kraju.

p.malawski
p.malawski
25 kwietnia 2020 20:10

Wszystko racja tylko że kopertowe wybory są już policzone dlatego Kaczyński prze do takiej formy. Przecież sam wielokrotnie mówił że wyborów korespondencyjnych nie można organizować bo to pole to fałszerstwa. Geniusz! Skąd on to wiedział?

Marek
Marek
25 kwietnia 2020 20:48

Wyborca opozycjny wobec PIS d powinien być świadomy swoich decyzji . Jeżeli można go łatwo zdemotywować to lepiej niech siedzi w domu.

Kazimierz
Kazimierz
25 kwietnia 2020 21:08

Nie można stawać w obronie demokracji poprzez udział w wyborach, o których wiadomo już z całą pewnością, że będą przeprowadzone nielegalnie. Jedyną drogą protestu jest rezygnacja z udziału zarówno kandydatów jak i wyborców.
PiS tak czy inaczej ogłosi, że wybory były prawidłowo przeprowadzone, jakkolwiek by to nie wyglądało – co do tego nie należy mieć złudzeń. I jakkolwiek by te wybory nie wyglądały – oczywiście ogłoszone będzie bezapelacyjne zwycięstwo Dudy.
Przyzwoici ludzie w tym bagnie nie powinni się nurzać, a jedyną nadzieję można widzieć w skali bojkotu.
To może przemówić – oczywiście nie do betonów z PiS, to może przemówić do świata, pokazując jak dalece Polska nie jest tożsama z PiSem. I to może też przemówić do samych Polaków (tu jestem sceptyczny) – na zasadzie: policzmy się, Ci którzy się nie zgadzają na to szambo.

greg
greg
26 kwietnia 2020 05:23
Reply to  Kazimierz

Całkowicie się zgadzam. Tak jak to było w PRL-u tak i teraz zwykła przyzwoitość nakazuje bojkot, a nie robienie za przydatnego głupca legitymizującego wybory z wydrukowanym i zatwierdzonym już teraz wynikiem.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
25 kwietnia 2020 21:36

Taktyka zaproponowana przez Autora jest bardzo rozsądna!
Sytuacja jest dynamiczna i opozycja jeszcze nie ma wszystkich przesłanek do podjęcia trafnej decyzji: bojkot czy pospolite ruszenie do wyborów. A z taktycznego punktu widzenia jest nawet lepiej, że PiS widzi opozycję skłóconą i niezdecydowaną – bo który wódz ujawnia nieprzyjacielowi plan bitwy na 2 tygodnie naprzód?
P.S. Stawiam na to, że PiSi nie ogarną tego bałaganu który narobili i wyłożą się na tym głosowaniu, więc i tak nic im z tego nie wyjdzie.

Zgredzinka
Zgredzinka
25 kwietnia 2020 23:07

Tu jedyną opcją jest zgodne wycofanie się wszystkich opozycyjnych kandydatów z tej farsy.
I tak wiadomo, że te wybory będą sfałszowane, więc po co narażać elektorat na rozterki moralne i zagrożenie epidemiologiczne.
Jeżeli któryś z kandydatów liczy na uczciwą grę, to nie dorasta do funkcji o którą chce się ubiegać, bo … jest debilny.
Jedynie pyrrusowe zwycięstwo Dudusia będzie miało nośny społecznie wydźwięk.
Kacze popychle pozostanie tak i tak na swoim miejscu.
Przy takim zawłaszczeniu państwa, nie ma innej opcji.

Andrzej
Andrzej
25 kwietnia 2020 23:51

Panie redaktorze, proszę nie używać patriotycznych haseł i traktować wyborców jak mięso armatnie, bo wróg nie stanął u granic Rzeczpospolitej. Spory procent obywateli nie ma zamiaru narażać zdrowia i życia swojego i swoich bliskich. To nie bojkot, tylko zdrowy (nomen omen) rozsądek.

Irena
Irena
26 kwietnia 2020 11:57
Reply to  Andrzej

Mowic po dobroci …..NIE rozumieją !!! NIE NARAZAJ ZYCIA – ZOSTAN W DOMU !!!

Zwinka
Zwinka
26 kwietnia 2020 11:30

„Dlatego cały czas trzeba trzymać w zanadrzu wariant udziału w głosowaniu kopertowym, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że to nie konstytucyjne wybory, lecz farsa”. Pan tak na serio ? Co się z Panem dzieje ?

smętek
smętek
26 kwietnia 2020 13:58

Biorąc udział w tej chucpie dowodzi się swojej podatności na manipulacje.

BRONISŁAW
BRONISŁAW
26 kwietnia 2020 18:57

co Wy piszecie w tym artykule. Ludzie , czy rozum to towar deficytowy wśród piszących. To nie wybory a usługa pocztowa. Kto się w nią zaangażuje będzie legalizował rządy mafii PiSokleptokratów, które łamią Konstytucję RP i tyle. Chcesz być przestępca to się angażuj ja tego nie zrobię. W tej usłudze nawet gdymy wiecej głosów zebrał ktoś z opozycji np. jakubiak to Izba SN zożona z członków mafii PiSokleptokratów unieważni wybory. Jeśli wygra duda to to potwierdzi. ludzie myśleć.. myśleć.

Małgorzata
Małgorzata
27 kwietnia 2020 15:33

Jakie „jednak”? Jakie „trzeba”? Nie ma żadnych wyborów! TO CYRK!

Miłosław
Miłosław
27 kwietnia 2020 20:37

Jak przegrają to ogłoszą REASUMPCJĘ głosowania

Uczciwy normalnie
Uczciwy normalnie
28 kwietnia 2020 19:49

Wojciechu Jezierski, kto wie i nie kontrreaguje albo pomaga, albo bierze czynny udział w przestępstwie, jest… PRZESTĘPCĄ!
Czegoś nie rozumiesz?
„Warto być uczciwym, nawet jeżeli się to nie opłaca.”

A tak w ogóle to te gierki j.k. powinieneś dawno rozkminić, jeśli Ci się dotychczas nie udało, to weź się za kopanie rowów, a pisanie zostaw uczciwej inteligencji.