Pamięć absolutna, tylko krótka…

Pamięć absolutna, tylko krótka…
kadr z materiału Arlety Zalewskiej w magazynie ‚Polska i Świat’ TVN24, fot. Łukasz Rzepka, https://www.tvn24.pl/polska-i-swiat,33,m/politycy-pis-uciekaja-przed-protestujacymi-w-sejmie-polska-i-swiat,835516.html

Dlaczego rodzicom niepełnosprawnych wolno dać wyłącznie wsparcie rzeczowe, a rodzicom sprawnych można dać 500 plus i wyprawkę w gotówce?

Ludzie prezesa Kaczyńskiego mają tak dobrą pamięć, że pamiętają nawet wydarzenia, których nie było. Może dlatego, że swoje niezwykle szare komórki trenują na przekazach dnia – produktach partyjnej propagandy, które trzeba wykuć na blachę. Sam prezes natomiast dysponuje szczególnego rodzaju pamięcią, zwaną pamiętliwością: nie zapomina o żadnej z rzeczywistych lub wyimaginowanych krzywd – może z wyjątkiem tych, które sam wyrządził. Byliśmy, jesteśmy i nie raz jeszcze będziemy świadkami fermentacji umysłu prezesa, który świetnie pamięta czasy komuny, chociaż inaczej niż świadkowie i historycy.

Jarosław Kaczyński kategorycznie odcina się od PRL, ale w gruncie rzeczy ma do komuny swoisty sentyment. Otacza się ludźmi umoczonymi po uszy w tamtym ustroju. Ci rozmaici Piotrowicze jeszcze niedawno bajdurzyli, że tak naprawdę to byli wtykami opozycji we wrażym systemie, ale dzisiaj nie muszą już łgać. Wspomaganie komuny przestaje hańbić.  Nie była ona przecież taka paskudna i nie wszystko było wtedy fatalne. Taki Gierek na przykład, to zły był? A niektóre rozwiązania ustrojowe…  no po prostu: kopiuj – wklej. Weźmy choćby taką kierowniczą rolę partii rządzącej. Ech, żeby tylko udało się ją zapisać w nowej konstytucji… Co prawda wciąż jeszcze trzeba spoglądać na słupki poparcia i liczyć się jakoś z opozycją, ale poza tym jest już prawie tak, jak było. No bo parlament mamy całkowicie uległy, praktycznie na telefon. Jest dyspozycyjna prokuratura i nadzór ministra nad sądami. PiS ma własny aparat propagandy w postaci podporządkowanych mediów publicznych. W ośrodkach administracji rządzi nomenklatura partyjna, mądrzejsza od wszelkich szanowanych dotąd gremiów. Ideologiczne macki oplatają placówki oświatowe i kulturalne.  Gospodarka zwolna staje się nakazowa, trwa utajony proces nacjonalizacji, a państwowe firmy obsadzane są przez ignorantów bezmiernych, ale wiernych, gotowych walczyć za swoje przekonania do ostatniej premii… A to jeszcze nie wszystkie rozwiązania, które da się przetransponować z komuny na grunt współczesnej Rzeczpospolitej. To wcale nie koniec „dobrej zmiany”.

Skąd sentyment Kaczyńskiego do minionego systemu? Czy kopia PRL powstaje w wolnej Polsce dlatego, że dla Kaczyńskiego ówczesny świat był bardziej zrozumiały i na swój sposób bezpieczny? Czy dlatego, że w komunie nie było fejsbuka, gdzie każdy może wypisywać, co zechce, i nic mu nie można za to zrobić? Czy może chodzi o to, że nie było wtedy bankomatów, których obsługa jest równie skomplikowana jak sterowanie wielkim zderzaczem hadronów? Nie wiem. Wiem natomiast, że autorytaryzm ma identyczne oblicze w każdym ustroju, niezależnie od doczepionej ideologii i koloru opakowania. Tak czy siak sakramencko precyzyjne odwzorowanie peerelowskich realiów i stylu rządzenia dowodzi znakomitej pamięci funkcjonariuszy PiS. Tyle że jest to pamięć fałszywa, która kreuje nieistniejące wydarzenia i wprowadza do historii sfingowane postacie bohaterów. A poza tym kłania się stary dowcip: Kaczyński i jego wierni mają świetną pamięć, tylko krótką bardzo.

W marcu 2014 r. ci sami rodzice i te same niepełnosprawne dzieci prosiły o to samo, w tym samym miejscu, gdzie dzisiaj trwa ich protest. Co mówili wtedy prominenci PiS w opozycji? Beata Mazurek grzmiała niegramatycznie: „Te protesty w Sejmie i przed Sejmem to dowód na to, że (…) tylko strajkiem, okupacją można zdobyć wysłuchanie rządzących. (…).  Dyskryminujecie osoby niepełnosprawne. Wprowadzacie między nimi konflikt, którego być może udałoby się uniknąć, gdyby nie obiecanki cacanki premiera Donalda Tuska. Nie mówcie ludziom, że nie ma pieniędzy. Trzeba te pieniądze umiejętnie szukać i efektywnie znaleźć.”  Poruszonej koleżance wtórowała wstrząśnięta Elżbieta Rafalska: „To wasza wina, że na korytarzach sejmowych leżą dzisiaj chore dzieci i rodzice niepełnosprawnych dzieci”.  Arkadiusz Mularczyk, człowiek szlachetnego serca i obyczajów, wołał z emfazą: „Jesteśmy z wami, będziemy z wami, będziemy was wspierać i zrobimy wszystko, żeby ulżyć waszej sytuacji”, obnażając przy tym cynizm rządzących, bo przecież „Są oszczędności w administracji państwowej, są subwencje na partie polityczne, tu nie trzeba wielu miliardów”.  Bezmiar współczucia okazał też kandydat na prezydenta niezłomny Andrzej Duda, wołając: „Oni potrzebują wsparcia ze strony państwa, ale nie powinni tego wsparcia ani się domagać, ani o nie prosić. Uczciwi politycy sami powinni im to wsparcie dać”. A pełna po brzegi współczucia kandydatka na premiera Beata Szydło rozpaczała: „deklarowano, mówiono: pomożemy wam. Dzisiaj godność tych ludzi jest wyceniona na 520 zł miesięcznie i brakło czasu obecnie rządzącym, żeby nad tym problemem się pochylić”. Ówczesny koncert wsparcia PiS ku czci niepełnosprawnych i ich rodzin puentował prezes Kaczyński: „Jeżeli ta władza nie jest w stanie wykazać empatii, nie jest w stanie wykazać współczucia, (…) które prowadzi do jakiejś poprawy losu, to pokazuje po prostu swoją twarz.”

Dzisiaj ci sami ludzie, odpytywani na okoliczność aktualnego protestu niepełnosprawnych i ich opiekunów, nie palą się do odpowiedzi. Umykają tym nielicznym dziennikarzom, których pan marszałek z dobroci gołębiego serca nie wyrzucił jeszcze z Sejmu. A gdy zostaną osaczeni, to z ogromnym wysiłkiem cedzą słowa, próbując zmieścić je w granicach wyznaczonych przyzwoitością i poprawnością polityczną. Nie wszystkim jednak udaje się utrzymać język za zębami. Zdarza się, że ten i ów, wierny swojej naturze i poglądom powszechnym w partii, nie wytrzymuje presji i chlusta tym, co naprawdę myślał zarówno w 2014 roku, jak i dzisiaj. Że trzeba w końcu znaleźć paragraf na te kobiety, które złamały prawo i nie chcą same opuścić parlamentu. Że pazerne matki zmuszają swoje dzieci do protestu, aby na nim zarobić. Że traktują dzieci jak żywe tarcze. Że władza spełniła już wszystkie żądania, a im ciągle mało. Że zależy im tylko na żywej kasie, która w budżecie jest, ale nie na wszystko przecież…  A generalnie chodzi o to, że ci, co terroryzują Sejm Najjaśniejszej i kłują w oczy defektami swoich dzieci, to szantażyści, którym nie wolno ulec. Władza nie może okazać słabości. Pewnie, że coś tam trzeba tym niepełnosprawnym odpalić, ale w żadnym wypadku nie może to być gotówka do ręki, bo pieniądze mogą nie trafić do dzieci!

To jeszcze jedna „pożyczka” z PRL-u. Dokładnie tak traktowali protestujących kacykowie z PZPR i partyjni  propagandyści. Identyczne były meandry ich „rozumowania”.  Pomysł, że matka mogła przyjść do Sejmu z rozpaczy i obawy o przyszłość swojego dziecka, a nie z chciwości, nie chce się zmieścić w głowach funkcjonariuszy PiS. Może dlatego, że metoda wymuszania świadczeń hucpą i populistycznymi występami jest tym ludziom bliższa, a spiskowa podejrzliwość jest bardziej swojska niż empatia. Ale nikt, kto dzisiaj kompromituje się oskarżeniami sejmowych „okupantów” o podłe intencje, nie odpowiedział jeszcze na pytanie – dlaczego rodzicom niepełnosprawnych wolno dać wyłącznie wsparcie rzeczowe, a rodzicom sprawnych można dać 500 plus i wyprawkę w gotówce. Dlaczego rodzice, którzy poświęcili swoje życie opiece nad dziećmi skrzywdzonymi przez los i cherlawą, niedofinansowaną medycynę, mają w PiS znacząco mniejsze zaufanie?

Funkcjonariusze PiS mają pamięć świetną, tylko krótką. Potrafią dokładnie odtworzyć każdą z zapamiętanych cech charakteryzujących PRL. Nie pamiętają tylko, jak to się dla komuny skończyło.

 Andrzej Karmiński

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
ZbyszekbartantymoherMaciek123454321Janina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wladek
wladek

zeby ten kurdupel, zamknal gebe i nie pieprzyl farmazonow,nakradl dosc dla siebie i swioim durniom w rzadzie,Bog cie skarze za niepelnosprawnych,jeszcze w tym roku bedziesz konal

Andrzej
Andrzej

Rozumiem Twoje emocje, ale nie wolno nikomu życzyć śmierci. Nie uczmy się nienawiści od PiS. Pozdrawiam.

Maciej123454321
Maciej123454321

Wcale się Koledze specjalnie nie dziwię. Ale spokojnie, wbudowany w Karalucha gen autodestrukcji uruchomi się w momencie klęski wyborczej PiS-u. Zła karma ZAWSZE wraca.

bart
bart

Co do pytania ze wstępu do artykułu odpowiedź jest prosta. 500 zł dla niepełnosprawnych to pomoc, 500+ to łapówka. Pis jeszcze nigdy nikomu (poza swoimi) nie pomógł, natomiast w korumpowaniu nie ma sobie równych.

dlaczego nie chcą dać pieniędzy?
dlaczego nie chcą dać pieniędzy?

Szanowne i Bohaterskie Mamy niepełnosprawnych, BISKUPI MILCZĄ, BO 1,8 mld zł, O KTÓRE WALCZYCIE, MOŻE TRAFIĆ NIE DO KOŚCIOŁA, A DO NIEPEŁNOSPRAWNYCH ! Tych 500 zł na rehabilitację Waszych dzieci, Kaczyński z tą całą bandą z PiS i KK nie chcą Wam dać, bo kasa przeznaczona jest na realizację strategicznego planu kontrolowania przez KOŚCIÓŁ całego sektora opieki społecznej, w tym między innymi dla niepełnosprawnych dzieci i dorosłych ! Program ten obejmuje m.in. wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji, w tym rodzenie i chrzczenie nieuleczalnie chorych dzieci, POZBAWIENIE RODZICÓW OPIEKI RODZICIELSKIEJ oraz umieszczanie dzieci w domach opieki i hospicjach prowadzonych przez kościół, a… Czytaj więcej »

antymoher
antymoher

a to akurat nie nowum.od dawna zwracam uwagę na ten problem.Pomyślcie-utrzymanie podopiecznego z niepełnosprawnością intelektualną kosztuje w DPS-ach prowadzonych przez księży,fundacje Isakowicza to kwota ok 5100 zł,dadzą podopiecznym 500 zł -będą sobie radzić i nie trafią do placówki!!!!!!!!!!!!Kasa przejdzie im koło nosa ,a tak strzyzenie owieczek będzie trwać,trwać.Pozdrawiam.

Janina
Janina

I to jest właśnie przykład członka parlamentu, któremu pan Piłsudski radził „kury szczać prowadzać”, a nie zajmować się polityką. Chociaż, jeśli o mnie chodzi, to akurat tej pani bałabym się powierzyć pod opiekę tak kurę, jak i każdą inną żywą istotę.

Maciek123454321
Maciek123454321

Zdjęcie roku! W kampanii pokazywać na każdym spotkaniu!!!

Zbyszek
Zbyszek

Piękna, mądra kobieta. Żywa emanacja pisowskiego elektoratu.