Pamięć przegrała z „gierkami”

Pamięć przegrała z „gierkami”

Historia zatacza koło…

Za nami już 10 kwietnia. Dzień 78 rocznicy zbrodni katyńskiej i 8 – katastrofy smoleńskiej. Ależ porażka. Wybaczcie, ale muszę wywalić z siebie te negatywne emocje, bo prostu chyba rozsadzą mnie od środka. Jestem zniesmaczona, oburzona, rozżalona i to nie tylko na obecne władze. Uważam, że nie zdaliśmy egzaminu z dojrzałości obywatelskiej, z poszanowania tych wartości, które w każdym narodzie są ponad jakieś podziały społeczne. We wtorek przegraliśmy naszą tożsamość narodową i to bardzo mnie boli.

Dostałam kiedyś od poznańskiego oddziału Rodzin Katyńskich książkę, zawierającą zapiski, odnalezione podczas ekshumacji ciał pomordowanych przez „przyjaciół” radzieckich. Dotknęłam swoimi emocjami ich tęsknotę za domem, za najbliższymi. Wiara, że świat się o nich upomni. Plotki, że uzyskali status jeńców wojennych. I ta nadzieja, gdy zaczęto wywózki, że oznacza to powrót do domu. Z tą nadzieją opuszczali wagony i zapewne szli do miejsca, gdzie strzałem w tył głowy im ją odebrano.

Osiem lat temu, jak każdy, przeżyłam bardzo katastrofę samolotu, w której zginęło 96 osób. Pamiętam ten czas, gdy wciąż trudno mi było w to uwierzyć. Te kwiaty i znicze. Nie zapomnę łez Donalda Tuska, ogólnopolskiego zjednoczenia w obliczu tej tragedii. To był nasz narodowy ból, nasza trauma, rozpacz. Czym te wydarzenia są dzisiaj dla nas, Polaków?

Niczego specjalnego nie oczekiwałam od prezesa Kaczyńskiego i jego partii. Było tak przewidywalnie, że aż nudno. Pojęcia „polegli” przeplatały się umiejętnie z „pomordowanymi” tak często i mocno, byle tylko wbić się do głowy ludowi i tam pozostać na wieki wieków. W ramach, tak ochoczo głoszonej przez prezesa, idei zjednoczenia Polaków i budowaniu zgody, pół Warszawy ogrodzono barierkami, obstawiono policją i pilnowano, by nikt niepożądany nie próbował nawet zbliżyć się do „elity rządzącej” i pomnika, który tylko tak na chwilę sobie stanął. Przy okazji te ograniczenia dotknęły też członków Klubów „Gazety Polskiej”, za co teraz minister Gliński kaja się i przeprasza.

Gorzej, że na wysokości zadania nie stanęli też Obywatele RP. Oj, dostało mi się od nich, że tym razem skrytykowałam ich udział w „gierce” PiS-u. Te hasła „Uwaga, uwaga! Idziemy po prawo i sprawiedliwość”, „Wygraliśmy”, „Pilnie piszemy raport”, „Lech nie łamał konstytucji”… Czy rzeczywiście 10 kwietnia to był dobry dzień na manifestowanie tego typu emocji? Zawsze popierałam i będę wspierać działania Obywateli. Zawsze będę stała po stronie ich walki o demokrację polską, ale nie tego właśnie dnia.

Kiedy usłyszałam, że Obywatele RP zwołują się na kontrę 10 kwietnia, miałam nadzieję, że właśnie oni pokażą PiS-owi, jak należy przeżyć ten dzień. Jak powinno się uczcić pomordowanych i tych, którzy zginęli. Wyobrażałam sobie te białe róże, transparenty przywołujące wspomnienie o ofiarach zbrodni stalinowskiej, zdjęcia 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Wyobrażałam sobie, jak rozdają klepsydry przechodniom. Oczami wyobraźni widziałam ten tłum, milczący, ze świeczkami w rękach. Może chociaż czarna wstążeczka na znak Pamięci… Jakiż to byłby kontrast wobec pustosłowia prezesa i jego bajek. Ależ byłaby to wspaniała lekcja prawdziwego patriotyzmu i prawdziwej polskości, którą wielu na pewno by zauważyło i doceniło. Która tak mocno pokazałaby małość i krętactwo historyczne prezesa Kaczyńskiego. Przeliczyłam się, może wykazałam jakąś naiwnością.

W tej licytacji, kto wyszedł wygrany z miesięcznic smoleńskich, w tej manipulacji ludźmi przez PiS, organizowaniu sobie przez nich prywatnej imprezy na nasz koszt, wciskaniu nam kitu o prawdzie jedynej i słusznej, zupełnie zapomniano, co ten 10 kwietnia dla nas, Polaków, oznacza. Gdzieś tam, zupełnie mimochodem i tylko dla podkreślenia wagi zbrodni smoleńskiej wspomniano o ofiarach katyńskich. Nikt z rządu nie raczył wpaść na cmentarz katyński, by złożyć kwiaty, zapalić znicz pamięci.

Inne priorytety? Inna hierarchia wartości? Niesamowite. Przez cały okres PRL-u zbrodnia katyńska nie istniała, nie było jej i teraz co… wracamy do tych czasów? To tak, jakby po raz drugi polska pamięć zdradziła swoich synów.

Nie mogę, nie jestem w stanie pogodzić się z wykorzystaniem 10 kwietnia do realizacji własnych celów. Co się z nami stało? Depczemy to, co stanowi część naszej tożsamości narodowej. Zarażamy się wirusem „pisowszczyzny”, zapominając, czym ten dzień powinien dla nas być. „Wygrana” prezesa PiS, „wygrana” ludzi po drugiej stronie barierek, a gdzie miejsce dla pamięci, refleksji, zadumania, oddania hołdu tym, którzy właśnie tego dnia powinni być najważniejsi? Historia zatacza koło…

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
ZgredzinkaZwinkaZgredzinkamagdalenaTamara Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

To jest „religia smoleńska”. Na tym, naszym nieszczęściu zbity kapitał polityczny.

Janik
Janik

Szanowna Pani,
Płaczę razem z panią nad Polską i nad moim własnym zapomnieniem. Pamiętam jak za komuny oficjalnie nie było zbrodni Katyńskiej, Naród jednak wiedział i pamiętał. Miedzy nawet nieznanym sobie ludziom padały słowa o Katyniu i pamiętaliśmy. A dzisiaj ja sam, zajęty rozgrywkami partii politycznych, nie wspomniałem o tej zbrodni. Hańba również mnie.
Rzadko jakiś artykuł poruszył mnie tak głęboko jak ten. Dziękuję za „kopniaka”. Był potrzebny!

Tamara
Tamara

Dziękuję, bo raczej zbieram baty za te słowa, od „swoich”

Zgredzinka
Zgredzinka

Doprawdy szkoda, że Pani zamiast sobie przemyśliwać, nie podzieliła się swoimi przemyśleniami z właściwymi ludźmi, bo pomysł był doprawdy świetny i wywołałby piorunujące wrażenie na społeczeństwie.
Obywatele RP w jednej chwili zamieniliby się w opinii publicznej ze zwykłych pieniaczy, w bohaterów narodowych i ludzi którym naprawdę zależy na dobru Polski i jej przyszłości.
Może należałoby bardziej czynnie właczyć się do walki o naszą przyszłość i nie marnować swojego potencjału intelektualnego?

Zwinka
Zwinka

Pani Tamaro, to nie tak … Swoi rozumieją Pani uczucia, bo mają takie same, ale….Napisała Pani ” miałam nadzieję, że właśnie oni (Obywatele RP ) pokażą PiS-owi, jak należy przeżyć ten dzień. Jak powinno się uczcić pomordowanych i tych, którzy zginęli „… Nie da się niczego pokazać PiSowi, bo PiS wszystkich poza sobą ma w du…dzie. Dlatego właśnie uczucia należało przeżyć we własnym sercu, a narzuconą hucpę potraktować jak narzuconą hucpę i nic poza tym.

Zwinka
Zwinka

Pani Tamaro, proszę zachować dystans. To nie była żadna żałoba, żadne upamiętnienie, tylko wiec poparcia dla żywego „Monumentu”, w dodatku rozdęty do groteskowych rozmiarów. Zważywszy, jak zostali potraktowani Zwykli Obywatele, Obywatele RP zrobili to, co zawsze i bardzo dobrze, bo nie było sensu dostrajać się do bitej przez przewodnią siłę narodu piany.
Emocje z pewnością będą nam jeszcze nie raz potrzebne, warto je więc oszczędzać na właściwsze okazje.
No tak to widzę, ale może jestem w „mylnym błędzie”.
Serdecznie pozdrawiam.

Zgredzinka
Zgredzinka

Zwinko uważam, że tym razem jesteś w „mylnym błędzie”, bo to naprawdę byłaby świetna akcja.
Bardziej wstrząsająca w swoim wyrazie od wszystkiego co do tej pory zostało zrobione.
To doprawdy zabrzmiałoby jak dzwon w przestrzeni publicznej.
Przywróciłoby właściwe proporcje rzeczywistości.

magdalena
magdalena

10 kwietnia warszawiacy poczuli się jak w getcie lub jakimś obozie koncentracyjnym, brakowało tylko drutów kolczastych. A że PIS nie uczcił godnie zamordowanych w Katyniu nie dziwi, oni wykorzystują historię dla doraźnych celów politycznych, tacy z nich „patrioci”.

Zgredzinka
Zgredzinka

„Kiedy usłyszałam, że Obywatele RP zwołują się na kontrę 10 kwietnia, miałam nadzieję, że właśnie oni pokażą PiS-owi, jak należy przeżyć ten dzień.” …. zamiast mieć nadzieję, która jak wiadomo jest matką głupich i przegranych, trzeba było podsunąć Obywatelom RP swój pomysł, bo być może najzwyczajniej w świecie nie przyszedł on im do głowy, a był naprawdę świetny.
Zamiast zwykłego mordodarcia, byłaby impreza godna upublicznienia.
Rozpowszechnione w wolnych mediach materiały filmowe z takich obchodów, wykonałyby lepszą robotę od „konwojów wstydu”, albo przynajmniej były ich wartościowym uzupełnieniem.

Zgredzinka
Zgredzinka

Gdzie są moje wszystkie komentarze z wczoraj ?

Zgredzinka
Zgredzinka

No i gdzie są ?????

Zgredzinka
Zgredzinka

Pani Tamaro, postanowiłam jeszcze raz spróbować zabrać głos w poruszonej przez Panią kwestii, chociaż moje trzy poprzednie komentarze do Pani artykułu nie ukazały się. Jest to niestety nagminne i bardzo denerwujące, gdyż wzbudza w każdym forumowiczu nie tylko poczucie głupio zainwestowanej kasy, ale przede wszystkim straty czasu. Niestety, nie pomagają liczne interwencje w tej sprawie i wychodzi na to, że wolny dostęp do tego portalu mają tylko trolle. Mimo zwątpienia i zniechęcenia, spróbuję ostatni raz napisać jednak coś od siebie, gdyż poruszona przez Panią kwestia nie daje mi spokoju. W swoich wpisach wyraziłam ubolewanie, że zamiast krytykować zachowanie Obywateli RP… Czytaj więcej »