Pamiętamy jeszcze co to normalność?

Pamiętamy jeszcze co to normalność?

Łukasz Szumowski zapowiedział na konferencji prasowej kolejnym etapie poluzowania reżimu sanitarnego. Jak przyznaje, jesteśmy na etapie tzw.  „wypłaszczania” i niewielkiej tendencji spadkowej, co pozwala powoli wracać do normalności.

 

Stąd decyzja, by przywrócić wcześniejsze zasady pracy w szpitalach jednoimiennych, szczególnie tam, gdzie epidemia koronawirusa przebiega łagodniej. Zaznacza jednak, że „pozostawiamy oczywiście odziały zakaźne, jako ten bufor, gdzie również mamy jeszcze sporo wolnych łóżek. To nie oznacza, że likwidujemy tę sieć szpitali, bo wiemy, że coraz częściej mówi się o drugiej fali, o wzroście zakażeń jesienią. Ta sieć pozostaje”.

Tak więc szpitale zaczną funkcjonować normalnie już od 1. czerwca, ale przypomniał jednocześnie, że nadal nie można mówić o wygaszaniu epidemii, „być może mamy dołek w przebiegu tej epidemii, ale z drugiej strony wykorzystajmy to do pracy na rzecz pacjentów zupełnie innych niż COVID, gdzie przecież oni cały czas czekają na to, żeby to wszystko ruszyło”. Pytany o to, czy w województwach, gdzie zachorowań na koronawirusa jest zdecydowanie mniej, szpitale ruszą już wcześniej, nie ukrywa, iż każda decyzja w tej sprawie będzie najpierw skonsultowana z  wojewodami, dyrektorami Narodowego Funduszu Zdrowia, konsultantami wojewódzkimi i personelem medycznym.

 

Jeśli okaże się, że „te wskaźniki w województwach się utrzymują, to być może regionalnie będziemy wydawali taką decyzję, że w przestrzeni otwartej, na wolnym powietrzu te maseczki będzie można zdjąć, a w zamkniętych przestrzeniach, w komunikacji, w sklepach, we wszystkich miejscach, gdzie powietrze nie przepływa swobodnie, tam one pozostaną:. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu dwóch tygodni, a do połowy czerwca zostaną wydane rekomendacje w sprawie wypoczynku wakacyjnego dla dzieci i młodzieży.

Oby tylko nie okazało się, że to poluzowanie zasad bezpieczeństwa przychodzi trochę za szybko, bo nie wiem, czy starczy obywatelom cierpliwości, gdyby okazało się, że znowu trzeba przykręcić śrubę.

Tamara Olszewska

(Źródło:onet.pl)

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zwinka
Zwinka
18 maja 2020 14:29

Pandemia tym bezbożnikom wprost spadła z nieba. Mogą teraz dowolnie trzymać nas za mordy, zaciskając lub poluzowując obroże, ups, trefne maseczki. Ale to tylko kwestia czasu, kiedy ludzie połapią się, że są robieni w trąbę.

Jantar
Jantar
18 maja 2020 19:25
Reply to  Zwinka

Pod pretekstem ochrony przed pandemią mogą i będą trzymać nas krótko za mordy. Nie po to przecież PiS zbroi policję w rozpylacze gazu, specjalne furgony do masowych aresztowań podczas demonstracji, czy inne takie wynalazki. A wszystkie przetargi na taki sprzęt odbyły się tuż przed „aresztem domowym” społeczeństwa, albo w ostatnich tygodniach w jego trakcie. Pierwsze pokazy mieliśmy już zresztą w miniony weekend, kiedy policja zignorowała nawet immunitety senatora i posłanki i siłą wrzuciła ich do furgonu!

Zbyszek
Zbyszek
18 maja 2020 16:21

Odnoszę takie wrażenie, że pisowcy wypłaszczają nam Polskę.

Bart
Bart
19 maja 2020 08:26

Normalność to wróci, jak pisowcy wylądują w więziniu – część za łamanie prawa, inni za zdradę stanu.