Pani Basia z „Ucha Prezesa” – wysługiwała się ekipie Jaruzelskiego

Pani Basia z „Ucha Prezesa” – wysługiwała się ekipie Jaruzelskiego

„Wygląda to tak, jakby w szafie na Nowogrodzkiej Jarosław Kaczyński przechowywał sztandar PZPR”- powiedział w radiowej Trójce” polityk Platformy Obywatelskiej Rafał Grupiński, mówiąc o personalnym składzie otoczenia lidera Prawa i Sprawiedliwości. I coś w tym jest, bo w miarę kompromitacji PiSowskiej ekipy,  z „nowogrodzkiej z szafy” wypadają kolejne „trupy”.

Oto słynna pani Basia z „Ucha prezesa”. Bliska współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego – Barbara Skrzypek, w przeszłości sekretarka ważnych urzędników PZPR, o czym  przypomina na Twitterze  poseł PO Krzysztof Brejza.

Pani Barbara Skrzypek jest jedną z bohaterek „taśm Kaczyńskiego”. Jej imię pada kilkakrotnie w kontekście różnego rodzaju dokumentów spółki Srebrna. Jak się okazuje ma ona niewielkie udziały w tej firmie. Z prezesem PiS pracuje nieprzerwanie od 1990 roku. Jest szefową jego kancelarii oraz dyrektorką biura prezydialnego PiS. Oprócz tego, pełni funkcję pełnomocniczki Instytutu Lecha Kaczyńskiego.

Kobieta najwyraźniej zawsze lubiła „ogrzewać” się w blasku wysokich urzędników, bo wcześniej była m.in. sekretarką gen. Michała Janiszewskiego. Od 1950 roku należał on do PZPR, a od 1972 roku był szefem gabinetu generała Wojciecha Jaruzelskiego.

Osobista sekretarka Kaczyńskiego ma głowę nie od parady

Pani Basia pracowała również w sekretariacie przedostatniego komunistycznego premiera Zbigniewa Messnera – przypomina Krzysztof Brejza, cytując fragment książki Michała Krzymowskiego pt. „Jarosław”.

/jp/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
GrzegorzZbyszekPiJarRyszard Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ryszard
Ryszard

Sprzątaczka, która za marne grosze zamiatała korytarze w milicyjnej szkole w Szczytnie, traci emeryturę. Pani Basia, która usługiwała autorom stanu wojennego, robi za najwyżej posadowioną postać w stajni Naczelnika Państwa. Takie Prawo, taka Sprawiedliwość.

Zbyszek
Zbyszek

Co się dziwisz. Po prostu biznes ubecki, nic osobistego.

PiJar
PiJar

Czy Kaczyński przygarnął te osoby, wiedząc, że mają coś za uszami, więc będą mu posłuszne, czy też może ktoś mu je podsunął? Mówiąc „ktoś”, mam na myśli odpowiednie służby naszego sąsiada. Historia Macierewicza opisana przez Tomasza Piątka daje w tym kontekście aż za bardzo do myślenia.

Zbyszek
Zbyszek

A może to te osoby przyciągnęły Kaczora?

Zbyszek
Zbyszek

Nie bądźcie naiwni. Przecież Prezes od lat alarmuje, że służby PRL uwłaszczyły się na majątku narodowym i umieściły swoich agentów w strategicznych gospodarczo punktach aby dogadali bezpieczeństwa ich interesów. A Prezes chyba wie o tym najlepiej.

Grzegorz
Grzegorz

Pani Basia zawsze dobrze wiedziała jak się ustawić , nic więc dziwnego że robi to co robi. Grunt to zawsze być w jakimś układzie.