„Panie premierze Morawiecki, stawiam publiczne pytania, czy pan jest skorumpowany?” (film)

„Panie premierze Morawiecki, stawiam publiczne pytania, czy pan jest skorumpowany?”

Od wielu tygodni PiS wysuwa wobec sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego zarzuty korupcyjne. Poseł PO, przemawiając dziś z mównicy sejmowej powiedział, że „stoi nie jako przestępca zakrywający się immunitetem, ale jako dumny poseł, który został wybrany przez PiS na ofiarę, aby przykryć przekręty i strach”.

PiS wykorzystuje prokuraturę do politycznego ataku na polityków opozycji. Zarzuty zmyślone przez przestępców związanych z PiS maja być pretekstem do aresztowania posła Stanisław Gawłowski. Prawdziwe przestępstwa dotyczące rządzących dziś są ukrywane.#aferaMorawieckiego

Opublikowany przez Platforma Obywatelska na 22 marca 2018

 

Wyjaśnił, jakiego rodzaju przekręty i zarzuty ma na myśli. – „Jest dzisiaj z nami na sali, na galerii ksiądz Tomasz Jegierski, prezes fundacji „SOS dla życia”, który pomaga dzieciom, ofiarom wojny w Iraku i Syrii, i w innych krajach Bliskiego Wschodu. Do księdza Jegierskiego kilka lat temu przyszedł Marek Pawlak, asystent obecnego posła Kornela Morawieckiego i zaproponował wsparcie ze strony Wielkopolskiego Banku Kredytowego, którym wówczas zarządzał obecny premier Mateusz Morawiecki. Warunkiem tej pomocy była wpłata 96 tys. zł na rzecz Kornela Morawieckiego i jego organizacji Solidarność Walcząca. 5 stycznia 2013 r. Kornel Morawiecki odebrał te pieniądze, a na żądanie księdza pokwitował je jako pożyczkę” – powiedział Gawłowski.

https://twitter.com/NewsPlatforma/status/976921992778735616

Sekretarz generalny PO zadał z mównicy sejmowej pytania: – „Panie premierze Morawiecki, stawiam publiczne pytania, czy pan jest skorumpowany? Czy pan wpłacał ze swego banku dotacje dla dzieci pod warunkiem, że pieniądze zostaną przekazane na rzecz pańskiego ojca?” – pytał Gawłowski.

Poseł Gawłowski z trybuny sejmowej zawiadamia @PK_GOV_PL o przestępstwie popełnionym przez @PremierRP. „Jeśli historia […] jest prawdą, to mamy pierwszego premiera w historii Polski, który przywłaszcza na rzecz rodziny pieniądze mające służyć biednym dzieciom” – skomentował jeden z internautów.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie ksiądz Jegierski powiedział, że w 2012 roku zgłosił się do niego Marek Pawlak, który był w tamtym czasie asystentem Kornela Morawieckiego. – „Przedstawił mi możliwość pozyskania środków, że mogę złożyć wniosek do banku BZ WBK i taki wniosek złożyłem, i otrzymaliśmy dofinansowanie dla dzieci na program „Kino w szkole”. Po otrzymaniu tych środków w kwocie ponad 140 tys. zł ponownie asystent zgłosił się do mnie, żebym teraz w dowodzie wdzięczności przekazał jakąś kwotę dla pana Kornela Morawieckiego i stowarzyszenia Solidarność Walcząca” – powiedział. Ksiądz pokazał też dokument, potwierdzający pożyczkę, podpisany przez Kornela Morawieckiego.

bt

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MariasmętekantyuzurpatorpinkiZgredzinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zgredzinka
Zgredzinka

No proszę, czego się to człowiek nie dowie?
A co jeszcze przed nami?
Dobrze, że opozycja zaczyna się ogarniać !!!
Już myślałam, że dadzą się zjeść w kaszy.

pinki
pinki

Samozaoranie PIS odcinek 15. Tempo ich produkcji przyspiesza. Liczyłem na jeszcze 2 sezony, ale czy dobra zmiana przetrzyma tyle czasu? Głowni bohaterowie zostaną kompletnie wyeksploatowani. Prezes będzie musiał znowu obsadzić główne role statystami. Tylko na kogo postawi?

Maria
Maria

PiS dobrze płaci, patrz Sabina Bigos i inni misiewicze, wykształcenie nie jest warunkiem objęcia funkcji, więc o co kaman – chętni sami się zlecą jak sępy do padliny

antyuzurpator
antyuzurpator

Jest oczywiste, że milionerzy morawieccy nie muszą od nikogo pożyczać. Jeśli jest dokument potwierdzający że pożyczyli, no to nie ma wątpliwości, że jest to legalizacja łapówki albo inna śmierdząca sprawa, co najmniej próba uniknięcia podatków. W normalnym kraju taki premier już byłby zdymisjonowany, a jeśli miałby resztki honoru, sam by złożył rezygnację.

Zgredzinka
Zgredzinka

He, he … w normalnym kraju.

smętek
smętek

Ta sytuacja, podobnie jak przyznanie przez Ziobrę, że nowela ustawy o IPN to bubel niezgodny z Konstytucją, nie wpływa na losy polityczne obydwu panów. A dla nas, jest to kolejny dowód na rządy satrapy.