Państwowe obchody Sierpnia’80 tylko dla wybranych

Państwowe obchody Sierpnia’80 tylko dla wybranych

Dobry działacz tamtej Solidarności to tylko ten, który jest po stronie PiS-u; pozostałych trzeba ośmieszyć i zniszczyć.

31 sierpnia 1980 roku podpisane zostały Porozumienia Sierpniowe, od których zaczęła się nasza droga do transformacji ustrojowej i wolnej Polski. Jak się okazało, trudno w pisowskiej Polsce czcić pamięć bohaterów tamtych dni. Trudno wspólnie wspominać, zapalać znicze, kłaść kwiaty. Coś się zupełni pokręciło, społecznie rozjechało i zamiast dobrej pamięci pozostaje niesmak, jakiś żal, smutek.

Nikt nie spodziewał się cudu pojednania w rocznicę Porozumień Sierpniowych, ale może była jakaś maleńka iskierka nadziei, że może w tym roku będzie spokojniej, bez ostrych słów, tak bardziej godnie… Nic bardziej mylnego. Najpierw debata, kto zasługuje na miano pierwszego bohatera tamtych wydarzeń. Wmawianie Polakom od dwóch już lat, że to właśnie Lech Kaczyński, zaczyna zbierać owoce. Co piąty Polak jest przekonany, że to on i tylko on, jest tym pierwszym wśród pierwszych. Jeszcze kilka lat, a nikt już z takim „faktem” nie będzie dyskutował. Telewizja Publiczna puściła materiał poświęcony, jak to określono, „wyblakłym legendom Solidarności”, starając się maksymalnie zminimalizować rolę Lecha Wałęsy i Henryki Krzywonos w walce o wolną Polskę. Zgodnie z zasadą, że dobry działacz tamtej Solidarności to tylko ten, który po stronie PiS-u, pozostałych trzeba ośmieszyć i zniszczyć, na tyle skutecznie, by zniknęli całkowicie z kart historii.

Kilka dni przed obchodami wiadomo było, że tym razem uroczystości odbędą się w Lubinie. Pan Duda obiecał to mieszkańcom podczas swej kampanii prezydenckiej i postanowił dotrzymać słowa. W tej sytuacji, wydawało się, że nie ma żadnego problemu, by KOD Pomorze zorganizował obywatelskie obchody Porozumień Sierpniowych właśnie na pl. Solidarności w Gdańsku. No i się zaczęło… W dzisiejszej Solidarności aż się zagotowało. Padło wiele słów, wśród których „prowokacja” czy „zdrada” to bardzo subtelne epitety. Padły nawet groźby o „zdecydowanej reakcji” członków związku, jeśli ktokolwiek spróbuje ograniczyć ich prawo do organizacji uroczystości. Biegiem też pognał pan Piotr Duda do zaprzyjaźnionego wojewody i załatwił wyłączność na organizowanie cyklicznych obchodów rocznicy Porozumień. Tak więc, Solidarność poczuła się usatysfakcjonowana, a KOD przeniósł swoje uroczystości niedaleko, w okolice Sali BHP. O tym, jak to wyszło, napisała mi Jagoda Białobrzeska, gdańszczanka i koderka: – „Pani Tamaro szkoda, że nie mogła Pani zobaczyć dzisiejszych popołudniowych obchodów w Gdańsku. Chciało się śmiać i płakać. Gdańszczanie przedzierający się przez bramy obstawione przez policję, a na naszym placu Solidarności, ogrodzeni przez szeregi policji – oni, ta niby Solidarność, chyba zwieziona z całej Polski i te megafony drące się na cały regulator, jak za Gomułki. Stałam i patrzyłam z niedowierzaniem. I jeszcze jedno… Wojewoda wydał zarządzenie, że plac Solidarności blokuje na „ich” obchody od rana do 19.00, a wie Pani, kiedy zaczęli? O 19.00, wtedy kiedy i my, mieszkańcy Gdańska. Żal gardło ściskał, patrząc na nasz plac Solidarności otoczony szczelnie policją, a w środku ludzie idący w szeregach z mnóstwem transparentów, jak za komuny, zwiezieni z całej Polski. A my oddzieleni szczelnie kordonem policji, jakbyśmy nieśli że sobą jakąś zarazę… Pomyśleć tylko, to jedna Polska i jeden naród….”.

Po drugiej stronie mieliśmy pokaz hipokryzji i kłamstwa. Po drugiej stronie to nie były obchody Porozumień Sierpniowych. To kolejny cyrk, pełen buty i arogancji. Przemówienia pełne frazesów. Wmawianie narodowi, że teraz wreszcie można świętować „godnie”, odgrodzenie się od prawdy historycznej. Był pokaz całkowitego oderwania od rzeczywistości, niezrozumienia, czym ten dzień jest dla nas, Polaków, pokazanie, kto zasłużył, a kto nie, na wspominanie. Chamstwo pana Śniadka, bajdurzenie pana Piotra Dudy, przemówienie prezydenta, bajeczki w wersji Szydło. Jak pięknie w pisowskie obchody rocznicy Porozumień Sierpniowych wpisał się też metropolita krakowski, abp Jędraszewski. Na mszy, poświęconej wydarzeniom sprzed 37 lat, powiedział m.in. – „Zdajemy sobie sprawę z tego, że byli ludzie, którzy na „Solidarności” zrobili karierę, w jakiejś mierze zdradzając tych, którzy świadczyli o autentycznej sile „NSZZ Solidarność”. Oczywiście, ci źli są tam, a ci dobrzy razem z rządem PiS-u. Ciekawa jestem, jaką nagrodę dostanie arcybiskup za kolejny publiczny akt przymierza z posłem K. i spółką.

Oglądając wczoraj transmisję z obchodów rocznicy Porozumień Sierpniowych, obywatelskie uroczystości w Wielkopolsce, na Podkarpaciu, Śląsku, w województwach dolnośląskim, mazowieckim, zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i pozostałych; w miastach i miasteczkach całej Polski, uświadomiłam sobie jedno. Godność, honor, pamięć Sierpnia uratował KOD i inne organizacje, w których według PiS-u sami zdrajcy i gorszy sort Polaków. To właśnie one okazują się jedynym spadkobiercą tamtych nastrojów, nadziei. To właśnie one dopisują kolejne karty, gdzie jest tyle miejsca na prawdę, uczciwość, szacunek dla minionego czasu, dla ludzi, którym zawdzięczamy tak wiele.

Wczoraj na mszy w Lubinie padły słowa: „przekażcie sobie znak pokoju”. Jak widać, politycy PiS zupełnie nie rozumieją, jakie jest znaczenie tego przesłania. Nie znaleźli w sobie ani dobrej woli, ani chęci, by „znakiem pokoju” podzielić się z narodem.

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "Państwowe obchody Sierpnia’80 tylko dla wybranych"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Waldemar
Może warto panu Dudzie z aktualnego związku aspirującego do bycia „Solidarnością” słowa Jana Pawła II wypowiedziane w Gdańsku podczas mszy dla ludzi pracy w 1987 roku: „Powiedziałem: solidarność musi iść przed walką. Dopowiem: solidarność również wyzwala walkę. Ale nie jest to nigdy walka przeciw drugiemu. Walka, która traktuje człowieka jako wroga i nieprzyjaciela – i dąży do jego zniszczenia. Jest to walka o człowieka, o jego prawa, o jego prawdziwy postęp: walka o dojrzalszy kształt życia ludzkiego. Wtedy bowiem to życie ludzkie na ziemi staje się „bardziej ludzkie”, kiedy rządzi się prawdą, wolnością, sprawiedliwością i miłością.” I jeszcze z tej… Czytaj więcej »
Gekon

Duda to niech wypieprza karmic Kacperka. Ironia losu jesdt to, ze gostek ktory bronil komuny (stal z AKMS w lapie przed budynkiem TVP) jest teraz przewodniczacym ”Solidarnosci” (specjalnie w nawiasie, to nie ten ZZ ktory liczyl 10 milionow czlonkow).

bart

Niech mnie obchodziarze z ‚S’ i pis pocałują w d4. Złodzieje zasług.

PiJar

Za niedługo zapewne dowiemy się, że sierpniowe strajki zostały zainicjowane i koordynowane przez Jarosława Kaczyńskiego, który całą akcją kierował ze ściśle zakonspirowanej bazy. Tak utajnionej, że… on sam już nie pamięta gdzie się znajdowała. Zaś za kilka lat – da Bóg! – huty w całym kraju będą miały do przetopienia dużo spiżowego złomu – po masowo obalanych pomnikach braci K. Bo to raz w historii tak było? Kolejni kandydaci na dyktatorów niczego się nie uczą na tych przykładach.

Maciek123454321

Obrzydliwe pisiorstwo. Chyba jedyna rzecz,która łączy jeszcze Polaków lepszego i gorszego sortu, jest piłka nożna. Ale wierzę, że przyjdzie czas, że barier i policja znikną. Ten czas jest niedaleki, wierzę w to głęboko.

Jacek Doliński

Proponowałbym Związku Zawodowego Piotra Dudy (ZZPD) nie mylić z „Solidarnością” – i nie używać w stosunku do niego tej nazwy

Zgredzinka

A czy oni o tym wiedzą?
Może sami z tej nazwy zrezygnują , albo chociaż uzupełnią ją o przymiotnik „Prawdziwa .. Solidarność”, żeby było wiadomo z kim mamy do czynienia.

antyuzurpator

„narodowa solidarność”

Zgredzinka

Bingo !!! … jak wszystko, to wszystko narodowe.

wpDiscuz