Parafia w Skórzewie pod Poznaniem potrafi doić swoich wiernych

Parafia w Skórzewie pod Poznaniem potrafi doić swoich wiernych

Z księdza, który szefuje parafii pw. św. Marcina i Wincentego Męczennika w Skórzewie pod Poznaniem, to świetny biznesmen.

Ponieważ powstały tutaj nowe osiedla, jest coraz więcej mieszkańców, zapadła decyzja o budowie nowej kaplicy. I teraz nadarzyła się świetna okazja na zebranie pieniędzy, bo przecież dzieciaczki idą do I Komunii.

Do parafian dotarła kartka z oficjalnymi wyliczeniami, ile ta imprezka będzie kosztowała rodziców.


Uroczystość podzielono na dwie części.

Pierwsza to ta najważniejsza, związana z przyjęciem sakramentu. Dzieci przystąpią do I komunii w 10 grupach, stąd odbędzie się 10 mszy, każda wyliczona na 200 zł, plus 100 zł od mszy dla organisty.

Do tego trzeba doliczyć 2,6 tys. zł na kwiaty, 600 zł na wstążeczki, nabłyszczacze i inne dodatki, 1,2 tys. zł na kwiaty dla proboszcza, wikarego i katechety, 800 zł dla pań, które ułożą kwiaty w kościele i 400 zł na rocznicowe intencje mszy św. w 2022 r.

Parafia w Skórzewie pod Poznaniem potrafi doić swoich wiernych

I ta druga, która budzi najwięcej kontrowersji, a obejmuje prezenty dla parafii pod szczytnym hasłem „Krzyż”. Rodzice w ramach właśnie prezentu sfinansują zakup dębowego krzyża z metalowym stojakiem do ziemi za prawie 11 tys. zł, posrebrzany i pozłacany krzyż, który znajdzie się nad tabernakulum w kościele, wyceniony na ok. 4,5 tys. zł, oraz figurkę Pana Jezusa, tzw. pasyjkę, za 1,6 tys. zł.

Parafia w Skórzewie pod Poznaniem potrafi doić swoich wiernych

Koszt tych prezentów to 17 tys. zł.

W sumie więc I komunia będzie kosztować 25,6 tys. zł!

Wychodzi więc na to, że każda rodzina dziecka przystępującego do komunii musi wydać na realizację planu biznesowego obrotnego duchownego 126 zł plus 70 zł na fotografa.

Wydaje się to niewiele, jednak niektóre mamy pytają, czy to nie przesada, „Czy w tych trudnych czasach kryzysu naprawdę wszystkie wydatki są konieczne? Czy to są żądania księdza proboszcza?”.

Ksiądz oczywiście broni się i twierdzi, że nie ma nic wspólnego z tymi wyliczeniami. „To są wewnętrzne wyliczenia, które sporządziły trójki klasowe. To rodzice zrobili taki bilans. Wbrew opiniom to nie są wskazania proboszcza. My o nic nie prosiliśmy”.

No i już wszystko wiadomo. On nie chciał, ale jakże chętnie weźmie…

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

/do/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
erwinek
erwinek
14 maja 2021 10:50

Ja nie widzę problemu. Skoro TRÓJKI KLASOWE zrobiły taki BIZNES PLAN to niech teraz same sfinansują go.

HerodAntypis
HerodAntypis
14 maja 2021 11:30

Za 10 mszy po stówie organista przytuli tysiaka. Ile haraczu odda proboszczowi za przyjemność grania w jego kościele? Ile kobzną panie za kwiatów układanie? A jak się podzieli fotograf? Są takie parafie, w których za robienie zdjęć bez konsultacji z plebanem można dostać kopa.

Zbyszek
Zbyszek
14 maja 2021 11:59

Widzę, że wiara pomału staje się dobrem luksusowym. Nie każdego będzie stać by wierzyć w Boga.

P.malawski
P.malawski
14 maja 2021 14:19

Skoro rodzice uważają że ich dzieci „muszą” przystąpić do pierwszej komunii to proboszcz każdej parafii będzie strzygł swoje owieczki ile się da.
Nie ma kata jak nie ma ofiary.

Jantar
Jantar
14 maja 2021 14:49

Lud marudzi i narzeka, ale zapłaci tyle, ile pleban powie. 200 zł od rodziny to niewielka kwota – tyle płacę zwykle za jednorazowe zakupy w Lidlu, a nie są jakieś gigantycznie wielkie na pół samochodu. Nawet, gdyby pleban podał cenę 2 tysiące zł to też barany by zapłaciły, bo „co ludzie powiedzą, jak dziecko do komunii nie pójdzie, będą wytykać nas palcami, odwrócą się od nas wszyscy znajomi i przyjaciele”. I tak to się kręci od setek lat i kręcić się będzie dalej, póki naród nie zmądrzeje i nie pośle czarnej zarazy tam, gdzie jej miejsce.

Rafapon
Rafapon
14 maja 2021 17:36

Biorąc pod uwagę to, ile kosztują pierwszokomunijne prezenty dla tych rozpuszczonych bąbelków, to pewnie koszt przygotowania oprawy dla tego cyrkowego przedstawienia nie jest zbyt wysoki. To mniej więcej cena dwóch quadów.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
14 maja 2021 17:45

Skoro owieczki, zwane dla niepoznaki „ludem bożym” dają się doić, to oczywiste jest że pojawi się dojarz z wiaderkiem. A jeżeli owieczkom to dojenie jednak się nie podoba, to zamiast narzekać i pokornie podsuwać wymiona nad wiaderko, niech się zbuntują i wykopią dojarza z owczarni.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
14 maja 2021 17:56

Mam już swoje lata i u I komunii byłem za czasów głębokiego PRL, kiedy to kościół był w ostrym konflikcie z władzami partyjno-państwowymi i nie tylko nie dostawał ani grosza od państwa, ale usiłowano obciążyć parafie podatkiem od powierzchni kościoła. I żadnemu z księży nie przyszło wtedy do głowy, żeby żądać jakichkolwiek pieniędzy czy to za intencje mszalne, czy za ozdobienie kościoła i muzykę.
Ale wtedy w kościołach w niedzielę był tłok prawie, jak w tramwaju w godzinach szczytu. A miejsce siedzące mieli szanse zająć tylko seniorzy i inwalidzi.

Rafapon
Rafapon
16 maja 2021 23:35

Wtedy nie tylko proboszcz był mniej pazerny. Wtedy na I komunię dostawało się standardowo ruski zegarek. A dzisiaj? Dopiero czytałem, jak to „pierwsza komunistka” się wściekła, gdy zaczęła otwierać koperty z „daniną”. Szkoda, że nie napisano, jakie to kwoty wyprowadziły ją z równowagi. Podano natomiast, ile ma wynosić „co łaska”.