Partia w państwie

PARTIA W PAŃSTWIE

Bezprecedensowa wymiana kadr w administracji rządowej i jej legislacyjne podstawy

Mam przed sobą wstrząsający raport „PARTIA W PAŃSTWIE Bezprecedensowa wymiana kadr w administracji rządowej i jej legislacyjne podstawy” opracowany w ramach Forum Obywatelskiego Rozwoju.  Pokazuje on naruszenie zasad rzetelnej legislacji, w tym nierespektowanie rozporządzenia prezesa Rady Ministrów w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” (t.j. Dz.U. 2016 poz. 283), mechanizm obsadzania stanowisk według klucza partyjnego i kumoterstwa oraz działania, które służą zawłaszczaniu państwa przez obecną władzę.

Autorem Raportu jest mgr inż. Janusz Paczocha, specjalista w zakresie ekonomicznej analizy prawa. Był prezydentem Bytomia i prezesem Fundacji Kontraktu Regionalnego, prezesem Głównego Urzędu Ceł i sekretarzem zespołu w Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów. Jako główny specjalista Instytutu Ekonomicznego NBP przez 15 lat wykonywał analizy i badania na rzecz tej instytucji. Jego zainteresowania skupiają się na analizie skutków gospodarczych projektów aktów normatywnych pod kątem ich wpływu na przedsiębiorców.

Problemy poruszone w Raporcie dotyczą bezprecedensowej, niespotykanej do tej pory, skali „zwalniania” stanowisk kierowniczych i pracowniczych w administracji rządowej oraz instytucjach jej podległych, co świadczy o powstaniu sieci powiązań oraz zależności, ściśle związanych z partią rządzącą. Okres badań obejmuje dwa lata rządów PiS (grudzień 20175 – grudzień 2017).

Do końca 2017 roku przeprowadzono w Sejmie prace nad 37 projektami ustaw „kadrowych”, z których aż 54% stanowiły tzw. inicjatywy poselskie. Dzięki takiej formie nie było potrzeby przeprowadzenia konsultacji społecznych czy środowiskowych. Nie musiały też być one objęte Oceną Skutków Regulacji, co jest wymagane przy projektach rządowych. W kilku przypadkach zmiana kadrowa została zgłoszona jako poprawka poselska na końcowym już etapie legislacyjnym, co również nie wymagało żadnych konsultacji ani badań nad konsekwencjami.

Partia rządząca skorzystała z różnych narzędzi, które pomogły jej ominąć przyjęte i respektowane do tej pory, procedury legislacyjne.

To m.in. przerwanie kadencji jedno lub wieloosobowego organu (zarządy i rady nadzorcze Telewizji Polskiej, Polskiego Radia, Polskiej Agencji Prasowej, zarządy i rady nadzorcze Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska, zarząd i rada nadzorcza Banku Gospodarstwa Krajowego, prezes Instytutu Pamięci Narodowej) – 18 przypadków.

Zmiana procedury powołań ze szczebla regionalnego na centralny (wszyscy kuratorzy oświaty, rady nadzorcze Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska, prezesi i wiceprezesi sądów rejonowych) – 12 przypadków.

Likwidacja wieloosobowego organu (Rada Służby Cywilnej zastąpiona Radą Służby Publicznej, Krajowa Rada Prokuratury zastąpiona Krajową Radą Prokuratorów, Rada Instytutu Pamięci Narodowej zastąpiona Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, Krajowa Rada Gospodarki Wodnej zastąpiona Państwową Radą Gospodarki Wodnej, prokuratury apelacyjne zastąpione prokuraturami regionalnymi) – 8 przypadków.

Ustawowe rozwiązanie umowy o pracę (ok. 1/3 wszystkich wyższych stanowisk w służbie cywilnej (ok. 505 osób, które zostały zwolnione lub zdegradowane z ogólnej liczby 1580 osób objętych ustawą), ok. 1/5 cywilnych pracowników Akademii Obrony Narodowej (ok. 102 zwolnione osoby z 600 osób objętych ustawą), wszyscy pracownicy zlikwidowanej Agencji Nieruchomości Rolnych (ok. 1850 osób objętych ustawą) i Agencji Rynku Rolnego (ok. 1150 osób objętych ustawą), w tym wszyscy prezesi i zastępcy prezesów obu agencji).

Do tych narzędzi możemy też zaliczyć m.in. obniżenie wieku przechodzenia w stan spoczynku, połączenie instytucji, likwidacja organu, uproszczenie procedur powoływania na stanowisko czy przekształcenie stosunku pracy na zatrudnienie na podstawie powołania

Narzędziom tym towarzyszy odejście od tzw. konkursów, które do tej pory decydowały o wybraniu kandydata na określone stanowisko. Dzięki temu następuje centralizacja i zostają zniesione obiektywne kryteria naboru, co powoduje pełne uzależnienie od swoich zwierzchników podporządkowanie się interesowi partii rządzącej.

Jednocześnie zastosowanie takich właśnie narzędzi sprzyja „weryfikacji”, a co za tym idzie usunięciu lub degradacji tych, którzy według PiS, są „niewygodni”, nie rokują dobrze, jeśli chodzi o realizację interesów partyjnych, są zbyt samodzielni i niezależni. Przykładem może być zlikwidowanie Prokuratury Generalnej i powołanie na jej miejsce Prokuratury Krajowej, co pozwoliło na usunięcie „elementu niepożądanego”.

Należy też zwrócić uwagę na tempo, w jakim uchwalano ustawy „kadrowe”. Z 37 ustaw, w trzynastu przypadkach (35%) procedura uchwalenia nie przekroczyła 30 dni. Swoisty rekord osiągnięto przy pracach nad ustawą o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji, co zajęło posłom PiS aż 2 dni. Ustawa o zmianie ustawy o ubezpieczeniach społecznych rolników to zaledwie 7 dni, a ustawa o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – 8. Kolejne siedem projektów uchwalono w ciągu 60 dni.

Jak się ma wprowadzanie ustaw w takim tempie do rzetelnego, starannego ich przygotowania oraz właściwego uzasadnienia zmian? Nie da się tego wyjaśnić, stąd pewnym wydaje się wniosek, że tak naprawdę chodziło tylko o „potrzebę przekazania kluczowych i strategicznych stanowisk osobom wybranym z klucza personalnego/politycznego, budowanie sieci zależności pomiędzy rządem, instytucjami i innymi grupami interesu, przeprowadzenie tzw. „czystki” wśród osób wybranych w trakcie poprzednich kadencji Sejmu”.

W efekcie wprowadzonych zmian pracę straciło 11.368 osób. W Prokuraturze Krajowej na przykład, zdegradowani zostali wszyscy prokuratorzy apelacyjni, okręgowi i rejonowi. Jak widać, skala zwolnień, przesunięć i zmian kadrowych nie ma sobie równych.  Trzeba pamiętać też, że liczba ta nie obejmuje zmian kadrowych w zarządach i radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa. Tutaj jest to już prywatną decyzją poszczególnych ministrów.

Oczywiście dane te są wciąż niepełne. Wynika to z faktu, że na witrynach internetowych, w Biuletynach Informacji Publicznej wciąż nie zaktualizowano tych liczb, nie wszystkie dane zostały nagłośnione w przestrzeni publicznej, wciąż trwają roszady kadrowe, co powoduje, że dane te mogą być zaniżone.

Autor raportu zwraca też uwagę na skutki ustaw „kadrowych”. To przede wszystkim skutki potencjalne – wywołują poczucie zagrożenia i lęku o zatrudnienie oraz własną pozycję, a co za tym idzie skłaniają do działań obronnych, nie zawsze etycznych. Skutki bezpośrednie – wygaszanie kadencji, likwidacja lub odwołanie z zajmowanego stanowiska (degradacja w hierarchii służbowej czy zwolnieniu z pracy). Skutki wtórne, czyli odwoływanie lub zwalnianie kolejnych podwładnych przez nowych przełożonych („druga fala restrukturyzacji stanowisk, porównywana do rozrastającej się sieci wzajemnych powiązań i zależności, której spoiwem jest kumoterstwo”)

Raport wstrząsający, niezwykle wymowny, dający do myślenia. Warto przypomnieć sobie, że w analogicznym okresie VI kadencji Sejmu, a więc za rządów PO/PSL przyjęto jedynie dwie ustawy mające charakter „kadrowy”. Jeśli to było jaskrawym przykładem kolesiostwa i nepotyzmu, to jak nazwiemy „szaleństwo zmian” w wykonaniu PiS-u?

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
smętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Ciekawe, ile czasu musi minąć żeby ludzie ocknęli się z tego zauroczenia. Oczywistym się staje, że centralizacja Polski dokonała się w szybkim tempie i Kaczyński jest jedynym decydentem. Cała reszta to wykonawcy chorych pomysłów.