PFN nie do skontrolowania! „Polska Fundacja Narodowa naprawdę rzetelnie wydaje pieniądze”

Chroń Polskę Boże od takich intelektualistów jak Marian Brański czyli człowiek Glińskiego

„Tuż przed północą 31 grudnia zeszłego roku, czyli dosłownie w ostatniej chwili, Polska Fundacja Narodowa opublikowała swoje sprawozdanie finansowe za 2018 roku. Zgodnie z nim koszty PFN wyniosły ponad 111 mln złotych. W porównaniu do wydatków rzędu „zaledwie” 19 mln złotych poniesionych w roku wcześniejszym, eskalacja wydawanych pieniędzy osiągnęła tempo sprintu, wzrastając o ponad 484 proc.” – alarmuje portal innpoland.pl

 

Okazuje się przy tym, że obóz władzy blokuje jakąkolwiek kontrolę wydatków fundacji i sabotuje działania opozycji, której politycy wnioskują o likwidację szkodliwej ich zdaniem fundacji lub przynajmniej przyjrzenie się jej pracy przez niezależny organ. Wczoraj Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu – zdominowana przez posłów PiS – odrzuciła wniosek o przeprowadzenie przez NIK kontroli w PFN. Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, formalnie nadzorujący działania PFN, przyznał wprawdzie, że sprawozdanie PFN „powinno być bardziej szczegółowe”, ale jednocześnie zapewnił, że „w 100 proc. jest w stanie bronić tych wydanych pieniędzy Polskiej Fundacji Narodowej, które pochodziły ze spółek Skarbu Państwa” (sic!). Jak czytamy w portalu, Gliński jednocześnie przezornie usprawiedliwił się mówiąc, że jego resort nadzoruje prawie 6 tys. fundacji i choć on sam ma wpływ na obsadę personalną w PFN, to na tym jego działania w kontrowersyjnej instytucji się kończą, gdyż „jak wiadomo organizacje pozarządowe rządzą się według swojego porządku”. Niemniej minister kultury podkreślił, że wszystkie działania PFN były działaniami „w interesie polskiego państwa, w interesie pożytku publicznego”. I to mu wystarczy…

Tymczasem ze sprawozdań za lata 2017-wynika, że w PFN nie przeprowadzono żadnej kontroli! Nie wiadomo również, jaki jest udział poszczególnych spółek Skarbu Państwa w jej wydatkach. Wiele z nich ma niejasny charakter. Przykłady? Ponad 23 mln złotych poszło na bliżej nieokreślony projekt „Polska w Ameryce” (brak informacji o jego szczegółowych założeniach). Z kolei blisko 1,5 mln złotych wyniosła równie enigmatyczna „kampania społeczna w Polsce i innych krajach”. Kolejne ok. 2 mln poszło na kampanię informacyjną dotyczącą zmian nazw ulic w Polsce i prawie milion na bliżej nieokreśloną „debatę dziennikarzy”.

W 2018 roku fundacja na „środki trwałe” (jakie?) wydała 9 mln złotych, a 507 tys. złotych przeznaczyła na … konferencję naukową. Jednak najwięcej zastrzeżeń oszałamiające 33,4 mln złotych przeznaczonych na „promocję RP za granicą, w tym ochronę jej wizerunku”.

 

Fundacja ma rozbudowaną strukturę: w zarządzie zasiadają trzy osoby, dyrektorów i ich zastępców jest aż siedmioro, koordynatorów/głównych specjalistów – dziewięcioro, kierowników zespołu – sześcioro, a koordynatorów projektu – dwóch. Poza tym personelem zatrudnia jedynie siedmiu specjalistów, jednego pełnomocnika zarządu i jednego rzecznika prasowego. W 2018 roku pracownicy PFN otrzymali łącznie 4,3 mln złotych wynagrodzenia.

Nic dziwnego, że PFN zaczyna być postrzegana coraz gorzej; to „narodowy wstyd” (Cezary Tomczyk z PO), „pralnia pieniędzy” czy „przekręt” (Adam Szłapka z Nowoczesnej). Fundacja, według opinii kolejnego polityka, „wyprowadza pieniądze ze spółek Skarbu Państwa na działania, które nikomu nie służą” (Krzysztof Śmiszek z Wiosny). Cień szansy na skontrolowanie PFN jednak istnieje – jeśli NIK podejmie ją „z własnej inicjatywy” (takie prawo daje mu art. 6 z rozdziału 1. Ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli). Opozycja natomiast planuje  zawiadomienie do prokuratury o możliwości „wyrządzenia szkody majątkowej znacznych rozmiarów” przez PFN.  Szczegółów jednak brak.

mpm

Źródło: innpoland.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ireneusz Lara
Ireneusz Lara
23 stycznia 2020 10:56

Od razu kontrolować? Trzeba wierzyć wicepremierowi Glińskiemu. Czy te oczy mogą kłamać?

Obserwator
Obserwator
23 stycznia 2020 11:21

I tutaj szeroko pojęta opozycja powinna doprowadzić do kontroli sposobu i celowości wydawania ciężko zarabianych przez nas podatników, pieniędzy- Marian, do roboty!

JOHN
JOHN
23 stycznia 2020 12:08

Dobre. Dajcie mi z fundacji z milion dolarów to program „Polska w Ameryce” będzie miał takie przełożenie na popularność Polski że wszyscy się o niej dowiedzą. Za 500 tysięcy nieżle pożyję przez rok a drugie 500 tysięcy będę rozdawał na ulicach i wszystkie tv światowe pokaż mnie i tą bogatą Polskę. To będzie promocja.

Zbyszek
Zbyszek
23 stycznia 2020 13:36

Czy ten Gliński to jest uczciwy człowiek. Bo jakoś tak setki milionów koło niego przepływają i trzeba jemu wierzyć na słowo, że wszystko jest w porządku. A sądząc po wyczynach pracowników CBA warto czasem sprawdzić. Bo na słowo to w CBA też wszystko było w porządku.

Nutka
Nutka
23 stycznia 2020 15:15

Kuźwa, też tak chcę – dyrektorska posada i apanaże, żadnego przemęczania się robotą i zero nadzoru…..
Mmmm, mówicie, że to trzeba do PiSu? To ja jednak nie…