Pielęgniarki i położne mówią – STOP

Pielęgniarki i położne mówią - STOP

Pielęgniarki i położne mają dosyć.

Pracują w kiepskich warunkach i za kiepskie pieniądze.

Już 9 listopada ubiegłego roku Zarząd krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych podjął decyzję o przygotowaniu do ogólnopolskiego protestu i właśnie dzisiaj rozpoczynają strajk ostrzegawczy.

Głównym powodem jest tzw. ustawa Niedzielskiego, która zdaniem Krystyny Ptok, szefowej związku, „nie gwarantuje stabilnych zasad wzrostu wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych, pomimo licznych sygnałów od członków naszej organizacji związkowej dotyczących rażącego pogorszenia warunków pracy i płacy, trwającego od wielu miesięcy stresu, przemęczenia i wypalenia zawodowego”.

W dwugodzinnym strajku ostrzegawczym weźmie udział 40 szpitali. Pod szpitalami odbędą się akcje solidarnościowe, a w centralnych miejscach wielu miast, w tym m. in. w Warszawie, Białymstoku, Bydgoszczy, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Pleszewie, Przemyślu, Rzeszowie i Szczecinie pielęgniarki i położne będą manifestowały.

To dopiero początek.

W gotowości do drugiej fali strajków ostrzegawczych jest kilkaset szpitali objętych zakresem działania OZZPiP, w których trwają procedury sporów zbiorowych”.

Jeśli podejmowane działania nie przyniosą oczekiwanych efektów, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zapowiada strajk generalny.

Tym razem dziewczyny nie odpuszczą…

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Tamara Olszewska

Źródło: rmf24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
7 czerwca 2021 11:36

Pokona się te strajki/protesty jak wszystkie pozostałe – weźmie się na przeczekanie. Trzeba było grozić strajkiem w czasie covidu, jak milicjanci przed 11stym listopada. Wtedy kasa znalazła się od razu. Pielęgniarki i lekarze zawsze będą zakładnikiem propagandy i indoktrynacji (często o katolickim podłożu), o „dobrze pacjenta”, „świętości życia”, „służbie i poświęceniu”. Póki tego się nie złamie, efekty będą niewielkie. Zresztą co by nie było ta kato-faszystowska władza i tak się nie cofnie. Konflikt zawsze jest jej na rękę by odwracać uwagę od siebie i swoich machloi.

Niemniej pielęgniarkom szczerze życzę powodzenia, rozumiem i popieram.