Pierwsza Prezes SN ostro odpowiedziała Święczkowskiemu

Pierwsza Prezes SN ostro odpowiedziała Święczkowskiemu

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego wysłała odpowiedź zastępcy Ziobry. Chodzi o sprawę, którą opisywaliśmy w artykule „Prokurator Święczkowski żąda wyjaśnień od Małgorzaty Gersdorf – Rzecznik SN: „To się w głowie nie mieści”.

 

W swojej odpowiedzi Pierwsza Prezes zaznaczyła, że forma pisma Święczkowskiego nie odpowiada „kanonom korespondencji kierowanej do konstytucyjnych organów państwa polskiego”.

– „Podkreślenia wymaga, że przepisy, które – w ocenie Pana Prokuratora – stanowić mają podstawę domagania się od Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego pisemnych wyjaśnień mają zupełnie inny zakres normowania” – napisała prof. Gersdorf.

 

Wyjaśniła Święczkowskiemu, że przepisy, na które powołał się w swoim piśmie, nie mają zastosowania. – „Sformułowane przez Pana Prokuratora żądanie przedstawienia wyjaśnień nie tylko nie zostało przewidziane przez ustawę regulującą uprawnienia prokuratora w danej procedurze, ale także zmierza do oceny, czy doszło do rzekomego naruszenia praworządności, a nie zapewnienia prawidłowego i jednolitego stosowania prawa w konkretnym postępowaniu” – zaznaczyła Pierwsza Prezes SN.

Przypomniała zastępcy Ziobry, że zawieszenie przez nią Izby Dyscyplinarnej SN było wykonaniem postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE. – „Adresatem tego postanowienia jest Rzeczypospolita Polska, co oznacza, że obowiązek implementacji środków tymczasowych zastosowanych przez Trybunał Sprawiedliwości spoczywa na wszystkich organach Państwa Polskiego” – dodała prezes Gersdorf.

bt

Źródło: sn.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jasn
Jasn
29 kwietnia 2020 19:25

Pani profesor,niech Pani nie odchodzi.Bez Pani Kaczor zgarnie wszystko

Maciek123454321
Maciek123454321
29 kwietnia 2020 21:12
Reply to  Jasn

Hmm, Kaczor…. „Już był w ogródku, już witał się gąską….” a tu pierdut – koronawirus nagle. I myślał biedny Karaluch, że oto sam Pan Bóg zsyła mu wirusa, żeby wziąć wszystkich za mordę, zrobić łże-wybory, umiejscowić na kolejne 5 lat pajaca, „co to bardzo chce być Duce, ale miny jeszcze głupsze” (moja rymowanka). Przy okazji niejako po drodze zagarnąć stanowisko I prezesa SN. I zaczęło mu się wszystko sypać. O wyborach w maju to pomarzyć może tylko, za kilka miesięcy lud wylegnie na ulice, już nie będą hasła, będą kamienie. Opozycja nic nie musi robić, wystarczy założyć ręce i się przyglądać, jak pisiory się przewracają. Kaczy nie walczy już o sądy, on walczy o życie. Bez władzy życie nie ma dla niego sensu (o ile jego życie w ogóle ma jakikolwiek sens). W swoim szale niszczenia wszystkiego, napotkał opór – Polska okazała się trudniejsza do zniszczenia, niż myślał. Poparcie dla pajaca dudeusza spadło. Już nie wzrośnie, ponieważ w kasie państwowej nie ma pieniędzy na przekupywanie narodu, a ceny ostro idą w górę i nie zamierzają przestać. Nagle pojawiło się bezrobocie, którego nie było. Kaczemu zaczyna się wszystko rozłazić, ludzie się PiS-u już nie boją, wszyscy wiedzą, że to banda tchórzy pazernych tylko na pieniądze. Pisząc, że Kaczy walczy o życie, nie przesadzam i piszę całkiem serio, że kiedy straci władzę, pójdzie w ślady Leppera. To kwestia już nie lat, ale miesięcy. Podziękujmy więc pięknie Pani Profesor Gersdorf za nieugiętość i hart ducha właśnie wtedy, kiedy był on najbardziej potrzebny. Teraz musimy radzić sobie sami. I poradzimy – głowa do góry!!!

Kimi
Kimi
30 kwietnia 2020 16:47

Trochę mnie podniosłeś na duchu, szanowny Panie Maćku. Ja ciągle nie mogę uwierzyć, że banda przygłupów mogła w 5 lat zniszczyć nam kraj.