Pierwsze polityczne zatrzymanie po 1989 roku?

Pierwsze polityczne zatrzymanie po 1989 roku?

W grudniu 2017 roku Centralne Biuro Śledcze przeszukało mieszkanie sekretarza generalnego PO, Stanisława Gawłowskiego. Prokuratura postawiła mu zarzut dokonania pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym. W styczniu Gawłowski zrzekł się immunitetu, a wczoraj cała historia miała swój ciąg dalszy.

W Sejmie został przegłosowany wniosek o zgodę na tymczasowe zatrzymanie i aresztowanie posła PO (261 posłów – za, przeciwko było 171, jeden poseł wstrzymał się od głosu). Pan Gawłowski oczekiwał na tę decyzję w kancelarii swego prawnika, Romana Giertycha, dla którego sprawa jest jasna. Według niego będzie to pierwsze po 1989 roku zatrzymanie o charakterze politycznym.

Obaj panowie liczyli, że to właśnie tutaj przyjdą śledczy, by dokonać aresztowania. Podobnego zdania byli też dziennikarze TVP, którzy oczekiwali na rozwój akcji przygotowani do nagrania całości. O rozwoju sytuacji informował pan Giertych na Twitterze. W pewnym momencie poczuł się zmęczony obecnością ekipy Telewizji Publicznej, bo siedziała ona „pod drzwiami kancelarii na schodach blokując przejście. Zostali poproszeni o opuszczenie korytarza, gdyż jest to miejsce prywatne. Odmówili. Jestem zmuszony poinformować Policję o naruszeniu miru domowego. Policja wynosiła Obywateli RP, niech się sprawdzą u mnie”. Po godzinie 22 Roman Giertych napisał, że policjanci „spisują osoby podające się za dziennikarzy (z TVP), które blokują schody. Złożyłem wniosek o ściganie naruszenia miru domowego”.

Czas mijał, nikt po pana Gawłowskiego nie przyszedł, stąd decyzja Romana Giertycha, by samemu udać się dzisiaj do prokuratury – „Po tylu miesiącach mamy prawo oczekiwać, że jutro prokuratura wreszcie przesłucha pana posła Gawłowskiego i umorzy postępowanie, bo ta sprawa – mówię jako adwokat – naprawdę nadaje się wyłącznie do jak najszybszego umorzenia”.

Poseł Gawłowski też nie ma ochoty dłużej czekać i ma nadzieję, że „prokuratura będzie przygotowana na to, żeby postawić mi zarzuty, żeby w końcu po trzech miesiącach od momentu, w którym złożyłem immunitet, a od trzech miesięcy nie ma żadnych formalnych przeszkód, żeby mi postawić zarzuty, że je jutro usłyszę. Że ta sprawa szybko trafi do sądu, gdzie to prokurator wprawdzie będzie musiał udowadniać winy, a ponieważ nie ma żadnych tak naprawdę już dzisiaj dowodów, poza zeznaniem trzech działaczy związanych z PiS-em, mam nadzieję, że w miarę szybko ona się zakończy, że prokuratura nie będzie przeciągać tej sprawy, nie odłoży jej na półkę i nie będzie tylko elementem gry politycznej”.

Sprawę bardzo dokładnie sprawdzili dziennikarze portalu Onet i według ich ustaleń prokuratura nie ma żadnych podstaw, by zatrzymać pana Gawłowskiego, a i zarzuty są zupełnie niedorzeczne. Wiadomo jednak, że prokuratura z takim szefem jak pan Ziobro, na uszach stanie, by wreszcie osiągnąć jakiś sukces. Zapewne zgodnie z zasadą, która wydaje się być dzisiaj szczególnie „na fali” – „wskażcie mi człowieka, a paragraf na niego sam się znajdzie”.

W całej tej sprawie za jedno można podziwiać parlamentarzystów PiS. Potrafią się zmobilizować i konsekwentnie, wspólnie, osiągać zamierzony cel. Potrafili obronić senatora Koguta, stosując do niego zupełnie inne kryteria niż do pana Gawłowskiego, choć przecież problem obu panów wydaje się podobny.

Tamara Olszewska

(Źródło: fakt.pl/gazeta.pl/wp.pl)

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
WaldemargośćRozbawionyMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Panika wyziera coraz bardziej spod metod, jakie zaczynają stosować. Bestia pisowska jest poważnie poobijana i poraniona. Proszę jednak pamiętać, że bestia wciąż żyje. Zdychająca bestia jest nawet bardziej niebezpieczna niż zdrowa, bo czuje się zagrożona. Kiedyś wyodrębniono cztery fazy walki tyranii ze społeczeństwem.
1, Udają, że tego nie widzą
2. Próbują wyśmiać i obrazić
3. Podejmują walkę
4. Przegrywają
Pierwsze dwa etapy przerabialiśmy w 2016 i 2017 roku. Pamiętacie kampanię oszczerstw latem ubiegłego roku? Wtedy jeszcze nie czuli się zagrożeni. Teraz mamy etap 3. Czekamy na etap 4-ty. Jesień wyborcza zbliża się wielkimi krokami.

Rozbawiony
Rozbawiony

Giertych – wyjątkowy adwokat, który marzy o zatrzymaniu swojego klienta : )

gość
gość

wszyscy są równi wobec prawa, patrz Kogut

Waldemar
Waldemar

Nie bardzo jest za co podziwiać posłów PiS, mam tu inne zdanie niż autorka tekstu. Mobilizacja? Zamierzony cel? Tak mobilizowała się Cosa Nostra, jak mniemam.