Pierwszy Narciarz RP interweniuje

Prezydent nie poszusuje na Podhalu. Nie chcą go tam górale

Rząd nieoczekiwanie zmienił swoje stanowisko z 21 listopada w sprawie funkcjonowania stoków narciarskich w okresie pandemii koronawirusa. Jak ujawnił w poniedziałek wicepremier oraz minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin, stoi za tym … osobista interwencja prezydenta. Pośrednio dowiadujemy się w ten sposób, na czym skupia się uwaga głowy państwa, gdyż prezydent ostatnio konsekwentnie milczy – tak w kwestii rosnącej agresji policji oraz prześladowań, jakich doświadczają uczestniczki strajków kobiet, jak i ogólnej sytuacji kraju w dobie pandemii.

To prezydent Andrzej Duda do mnie zadzwonił i powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków. Prezydent zaapelował też, żebym wraz z branżą narciarską wypracował specjalne procedury sanitarne, co też się stało i umożliwiło otwarcie stoków – powiedział Jarosław Gowin na antenie Polsat News. w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Na to wyznanie zdecydował się, gdyż poirytowani górale zapowiedzieli, że w tym sezonie prezydent Duda będzie persona non grata na stokach.

Jednocześnie jednak Gowin potwierdził obawy uzależnionego od turystyki zimowej południa Polski, stwierdzając że górskie biznesy zostaną narażone na bankructwo. Dlaczego? Owej zgodzie na działanie stoków nie będzie towarzyszyło bowiem odblokowanie hotelarstwa i gastronomii.

Z tego samego powodu zamknięte miały pozostać stoki. – Większość krajów europejskich zamyka swoje stoki. My, niestety, musimy ograniczyć w tym roku nasze wypady na narty do jednodniowych. Hotele i pensjonaty będą zamknięte, a punkty gastronomiczne będą mogły świadczy usługi, tak jak inne restauracje, czyli na wynos – sprecyzował wicepremier.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Górale planują tymczasem akcje protestacyjne: 6 grudnia chcą przyjechać do Warszawy. Jednocześnie na Podhalu zapowiadają blokowanie zakopianki, gdyby tylko na narty w tym regionie wybierał się Andrzej Duda. – Jeżeli w styczniu i lutym nie ruszy biznes i okołoturystyczne usługi, tzn. mam tu na myśli wypożyczalnie sprzętu, szkółki narciarskie, kawiarnie i cukiernie, to tak naprawdę nie ma sensu, by coś ruszyło wcześniej niż na majówkę, i to o ile będzie pogoda. Niestety, może oznaczać to duże bezrobocie w regionie i upadłość wielu firm, bo w takiej gminie jak Wisła 95 procent usług jest związanych z działalnością turystyczną – mówił w rozmowie ze Sport.pl burmistrz Wisły, Tomasz Bujok.

mpm

Źródło: natemat.pl, sport.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments