Piotrowicz zrobił z sejmowej komisji pisowską maszynkę do głosowania

Piotrowicz zrobił z sejmowej komisji pisowską maszynkę do głosowania

– „Moich kolegów proszę o skoncentrowanie. Żeby nie zdarzyło się, że zagłosujemy przeciw własnej poprawce” – powiedział Stanisław Piotrowicz do posłów PiS. W ekspresowym tempie poddawał kolejne zmiany pod głosowanie. Tak przebiegały obrady sejmowej komisji sprawiedliwości, która w nocy zajmowała się poprawkami do ustaw o SN i KRS.

Nocne posiedzenie rozpoczęło się po 22.00. Piotrowicza „dzielnie wspierał” poseł Waldemar Buda z PiS, który zgłosił wniosek o ograniczenie czasu wypowiedzi do minuty. – „Prace komisji są torpedowane obszernymi wypowiedziami, które nic nie wnoszą i powielają argumenty, które już padły” – stwierdził.

„Co takiego dzieje się w tym tygodniu, że w nocy muszą być procedowane tak ważne ustawy?” – pytał przedstawiciel Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek, apelując o przekazanie poprawek do zaopiniowania Radzie. Piotrowicz odpowiedział, że obecny etap prac legislacyjnych nie jest już czasem na dyskusję o poszczególnych zapisach. Nie dopuszczał później Żurka do głosu, który na znak protestu opuścił salę.

Poseł PO Marek Wójcik napisał na Twitterze: – „Prok. Piotrowicz połączył poprawki do KRS i SN do wspólnego rozpatrzenia niezależnie od merytorycznego zakresu. To PRL-bis”.

„Chcę was widzieć wszystkich. Was, którzy rujnujecie Rzeczpospolitą w nocy” – poseł Robert Kropiwnicki z PO wstał, kiedy wygłaszał te słowa. – „Panie Mucha, pan też się powinien wstydzić” – powiedział do prezydenckiego ministra. – „Przecież my nawet nie mogliśmy się zapoznać z poprawkami, ale wy zawarliście deal z rządem. Proces procedowania tej ustawy będzie w podręcznikach jako najgorszy przykład legislacji. Nic nie zostało ze standardów”.

Nie oglądając się na nic, Piotrowicz zarządził: – „Debaty nad poprawkami nie będzie. Nie ma dyskusji. Jest głosowanie”. Posłowie opozycji chcieli w związku z tym zmiany prowadzącego obrady. Wniosek w tej sprawie też przepadł.

Rezultat był oczywisty: posłowie PiS przyjęli obie ustawy, choć – jak pamiętamy nawet Krystyna Pawłowicz stwierdziła, że w części są one niekonstytucyjne…

bt

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Piotrowicz zrobił z sejmowej komisji pisowską maszynkę do głosowania"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Waldemar

Minuta na wypowiedź? To i tak dużo. W putinowskiej Dumie w 2012 roku posłowie opozycji mieli 15 sekund na zgłoszenie uwag do prawa o zgromadzeniach. Piotrowicz tak jak w PRL tak i dziś zawsze odwołuje się do wzorów, sprawdzonych przez bratnie partie. No a poza tym, dużo czasu ma wyłącznie w Toruniu, gdy pląsa z Szydło i Rydzykiem pod ramię.

Zwinka

Włodzimierz Iljicz mówił, że uczyć się można od samego diabła. Szkoda, że taka maszynka nie zadziałała przy poprzedniej ekipie w wiadomej sprawie. Nie żylibyśmy teraz z foliową torebką na głowie …Piszę to z ogromną przykrością, ale taka jest prawda. Rozdzieranie szat teraz to tylko upiorny dance macabre, nic więcej.

Polka gorszego sortu

Prokurator Piotrowicz to rasowy sowiecki funkcjonariusz. Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Obserwator

Policzone i zapisane będą wasze czyny pisowskie ……syny!