PiS a morderstwo Pawła Adamowicza

Dlaczego partia rządząca usiłuje nam wmówić, że był to tylko zwykły atak szaleńca?

Dlaczego partia rządząca usiłuje nam wmówić, że był to tylko zwykły atak szaleńca?

Wydawało się, że ostatnie kilkanaście dni minie nam w zadumie, wyciszeniu i refleksji. Nic bardziej mylnego. Teraz to dopiero mamy jazdę bez trzymanki. Obarczanie się nawzajem winą za język nienawiści, wskazywanie palcem, kto bardziej, a kto mniej się tym językiem posługuje, no i ta niesamowicie „kreatywna twórczość” – od polityków i mediów zaczynając, a kończąc na zwykłym, szarym obywatelu. Mnie jednak zastanawia coś innego – dlaczego politycy PiS i wierne im media usiłują nas przekonać, że morderstwo Pawła Adamowicza nie miało politycznego charakteru?

Dr Daniel Mider z Uniwersytetu Warszawskiego opracował zespół cech, które definiują właśnie morderstwo polityczne. Zgodnie z tym, ofiarą mordu jest jedynowładca lub najwyższy funkcjonariusz publiczny (władzy centralnej), względnie każdy funkcjonariusz publiczny i każda osoba publiczna, która tę rolę sprawowała, sprawuje lub do niej czynnie aspiruje. Motywem zabójstwa politycznego jest motyw wyłącznie polityczny, czyli czyn dokonywany  w celu zmiany władzy bądź wywarcia wpływu na proces polityczny lub też każdy, podjęty ze względu na pełnioną publiczną rolę ofiary: polityczną, ideologiczną, kulturową, etyczną, religijną lub obyczajową.

Przyjmując takie właśnie założenie, nie ma nawet co dyskutować. Zabójstwo prezydenta Gdańska mieści się w szeroko rozumianym pojęciu morderstwa politycznego. Dlaczego więc PiS zapiera się rękami i nogami, usiłując nam wmówić, że to bujda, że to tylko zwykły atak szaleńca? A przecież nie tak dawno, w październiku 2010 roku, gdy zamordowany został łódzki działacz PiS Marek Rosiak, Mariusz Błaszczak mówił: – „To morderstwo na tle politycznym. Morderca okazał się człowiekiem świadomym swoich celów. Został skazany, a w uzasadnieniu sąd napisał, że zamordował działacza PiS; chciał zamordować premiera Jarosława Kaczyńskiego, tylko ochrona uniemożliwiła mu ten atak”.

Mam swoją teorię na ten temat. Może ona mało logiczna, może za bardzo umiejscowiona w mojej paranoi czy teorii spiskowej, ale zamierzam się nią z Państwem podzielić. W końcu, gdy PiS pozwala sobie na totalnie irracjonalną politykę „dobrej zmiany”, która prowadzi Polskę do ruiny, to i ja mogę dać upust mojej nadmiernie wybujałej fantazji.

Otóż… uważam, że PiS nie może strawić, iż traci „wyłączność” na ofiarę mordów na tle politycznym. Wszystko do tej pory było tak dobrze poukładane, np. mit o zbrodni smoleńskiej, który w znacznym stopniu poprowadził prezesa i jego ludzi do władzy. Nic to, że wciąż brak dowodów na zbrodnię. Ważne, że już od kilku lat wydawane są nasze pieniądze na realizacje kolejnych szalonych wizji pana Macierewicza. Lud cierpliwy, więc poczeka. Przekonanie narodu, że morderstwo w Łodzi było wynikiem nienawiści do partii, która jako jedyna, wie, co dla narodu dobre, jako jedyna proponuje praworządność i uczciwość, i to właśnie za to jest tak szykanowana oraz niszczona.

A teraz co? Jak wytłumaczyć swojemu narodowi, że morduje się kogoś, związanego z tymi, których można było z pełną satysfakcją i na okrągło obwiniać o tragedię w Łodzi i Smoleńsku? Wydarzenie w Gdańsku rozwaliło pisowską narrację całkowicie. PiS jeszcze usiłuje trzymać karty w swoim ręku. Prezes ignoruje minutę ciszy w Sejmie, wyrzuca się z uchwały upamiętniającej Pawła Adamowicza niewygodne dla PiS sformułowania. Zakazuje się politykom partii rządzącej komentować wydarzenie w Gdańsku, a Jarosław Kaczyński ostentacyjnie, w przededniu pogrzebu Pawła Adamowicza, jedzie do Krakowa, by pomodlić się nad sarkofagiem brata.  A wszystko po to, by pokazać narodowi, kto jako jedyny zasługuje na tłumne pożegnanie i jeszcze większe wspominanie… Kto jest ofiarą mordu politycznego… Kto wart jest pamięci…

Mało tego – PiS usiłuje rozegrać tragedię, która wydarzyła się w Gdańsku, na swoją korzyść. Przecież przed nami wybory do europarlamentu i naszego parlamentu rodzimego. Może więc uda się coś ugrać i uszczknąć więcej głosów? Stąd, jako ukłon w jedną stronę, pełna troski i łagodności twarz premiera oraz prezydenta. Stąd podejmowane działania, by język nienawiści zniknął z przestrzeni publicznej, zwiększona aktywność policji i prokuratorów, którzy nagle obudzili się i zaczynają ścigać tych, którzy tym językiem – za przyzwoleniem obecnej władzy – posługiwali się na prawo i lewo. Z drugiej zaś strony, dbałość o utrzymanie własnego elektoratu w przekonaniu, że nic się nie zmienia, a telewizja i media reżimowe nie zmieniły swojego propagandowego przekazu.

Nie wolno też zapomnieć o tym, że los sprzyja PiS-owi. Tam, gdzie dla wielu Polaków ból, rozpacz, niedowierzanie, dla tej partii świetna zasłona dymna, pod którą można wreszcie schować SKOK-i, aferę KNF, pana Glapińskiego, nieudolność w zarządzaniu, szastanie naszymi pieniędzmi, taśmy z premierem Morawieckim i wiele jeszcze innych wpadek. PiS ma nadzieję, że naród o rozliczenie się nie upomni, bo ma ważniejszą sprawę na głowie. Może błądzę w oparach fantazji, a może nie…

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

18
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
15 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
GucioPolka gorszego sortusmętekNikaMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

„Jarosław Kaczyński ostentacyjnie, w przededniu pogrzebu Pawła Adamowicza, jedzie do Krakowa, by pomodlić się nad sarkofagiem brata. A wszystko po to, by pokazać narodowi, kto jako jedyny zasługuje na tłumne pożegnanie i jeszcze większe wspominanie…”. Pani Tamaro, dodałabym jeszcze do tych zdań transmisję mszy upamiętniającą Jadwigę Kaczyńską, na której stawił się prezes wraz z pokaźną świtą z partii.

Tamara
Tamara

fakt, przeoczyłam

rafał
rafał

Co jest mową nienawiści? ŻEBY NIENAWIDZIĆ TRZEBA KOCHAĆ. Nienawiść to zawiedziona miłość. A my mówimy tak naprawdę o mowie pogardy. Najwyższą formą pogardy jest odczłowieczenie, zrównanie człowieka z wszą (Naziści), karaluchem (Hutu), czy szarańczą albo watahą jak obecni obrońcy demokracji. Sorry ale nijak się to ma do zdradzieckich mord, które są mordami ludzkimi wypowiedzianymi w żałobie równej, porównywalnej do tej którą przeżywa żona Prezydenta Gdańska. Podstaw0wym przyczynkiem do ludobójstwa jest odczłowieczenie . Czy w Generalnym Gubernatorstwie czy w Ruandzie. I te odczłowieczenie dziwnym trafem nie czynią ci straszni dyktatorzy tylko ci co tak pięknie bronią demokracji. Czas na prawdę, jaka… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Kolego, a co powiesz o „komunistach i złodziejach”, „najgorszym sorcie”, „zdradzieckich mordach”, „kanaliach”, „ludziach specjalnego troski”, „stoją tam, gdzie stało ZOMO”, „Są już przecież objawy pojawienia się chorób bardzo niebezpiecznych i dawno niewidzianych w Europie. To nie oznacza, żeby kogoś dyskryminować… Ale sprawdzić trzeba” (o uchodźcach).
To cytaty z Twojego guru…. Mowa miłości????????????????????????? Jak widać – puszczono twoje wypociny, abyś się dowiedział, co o tobie tutaj myślimy.

smętek
smętek

On ma wdrukowane pewne teksty i nie zrozumie, co staramy się jasno wyłożyć. Biedny człowiek.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

I jeszcze „element animalny” – to oczywiste odczłowieczenie.

rafał
rafał

To nie mowa nienawiści tylko mowa pogardy. Nasz polski problem polega na tym, że Rzeczpospolita miała bezkresne przestrzenie żyznej ziemi i bardzo mało ludzi. Więc żeby pan mógł czerpać zyski ze sprzedaży zboża uprzemysławiającej się Europie wolnych ludzi, musiał pańszczyzną przywiązać chłopa do siebie, bo by chłop uprawiał wolną ziemię na Dzikich Polach. Czym nie wzbudzał uczucia wdzięczności, Podobnie było tylko w Rosji. I tą relację pan – fornal mamy do dzisiaj. Jak tylko ktoś z chama wyjdzie na pana z buta traktuje pierwszego. Czy lekarz przestraszonego pacjenta, czy urzędnik petenta, czy PiS czy PO działa ten sam mechanizm. Może… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Tutaj, kolego drogi, panuje WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI, o ile nie zawiera hejtu ani wulgarności. Akurat „szarańcza” nie jest specjalnie trafiona, podobnie jak „naftalina” (cytowana jako mowa nienawiści), którego to słowa użyła Ewa Kopacz na ostatniej konwencji KO. „Szarańcza” to jest porównanie, nic więcej, a „naftalina”…. no przepraszam, polemizować nie warto. Natomiast warto, żeby sz.Kolega wziął pod uwagę narastającą lawinowo ilość wpadek, którą zalicza obóz rządzący. Dzieje się to w postępie niemal geometrycznym. Premie dla ministrów (nam się należało), ustawa o IPN, ustawa o SN (zmieniana 7 razy), afera GetBack, afera KNF, wypływająca na wierzch afera SKOK-ów, najświeższy news o aferze „PiS… Czytaj więcej »

Jantar
Jantar

O ile mnie pamięć nie myli to właśnie prezes Kaczyński w wywiadzie powiedział o opozycji, że jest to „element animalny” i „chorzy psychicznie”. To pani Mazurek mówiła o „wyrżnięciu tej watahy – im szybciej, tym lepiej dla Polski”. Więc nie rób z PiS-u świętych, którzy nie używają takich określeń. Opozycja owszem mówi o PiS „szarańcza”, ale też istotny jest kontekst użycia tego określenia, a jest nim tylko i wyłącznie obsada wszystkich możliwych stanowisk w spółkach skarbu państwa i w sferze budżetowej przez ludzi z nadania partyjnego i jest to zgodne z samym znaczeniem nazwy „szarańcza”.

Nika
Nika

Wydaje się, że najistotniejsze jest czy słowa idą za czynami!. Nazwanie ludzi bez kompetencji zasiadających na wysokich stanowiskach w Spółkach Skarbu Państwa i rotujących dużo i często w celu uzyskania wysokich odpraw szarańczą jest brutalne, ale uzasadnione. Nazywanie ludzi komunistami i złodziejami i odbieranie im emerytur tylko dlatego, że urodzili się w złych czasie, byli sportowcami czy uczęszczali do szkoły wojskowej to ogromna niesprawiedliwość.
PIS używa mowy nienawiści i kłamstw do utrzymania władzy
Opozycja nazywa rzeczy po imieniu, czasem brutalnie, ale prawda jest brutalna w dzisiejszej Polsce.

rafał
rafał

Podobnych argumentów używali Naziści przed i w trakcie Holokaustu. Też mówili, że Żydów jest wszędzie pełno na wszystkich stanowiskach, porównując naród do wszy. Gebels zakładał, że przed ostatecznym rozwiązaniem trzeba ofiary wyrzucić z kręgu ludzi, aby zwykli Niemcy nie mieli skrupułów wydawać a Niemcy w mundurach mordować, co okazało się śmiertelnie skuteczne. Przyjmowanie takich wzorów jest skrajnie groźne, tak jak czerpanie z grafik faszystowskich w wykonaniu Grzegorza Furgo (ewentualny brak wiedzy o źródle inspiracji nie ma nic do rzeczy). Może oznaczać zapowiedź rzeczy złych. Określenie „element animalny” nie powinno paść, jednak odnosi się do ludzi nie do zwierząt. Mowa jest… Czytaj więcej »

smętek
smętek

Bardzo, bardzo przepraszam. Nazwanie przeciwników dyktatora zdradzieckimi mordami, komunistami i złodziejami, miało miejsce już wiele lat po tragedii smoleńskiej. Chcesz nam acan wmówić, że dyktatorek do własnej śmierci będzie przeżywał śmierć brata,i mamulki i winił nas za ich odejście. Jak autorze masz odwagę mówić w jednym zdaniu o bólu Pani Magdaleny Adamczewskiej i rojeniach chorego z nienawiści. Chcę również przypomnieć, że pierwszy podział Polaków został przeprowadzony za pierwszych rządów pisuarów. To Jarosław obrażał tych którzy nie chcieli go wspierać krzycząc, że stoimy tam gdzie stało ZOMO.

PiJar
PiJar

Myślę Pani Tamaro, że to nie są opary fantazji ani teoria spiskowa, lecz bardzo logiczne wytłumaczenie działań PiS-u. Przecież budowany od wielu lat wizerunek partii Kaczyńskiego opiera się na biało czarnym schemacie kontrastu MY – ONI. Propaganda wyjątkowo mocno bombarduje ludzi tym przekazem od trzech lat i robi to skutecznie. MY jesteśmy dobrzy, uczciwi, jako jedyni dbamy o Polskę, a ONI nas za to atakują. PiS uzyskał skumulowanie po swojej stronie wielkiej sympatii dzięki przedstawianiu się jako ofiara machinacji ONYCH. Przecież ofiara w powszechnym odczuciu jest zawsze niewinna i otoczona nimbem martyrologii, co u nas ma wyjątkowo silny wydźwięk. Jesteśmy… Czytaj więcej »

rafał
rafał

Jaką ofiarę dzierży na sobie żona Adamowicza? O czym mówisz? Nie rozumiesz pewnych niuansów.Ludzie nie chodzą do kościoła żeby usłyszeć dyrektyw. Chcą przepisu na życie i wiedzą że system katolicki jest nieludzki, pozbawia księży prawa do bycia ludźmi w pełnym wymiarze, sexu , miłości, rodzicielstwa. Ale chcą usłyszeć słowo, prawdę o miłości zasadach i trosce o swojego partner. I bardzo doceniają prawdziwych księży prawdziwych w wierze , którzy poświęcili to wszystko by głosić słowo. Jest ich mało ale wystarczająco dużo, żeby przekonać do bycia w wierze. Film Kler, pomimo wielkiej wrażliwości autora nie złapał tego niuansu . Po raz pierwszy… Czytaj więcej »

PiJar
PiJar

Rafale, odnoszę wrażenie, że nie zrozumiałeś sensu mojego wpisu. Słowo „ofiara” ma w języku polskim kilka znaczeń: a/ datek, wsparcie; b/ poświęcenie (siebie lub swoich korzyści dla kogoś lub czegoś); c/ niedojda, fajtłapa (ofiara losu); d/ ktoś pokrzywdzony, poszkodowany. Mój wywód tyczy się jedynie znaczenia z punktu d/ i mówi o psychologicznym mechanizmie wzbudzania sympatii i współczucia poprzez sam fakt bycia niesprawiedliwie poszkodowanym. Każdy z nas odczuł go na sobie przynajmniej raz w życiu (nie ma ludzi, których by nie spotkała krzywda), a są i tacy (np. zawodowi żebracy), co z jego wykorzystywania uczynili sobie na to życie sposób. Tak… Czytaj więcej »

rafał
rafał

PiJarze, masz rację, nie zrozumiałem, trochę mi wstyd. Jednak to co piszesz również odnosi się do strony, która teraz „w swojej propagandzie celowo przedstawia się jako skrzywdzona” a wcześniej brutalnie atakowała Prezydenta Gdańska w kampanii wyborczej. Ś.p. Prezydent Adamowicz odbierał ciosy od PO i Lecha Wałęsy pomimo ogromnej popularności jaką miał wśród Gdańszczan. Co bardziej musiało go zaboleć, atak ze strony wroga czy przyjaciół …

rafał
rafał

Nie zrozumiałem, trochę mi wstyd. Jednak to co piszesz jest uniwersalne, również odnosi się do grupy, która „w swojej propagandzie celowo przedstawia się jako skrzywdzona” a wcześniej brutalnie atakowała Prezydenta Gdańska w kampanii wyborczej. Śp. Prezydent Adamowicz odbierał ciosy od PiS ale również od PO, Lecha Wałęsy (widzącego jako prezydenta swojego syna), pomimo ogromnej popularności jaką miał wśród Gdańszczan.

Gucio
Gucio

Tamara, stara zasada starożytnego Rzymu: Is fecit, cui prodest – Ten uczynił, komu (to) przynosi korzyść. Czyli nie PIS.
Ale czy ty w ogóle wiesz o czym piszę?