PiS chce zmiany Konstytucji i siedmioletniej kadencji prezydenta

PiS chce siedmioletniej kadencji prezydenta

Pod obrady Sejmu wrócił pomysł byłego już wicepremiera, Jarosława Gowina. Druk o numerze 337 – propozycja zmiany zapisów konstytucji odnośnie kadencji prezydenta – pojawił się na stronie Sejmu w środę wieczorem, ale datowany jest na 6 kwietnia. Jest krótki – liczy trzy akapity, a pozostałe sześć stron z okładem wypełnia uzasadnienie projektu. Zgodnie z drukiem wspomniana kadencja zostaje przedłużona do siedmiu lat, a najbliższe wybory mają być odwołane.

 

Projekt wrzucili posłowie PiS, ale jest pod nim podpisany także Jarosław Gowin i wielu polityków jego partii.  Art. 2 projektu informuje, że nowy przepis „stosuje się do kadencji urzędującego Prezydenta RP, która skończy się z upływem okresu ustalonego w zmienianych przepisach Konstytucji”. Kadencja Andrzeja Dudy kończy się 6 sierpnia. W uzasadnieniu napisano m.in., że zmiana „zmierza do zwiększenia ustrojowych gwarancji niezależności i bezstronności Prezydenta” i „zapewnienia stabilności władzy państwowej”, co „jest podyktowane sytuacją niespotykanego zagrożenia dla bezpieczeństwa prawnego i publicznego obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, związanego z zagrożeniem COVID-19” – informuje internetowy portal „Gazety Wyborczej”.

Ewentualne wejście w życie projektu oznacza odwołanie wyborów planowanych na maj. Jak przypomina cytowany portal, do zmiany ustawy zasadniczej potrzeba dwóch trzecich głosów w Sejmie przy obecności co najmniej połowy posłów (przy pełnej obecności 460 posłów to 307 parlamentarzystów) oraz zgody Senatu, w którym minimalną przewagę ma opozycja 51 do 49. Takiej większości PiS w Sejmie (235 członków klubu) nie jest w stanie zebrać, bo opozycja ogłosiła już wcześniej, że nie przyłoży ręki do zmian w ustawie zasadniczej.

 

Czy istnieje inna możliwość? Jarosław Kaczyński może na przykład zdecydować się na przegłosowanie zmian w niepełnym składzie Sejmu bez powiadamiania opozycji o posiedzeniu lub zwołać je w środku nocy, co jest możliwe w zdalnym trybie pracy izby niższej. Formalnie decyduje o tym marszałek Elżbieta Witek.

Na polityków PiS czekają jednak konstytucyjne „bezpieczniki”. Terminy wyznaczone w konstytucji na jej zmianę (ujęte w art. 235) to minimum 30 dni – pierwsze czytanie takiego projektu ustawy o zmianie konstytucji, licząc od dnia przedłożenia go Sejmowi, może nastąpić dopiero po upływie miesiąca; później jeszcze Senat ma czas na decyzję aż do 60 dni.

„Nie ma zgody na żadne zmiany konstytucji z Jarosławem Kaczyńskim i jego partią. PiS wiele razy pokazywał, że brak mu szacunku do ustawy zasadniczej” – skomentował wrzutkę PiS poseł Marcin Kierwiński (KO). – „PiS zrobi wszystko, by nie rozmawiać na temat dramatycznej sytuacji w kraju w związku z epidemią” – dodał w rozmowie z „GW”

Jak podkreślił z kolei Cezary Tomczyk (KO), „nie trzeba zmiany ustawy zasadniczej, by przesunąć wybory. Wystarczy, że PiS zdecyduje się na ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, my te działania poprzemy, stronnictwa polityczne na zasadzie konsensusu ustalą bezpieczną datę i wszyscy będą zadowoleni”.

Przypomnijmy: stan klęski żywiołowej (wprowadzany na 30 dni, jednak Sejm może go przedłużyć) spowodowałby – zgodnie z konstytucją – odłożenie wyborów prezydenckich o co najmniej 90 dni od zakończenia stanu nadzwyczajnego i przedłużenie przez ten okres kadencji głowy państwa.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
16 kwietnia 2020 09:09

Tymczasem w ramówce TVP dla prasy na 2 tygodnie przed wyborami pojawiły się pozycje pod nazwą „Spoty komitetów wyborczych”. Emisje po kilka razy dziennie – każdy blok ma trwać 30 min. Jestem ciekawa, jakie to będą spoty wyborcze, znaczy się czyje, skoro wszyscy kandydaci zawiesili kampanie wyborcze. Cały blok kilka razy dziennie na każdym z kanałów zajmą spoty wyborcze Dudy? Może też spoty Jakubiaka dorzucą, żeby był jakiś drugi kandydat na zasadzie słupa? To trzeba udokumentować nagraniami, bo to będzie piękny dowód na brak kampanii innych kandydatów!

HerodAntypis
HerodAntypis
16 kwietnia 2020 11:02
Reply to  Jantar

PiSsat w autoreklamie też przebąkuje o studiu wyborczym. Śmierdzi mi to przygotowywaniem gruntu pod majowe wybory.

Jantar
Jantar
16 kwietnia 2020 14:50
Reply to  HerodAntypis

Na 10 i na 17 maja nie ma studia wyborczego – jeszcze nie wpisali. Na 17-go wpisane są za to 2 msze święte rano i w południe, po południu rozmowy z Dziwiszem, koncert dedykowany JP2 i film biograficzny na dobranoc. Czyli dzień papieski JP2. Ale to się jeszcze może zmienić, bo zmiany wpisują po kilka razy dziennie, a tu jeszcze cały miesiąc jest.

Maciek123454321
Maciek123454321
16 kwietnia 2020 09:19

W 100% zgadzam się z Krzysztofem Królem, że za kilka miesięcy nie będzie czego zbierać po PiS-ie, dlatego Karaluch tak koniecznie – nawet za cenę zdrowia i życia Polaków, prze do wyborów. Sytuacja jest coraz gorsza, testy są celowo wstrzymywane, żeby „poprawić” statystyki zachorowań. Oczywiście, jest to działanie krótkowzroczne, bo gwałtownego przyrostu chorych w niedalekim czasie ukryć się już nie da. Ponieważ okres inkubacji koronasyfa trwa ok. 2 tygodni, przypuszczać należy, że na początku maja złapiemy się za głowę. Wyborów nie będzie – żadnych. Nie ma komisji wyborczych, nie ma chętnych do tworzenia „pakietów wyborczych” do głosowania korespondencyjnego, frekwencja w obu wariantach będzie klęską wizerunkową PiS-u. Na zmianę konstytucji nikt się nie zgodzi. Karaluch jeszcze dodatkowo strzelił sobie w zdrowe kolano organizując hucpę na cmentarzach. Zgadzam się z prof. Migalskim, że PiS jest już politycznym trupem.

HerodAntypis
HerodAntypis
16 kwietnia 2020 10:48

Jest trupem jak Łazarz. To znaczy już cuchnie jak Łazarz, ale nie da się go wskrzesić. Episkopat nie ma takiej mocy.

Jantar
Jantar
16 kwietnia 2020 18:52

Właśnie czytam, że jest zarejestrowanych 10-u kandydatów. I zgadnijcie, kto poza kandydatami opozycji demokratycznej + niezależnym Hołownią i Bosakiem…

Tak, jest Jakubiak mimo fałszowania podpisów poparcia i zbierania ich od stycznia przez działaczy PiS, jest Piotrowski wystawiony przez Rydzyka, jest jakiś z Kongresu Nowej Prawicy. Wystarczy ta trójka słupów dla Dudy, żeby wybory były ważne.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
16 kwietnia 2020 13:36

Kaczyński wyliczył sobie, że dodatkowe dwa lata posiadania własnego długopisu w pałacu prezydenckim mu wystarczą, by rozprawić się z resztkami demokracji w Polsce, w tym z niezależnymi mediami i niezawisłymi sądami. A po dwóch latach, w wyniku ogólnonarodowego referendum z frekwencją 96,5% Kaczyńskiemu zostaną nadane, większością 99% ważnych głosów, tytuły Zbawcy Narodu Polskiego i Najwyższego Źródła Prawa. I prezydent już nie będzie potrzebny.
Ale nie wierzę, że PiSim zmiana Konstytucji na rympał by się udała. Moim zdaniem oni prą do wyborów, bo w braku sprawdzonych procedur, ogólnym bałaganie i przy komisjach dzielnicowych obsadzonych przez swoich ludzi łatwo im będzie sfałszować ich wynik. A opozycja i niezależni dziennikarze tego nie dostrzegają, albo boją się o tym otwarcie powiedzieć.

Maciek123454321
Maciek123454321
16 kwietnia 2020 15:55

Opozycja nie taka strachliwa. Ja już słyszałem głosy ze strony opozycji, że wybory będą sfałszowane.

Rafał P
Rafał P
16 kwietnia 2020 18:37

Przypomina się dość stary, a jednak prawdziwy dowcip:
-Chce pan wyjechać?
-Tak, na stałe.
-Ale dlaczego, na miłość boską?
-Są dwa powody. Pierwszy: rządzi prawica…
-Po wyborach to się zmieni. Będzie rządzić lewica.
-I to jest właśnie ten drugi powód.

Maja
Maja
17 kwietnia 2020 07:28

Nowa konstytycja.
Art.1
Najwyższą władzę w Polsce sprawuje Jarosław Kaczyński i nie ponosi z tego tytułu żadnej odpowiedzialności.
Art. 2
1. W niezbędnych przypadkach Jarosława Kaczyńskiego zastępuje jego kot, któremu wszyscy winni są bezwarunkowe posłuszeństwo.
2. Powołuje sie Narodową Radę ds. Interpretacji MIauknięć i Pomruków, która przekłada komunikaty kota wymienionego w pkt 1 na język prawny