PiS chciał przejąć środki WFOŚ na Śląsku

Dzięki sensacyjnemu rapotowi NIK wiemy, kto jeszcze dostał nagrody

PiS niedawno zmienił ustawę o ochronie środowiska. Przepisy już weszły w życie. Zgodnie z nimi do pięcioosobowych rad nadzorczych funduszy czterech nominatów mają wyznaczać wojewoda i minister środowiska, a tylko jednego sejmik. Po co? Chodziło o odebranie marszałkom w całej Polsce kontroli na Wojewódzkimi Funduszami Ochrony Środowiska.

To potężne źródło pieniędzy. WFOŚ obraca ogromnymi środkami, którymi wspiera inwestycje w ochronę środowiska, udzielając dotacji i pożyczek. Tylko w 2016 r. WFOŚ w Katowicach zawarł 1868 umów o dofinansowanie. Ich wartość to ponad 3,4 mld zł. Piszemy o Katowicach, bo sejmik województwa śląskiego właśnie rządowe plany zablokował. W tej chwili prezesem WFOŚ jest Andrzej Pilot (PSL), a w zarządzie zasiada m.in. Rafał Adamus (RAŚ).

Teraz walka toczy się o to, aby WFOŚ pozostały jeszcze instytucjami samorządowymi. – „Nowelizacja ustawy jest kolejnym elementem centralizacji kraju przy jednoczesnym ograniczaniu kompetencji samorządu. Wcześniej to właśnie samorząd wojewódzki miał pełną kontrolę nad poczynaniami funduszy. Teraz, po modyfikacjach, będzie już inaczej. Chociaż dalej nad jednostką funkcję kontrolną ma mieć marszałek województwa, to na 5 członków rady nadzorczej aż 4 ma być wskazywanych przez stronę rządową. O jakiejkolwiek kontroli nie może być więc mowy” – tłumaczy „Gazecie Wyborczej” Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.

„Działania PiS są w tej kwestii sprzeczne z Konstytucją” – napisali radni sejmiku województwa śląskiego w specjalnej uchwale. W jaki sposób? Chodzi m.in. o zasadę decentralizacji oraz wykonywania przez samorząd zadań publicznych we własnym imieniu, a nie w imieniu jednostek administracji rządowej. Dlatego sejmik województwa śląskiego, którym rządzi koalicja PO-PSL-RAŚ właśnie zmienił statut WFOŚ.

Zgodnie z nim, przy podejmowaniu kluczowych decyzji rada nadzorcza musi być jednomyślna. Głosowania muszą się odbywać w trybie jawnym w obecności wszystkich członków rady. Dotyczy to uchwał w sprawie planu działania WFOŚ, powołania lub odwołania członków zarządu oraz ustalania wysokości ich zarobków. Jednocześnie sejmik wybrał do rady nadzorczej Bronisława Karaska z PSL. To oznacza, że nawet gdy politycy PiS wskażą pozostałych czterech przedstawicieli rady funduszu, to i tak nie zmienią jego władz. – „Taka zmiana daje gwarancję, że WFOŚ nadal będzie instytucją samorządową” – podkreśla Maciej Gramatyka, rzecznik marszałka.

A co z zagrożeniem, jakie niesie konieczność osiągania jednomyślności? Maciej Gramatyka zapewnia, że jeśli nowa rada nadzorcza przedstawi naprawdę dobrych kandydatów do zarządu funduszu, to z pewnością jej członkowie będą jednomyślni. – „Dobre pomysły zawsze warto poprzeć” – mówi rzecznik marszałka. To wersja oficjalna. W kuluarach politycy PO nie ukrywają, że chodziło o skuteczne zablokowanie zapędów PiS. – „Za działanie funduszu odpowiedzialność ponosi marszałek. Pytanie, jak o władzach funduszu mają decydować osoby, które z regionem nie mają nic wspólnego? To zaburza proporcje. Nowy statut to wentyl bezpieczeństwa” – mówi jeden z radnych.

Tymczasem przypadek ze Śląska – niestety – otrzeźwił PiS. Jej politycy zorientowali się już, że zostawili dziurę w przepisach… Na stronie internetowej Sejmu pojawił się projekt kolejnej nowelizacji. Na czym, ma polegać? Rada nadzorcza dostanie 14 dni na powołanie zarządu. Jeśli tego nie zrobi, zajmie się tym wojewoda.
(Źródło: wyborcza.pl)

mpm
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Pedziwiatr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pedziwiatr
Pedziwiatr

!!!