PiS chwali się budżetem, ale nie jest dobrze

PiS chwali się budżetem, ale nie jest dobrze

„Konstruujemy budżet nie dla wskaźników, ale dla ludzi, przedsiębiorców, obywateli, pacjentów, rolników” – mawia wicepremier i szef resortu finansów Mateusz Morawiecki. Takie spojrzenie ma swoja cenę. Żeby sfinansować zaplanowane na najbliższy rok wydatki, państwo będzie musiało zapożyczyć się na 41,5 mld zł. Czy rzeczywiście – jak twierdzi rząd – to mało?

Już wiadomo, że będziemy mieć trzeci największy deficyt w Europie. Jakiej wielkości – zależy kto szacuje. Według rządu w porównaniu do PKB ma on wynieść 2,7 proc. Komisja Europejska prognozuje, że będzie to 2,9 proc., i że bardziej niż Polska zadłużą swoje finanse publiczne tylko Francja i Rumunia. Co prawda deficyt poniżej 3 proc. oznacza, że kraj spełnia unijne wymogi i teoretycznie wszystko jest w porządku.

Jest jednak druga strona medalu. Aż osiem państw UE będzie miało w budżecie nadwyżkę. Najwięcej Holandia i Malta – po 0,8 proc., ale też Szwecja i Cypr po 0,7 proc. oraz zdewastowana kryzysem Grecja. Co więcej – jeśli chodzi o zniszczone przez kryzys Grecję i Cypr, Komisja Europejska przewiduje, że to samo uda im się w 2018 r. Jednym słowem, rządy te zbierają pieniądze na trudne czasy.

Dlaczego jednak inne kraje wydają mniej niż Polska? Jak przypomina portal Fakt.pl, mają po prostu wystarczająco dużo środków, aby to robić. Trwa obecnie dobra koniunktura gospodarcza, maleje bezrobocie i wpływy z podatków są wyższe. Inne kraje są bardziej ostrożne, natomiast polski rząd wykorzystał tę sytuację do zwiększenia wydatków. Czas pokaże, czy to dobrze, czy źle.
(Źródło: fakt.pl)

mpm

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "PiS chwali się budżetem, ale nie jest dobrze"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Plus ujemny

Na to pytanie historia zna jedną odpowiedź. Niestety nie pamięta jej ani Becia ani Mateuszek ani nawet Zwykły Poseł.

wpDiscuz