PiS jest produktem nieudolności opozycji

PiS jest produktem nieudolności opozycji

Liderzy opozycji nadal są bardziej zainteresowani sobą, swoim ego i małymi, marnymi osobistymi „korzyściami” medialnymi, niż Polską

Trawestując niegdysiejsze słowa Lecha Wałęsy, PiS jest (nie całkiem, ale także) produktem nieudolności opozycji. Sytuacja z brakiem jednoznacznego poparcia Hołowni, Kosiniaka – Kamysza i Biedronia dla Rafała Trzaskowskiego w II turze wyborów prezydenckich jest tego najjaskrawszym, ale bynajmniej nie jedynym dowodem.

 

Hołownia, Kosiniak – Kamysz i Biedroń powinni wyjść i na wspólnej konferencji prasowej powiedzieć jasno, że zagłosują na Rafała Trzaskowskiego i dlaczego tak należy postąpić. Skoro tego nie zrobili, wszystkie ich słowa o zagrożeniu dla Polski jakie niesie ze sobą PiS i o tym, że te wybory są o wszystko, nie mają kompletnie żadnego znaczenia. To dość przerażające, że nawet w obliczu takiej sytuacji liderzy opozycji nie potrafią współpracować dla wspólnego dobra i wydać z siebie zgodnego, konkretnego i jednoznacznego komunikatu. To jest także bardzo symboliczne i pokazuje, że opozycja ponosi część odpowiedzialności za stopień, w jaki PiS zdemolował Polskę.

Kaczyński jest produktem naszej nieudolności – powiedział niegdyś Lech Wałęsa i dziś to powiedzenie jest wciąż aktualne, tyle, że w odniesieniu do PiS. Bo tak właśnie można podsumować dotychczasowe rządy tej partii.

Nie, z całą pewnością nie jest winą opozycji, że przedstawiciele PiS złamali wiele razy Konstytucję i prawo, że ograniczają wolność mediów i swobody obywatelskie, że prywatyzują państwo i zbijają na nim prywatne majątki, że obdarowują bezwstydnie kościół katolicki w zamian za głosy i że kłamią, ale faktem jest, że gdyby nie jej nieudolność i w wielu wypadkach skrajnie bierna postawa – wielu z tych rzeczy można by się skutecznie przeciwstawić, wiele z nich udaremnić i wielu uniknąć.

Było kilkanaście sytuacji pokazujących, że zdecydowany, solidarny i wspólny opór wobec posunięć władzy działa i jest w stanie zatrzymać bezprawie. Niestety nie wyciągnięto z tej lekcji właściwych wniosków, albo po prostu, z określonych powodów, nie wprowadzono ich w życie.

 

Czytaliście o liderach Lewicy, którzy krytykując PiS za rozdawnictwo wypłacali sobie 16 tysięcy miesięcznie z partyjnej kasy? Z pieniędzy podatników? Kłamiąc publicznie, że zarabiają po pięć tysięcy miesięcznie? A pamiętacie jak opozycja walczyła o sądy? Tak zażarcie, że nie przyszła na głosowanie w sejmie? I jak jeden z jej liderów w samym środku okupowania budynku sejmu poleciał na Maderę z partyjna koleżanką i swoją dziewczyną? Pamiętacie, że majowy termin wyborów prezydenckich zablokował Gowin, bo opozycja nie była w stanie? A o tym, jak niemal nie było jej na sali gdy dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, zdawał sprawozdanie ze swojej działalności?  I jak trzech posłów opozycji zagłosowało jak chciał PiS w sprawie kontrowersyjnego głosowania korespondencyjnego? Wymieniać można długo, ale co było, a nie jest nie pisze się w rejestr – choć tylko pod warunkiem, że z błędów wyciągnęło się mądre wnioski i zmieniło postępowanie.

No właśnie.

Tymczasem, choć w niedzielę mamy wybory o wszystko, liderzy opozycji nadal są bardziej zainteresowani sobą, swoim ego i małymi, marnymi osobistymi „korzyściami” medialnymi, niż Polską. Czy Polacy okażą dojrzalsi? Zobaczymy.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Waldemar
Waldemar
7 lipca 2020 21:15

Nic dodać, nic ująć. Zero zrozumienia dla powagi sytuacji, calkowite skupienie się na partykularnych, partyjnych interesach. Do wspomnianych polityków nie dociera prosty fakt, iż druga kadencja PiS przy władzy oznacza coraz mniejsze pole do ich działania i coraz mniejszy zakres demokratycznych swobód, w tym i dla partii politycznych. Widać godzą się na swoją rolę statystów w tej parodii demokracji, którą reżyseruje PiS, a właściwie Jarosław Kaczyński. Smutny w istocie fakt.

greg
greg
8 lipca 2020 08:28

Pan Hołownia to plan B Kościoła Kat., a zatem nie może zbyt gwałtownie występować przeciwko planowi A, natomiast W.K-K i Biedroń, skoro tak się zachowują, to spodziewają się więcej po prezesie pisowatych niż po KO, a spodziewają się zapewne, że zastąpią szybko bezkręgowca.

Włodzimierz
Włodzimierz
8 lipca 2020 09:51

A może opozycja boi się zwycięstwa, bo nie ma koncepcji jak przywrócić praworządność i normalność, a bycie w opozycji daje im komfort finansowy i psychiczny. Co o tym sądzicie? Dla jasności nie jestem zwolennikiem PIS i będę głosował na Trzaskowskiego!!!

vint
vint
8 lipca 2020 11:08
Reply to  Włodzimierz

Patrząc na zachowanie „opozycji” faktycznie trudno nie odnieść takiego wrażenia! Mi się wydaje, że opozycja doskonale wie jak przywrócić praworządność, ale to się wiąże z szeregiem bardzo niepopularnych decyzji (likwidacja 500+, podniesienie wieku emerytalnego, cofnięcie wszystkich pisowskich „inwestycji”, itd.). Ktokolwiek te decyzje będzie podejmował musi się liczyć z gniewem i prostestem oczadzonego socjalem suwerena. Ponadto 4 lata to za mało, aby cofnąć Wolskę do stanu sprzed rozpoczęcia programu „Polska w ruinie +”. To jest w tej chwili zadanie na mnimum 2-3 kadencje. Opozycja musiałaby natychmiast po wygranych wyborach zrobić jeszcze jedną niezbędną rzecz: zdelegalizować pis, zarekwirować ukradzione przez pisowców pieniądze i dobra, postawić przed Trybunałem Stanu KAŻDEGO członka pisu, począwszy od posłów, przez samorządowców aż po „płotki”, zasądzić długie wyroki więzienia i na zawsze odebrać pisowcom prawa wyborcze. Jeśli tego nie zrobi, to przez całą ich kadencję pisy będą jazgotać, ujadać i szczuć (tak jak i tak to robią w tej chwili), a suweren bez 500+ za 4 lata ponownie zagłosuje na swoich zbawców. Niestety, tak jak pani Michalik to doskonale w swoim felietonie opisała, opozycja jest żałośnie słaba. Opozycja miała niezliczone okazje przeciwstawić się pisowi (mając poparcie protestujących obywateli). Tymczasem widać, że bezpieczny stołek i poselska dieta jest dla nich znacznie ważniejsza niż dobro kraju. Właściwie to „opozycja” też powinna zostać postawiona przed Trybunałem za „bierną postawę większości jej przedstawicieli wobec działań pisu”.

Maciek123454321
Maciek123454321
8 lipca 2020 11:21

Święte słowa, pani Elizo! Podpisuję się obiema rękami. Podejrzewam, że Rafał Trzaskowski również, dlatego odsunął od siebie cały aparat PO z Borysem Budką na czele. Wykorzystuje jego zaplecze, pomoc materialną i logistyczną, nie oferując im nic w zamian. On wie, że PO, aby przetrwać, MUSI go poprzeć. PiS zarzuca Trzaskowskiemu, że sam jest wiceprzewodniczącym PO. I co z tego? Robi swoje, mając zaplecze w postaci rewelacyjnej kobiety, jaką jest Małgosia – jego żona. Niesie go fala społecznego entuzjazmu. Właśnie o takim liderze marzyłem przez ostatnie parę lat. Długo myślałem, że będzie nim Władysław Frasyniuk, nie spodziewałem się, że stanie się nim ktoś, kogo od dawna znamy, ale raczej jako polityka drugiej linii. Rafał ma wszystkie atuty w ręku, ogromne poparcie samorządowców, entuzjazm wielu milionów uśpionych dotąd i zniechęconych ludzi, wizję nowej Polski. Jakże aktualny staje się tytuł wielkiego przeboju The Scorpions – „Wind of Change”. Wszyscy pamiętamy piosenkę, która powstała na fali pierestrojki w Rosji. Wiatr przemian właśnie się zaczyna. Kolejki przez urzędami gmin i dzielnic po zaświadczenia o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania to znak, że Duda już przegrał. Tak, wyjeżdżamy na urlopy, ale głosować i tak będziemy – mówią ludzie. Jak myślicie, kto bierze te zaświadczenia? A kto wędrował trzy lata temu z całej Mierzei Helskiej pod letnią rezydencję prezydenta w Juracie? Tak, społeczeństwo jest mądrzejsze, niż się to wydaje Kosiniakowi, Hołowni czy Biedroniowi. Idiotyzmy, jakie ostatnio robi Duda, czy to ułaskawiając pedofila, czy ględząc o wprowadzeniu dobrowolności szczepień tylko coraz bardziej przekonują ludzi, że ten facet jest skończony i nikt mu już nie jest w stanie pomóc, nawet Mateuszek rozdający bezwartościowe kartoniki z jakimiś milionami dla gmin bez pokrycia. Zresztą o bezmyślności zwolenników PiS świadczy, że kiedy zjawiał się na wiecu Kłamczuszek, zebrani skandowali „Ma-te-usz, Ma-te-usz” ku wielkiemu zakłopotaniu Morawieckiego, który ich poprawiał – „nie Mateusz, tylko Andrzej”. Tak w praktyce wygląda poparcie dla PiS. Będzie dobrze. „Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem…”

Stary Wuj
Stary Wuj
8 lipca 2020 12:47

Pal sześć te 16 tys. PLN miesięcznie dla czołowych aktywistów partii Razem (czytaj: wyłącznie osobno). Ale tego, że jej wódz – rudy, koszerny Wiking, załatwił nam to że od 2015 musimy żyć w Pislandi, jest niewybaczalne. Jego partyjka – świerzynka, odebrała głosy koalicji lewicy, do której ją oczywiście zapraszano – ale patrz powyżej. W rezultacie ani Razem, ani SLD do sejmu nie weszło, ale lewacki lanser i megaloman wywalczył 2 mln. dotacji dla partii, z której teraz sobie wypłacają kieszonkowe. Brak lewicy w sejmie sprawił że pisiorki zdobyły pełnie władzy. To be continued?

AntyKaczor
AntyKaczor
8 lipca 2020 16:30

Podsumowując: w tym roku polskie społeczeństwo walczy o WyPAD 2020 a za jakiś czas o WyPiS 2023. A opozycyjni liderzy niech nie utrudniają.

smętek
smętek
8 lipca 2020 19:44

Pani Redaktor dokonała bardzo trafnej oceny ludzi z tzw. opozycji. Prywata jest myślą przewodnią działań a sprawy polskie to taki dodatek.

Elżbieta
Elżbieta
9 lipca 2020 08:28

A ja mam nadzieję, że ci trzej panowie staną w sobotę obok RT i pokażą wszystkim że o najważniejsze sprawy kraju trzeba walczyć razem.

Antykaczor
Antykaczor
9 lipca 2020 10:27
Reply to  Elżbieta

Byłoby miło. Ja bym się jednak nie łudził. Politycy wywodzą się ze społeczeństwa. A ono delikatnie mówiąc mądre nie jest. Większość mądra jest mądrością drobnego cwaniaczka. Łatwo nim manipulować. Grać na emocjach. Wpiąć sobie pawie pióra w d..ę, ostentacyjnie demonstrować „wiarę”, katolicką oczywiście, obiecywać co bądź i oczerniać konkurentów. Brak szerszego spojrzenia na cały ten bałagan zwany Polską. Liczy się tu i teraz. Nie ma wizji demokratycznego, nowoczesnego Państwa dla Polaków. Osadzonego w Europie. Z przyjaźnie nastawionymi sąsiadami. Wracając do koni biorących udział w pierwszej gonitwie prezydenckiej. Urażona duma i chęć utargowania jakichś fruktów za poparcie w drugiej turze to droga do pogrzebania naszej demokracji. Jak to ma się do frazesów padających z mównic? Bóg, Honor, Ojczyzna itd. Nie przeszedłem. Trudno. Widocznie moja wizja nie potrafiła dotrzeć do większości. Teraz muszę (zresztą musimy wszyscy!!!) współpracować i jasno zadeklarować czego chcemy. Której pigułki? Czerwonej czy niebieskiej? I zwróćcie Państwo uwagę, że ci ludzie nie stracili niczego. Będą w Parlamencie takim czy siakim. Materialnie nie stracą. Będą znów próbować. Jak się uda będą zawodowymi posłami wiele kadencji. I jak wielu zrobią ze swojego „posłannictwa” dobrze płatny ale kiepsko wykonywany zawód. Czy naprawdę o Polskę im chodzi?

lea
lea
9 lipca 2020 19:56

Pan Biedroń zachęcał swoich zwolenników do oddania głosu w II turze na R. Trzaskowskiego. Jeśli pani nie wierzy, to proszę zapytać choćby red.. Tomasza Lisa, który pochwalił go za ten gest.

Aleksander
Aleksander
10 lipca 2020 14:07

Najbardziej wkurza mnie fakt,że JEST TO PRAWDA!!