PiS nie cofnie się przed niczym w obronie prezesa?

PiS nie cofnie się przed niczym w obronie prezesa?

Wciąż czucie i wiara silniej mówią do elektoratu PiS niźli mędrca szkiełko i oko…

Dzisiaj zelektryzowały nas kolejne doniesienia w sprawie afery taśmowej Jarosława Kaczyńskiego. Podczas składania zeznań w prokuraturze Gerald Birgfellner opowiedział o łapówce, którą na życzenie prezesa PiS, miał przekazać dla jednego z członków rady fundacji im. Lecha Kaczyńskiego. Miałam zaplanowany zupełnie inny tekst dla Państwa, ale tego po prostu nie da się pominąć milczeniem. Chodzi przecież o człowieka, który z tylnego siedzenia kreuje dzisiejszą Polskę, cały rząd i prezydent tańczą tak, jak on im zagra, a spora część narodu zapatrzona jest w niego jak w obraz prawości i uczciwości.

Popatrzmy, jak zareagowali miłośnicy prezesa i politycy jego partii na dzisiejszą publikację „GW”. Zacznijmy od Twittera. Uważnie przeglądam komentarze do artykułu gazety i nie ukrywam – jestem w szoku. Mechanizm wyparcia aż bije po oczach. Niektórzy dopatrują się jakiejś teorii spiskowej, bo jak to, wcześniej Birgfellner wszystko nagrywał, a tym razem nie? Jasne więc jest, że jak nie nagrał rozmowy o łapówce, to znaczy, że teraz buja. Mało tego, wielbiciele Kaczyńskiego widzą jakiś fałsz w tym newsie, bo każdy normalny człowiek wie, że 50 tys. zł nie zmieściłoby się w kopercie. Jakoś nie wpadło im do głowy, że są koperty różnego formatu i niekoniecznie chodzi o taką, do której wkłada się np. zwykły list.

Nie brakuje też komentarzy prześmiewczych. Internauta Antykwadrat pisze, że „Jutro Birgfellner przyzna się że Kaczyński nakłonił go do skoku z wieżowca na Srebrnej. Co tenże oczywiście uczynił”, smok05 już wie, „dlaczego @JaroslawKurski i @GiertychRoman nie mogą znaleźć księdza, któremu Austriak dał 50 tysięcy złotych w kopercie B6. Kaczyński @pisorgpl go zabił i zjadł”, a znacznie dalej posunęła się niejaka toyosa, która nie może spokojnie patrzeć na grillowanie „niewinnego człowieka jak najdłużej. Adamowicz ze swoimi 7 mieszkaniami, 6 kontami w bankach i walizką pieniędzy przywiezioną przez dziadka żony z robót w Niemczech, to co innego. Ruszenie tego tematu to mowa nienawiści”.

Zdecydowanie bardziej ostre są reakcje na Facebooku. Aż wstyd cytować… (w każdym z cytatów zachowana oryginalna pisownia). – „Jak widać i słychać jak ta banda oszołomów komunistycznych ub sb i pzprowska szarańcza próbuje oczernić Prezesa P. Kaczyńskiego. Te oszołomy w panice i lęku o niepewny swuj grunt robią wszystko te suki są gotowi doprowadzić do przelewu krwi im nie leży dobro polski i Polaków tylko ich interesy a te się skończyły brak lewizny Ale to dla nich koniec ostatnie kwiki P. Kaczyński mądry Polak zawsze z Panem chołotę czeba zgnębić”; – „Podziwiam jakieś lipne faktury teraz jakąś nieistniejaca łapowa, ciekawe co jeszcze te durnie wymyśla. A wogule ten Austriak powinien już mieć sprawę o pomawianie”; – „Śmiechu warte że w to wierzycie. Przez 30 lat niby wolności na Kaczyńskiego szukano wiele haków przez anty polskie media. Trzeba mieć już całkiem sprany muzg żeby w takie brednie wierzyć. Tyle ile Wałęsa aka Bolek razem z swoimi kolegami z pseudo okrągłego stołu razem z komunistami rozkradał i sprzedawał Polskę obcym to szkoda gadać większość z tych ludzi powinna teraz siedzieć w więzieniu ale władza sądownicza jest tak samo umoczona w tym procederze rozkaradania Polski i nas Rodaków” i na koniec – „Jeszcze jak widzę wyborczą ten anty polski szmatławiec prowadzony przez anty polskiego Michnika który robił wszystkie układy w Magdalence i przy okrągłym stole to tylko pawia można puścić na to całe anty polskie towarzystwo które grabiło Polskę”.

Jak widać, zaprzeczanie rzeczywistości ma się świetnie. Do kontrataku ruszyła też nadworna szpica. Jacek Sasin broni uczciwości prezesa jak lew. Nie ukrywa, że „Gazeta Wyborcza” od 1990 roku prowadzi bezpardonową wojnę z Jarosławem Kaczyńskim i środowiskiem politycznym, które wokół siebie Jarosław Kaczyński zgromadził. Jeden z czołowych dziennikarzy tej gazety w 2011 r. przyznał publicznie, że nienawidzi PiS i zrobi wszystko, aby PiS wszelkimi siłami zwalczać” i oczywiście przekonuje, że to tylko kolejna odsłona afery, której nie ma” i w ogóle kolejny fake news i nic więcej.

Jarosław Sellin dziwi się, że Austriak wszystko nagrywał, a tylko wątku z łapówką w tle nie nagrał? Zdecydowanie coś tu nie gra. Taśmy w żadnym stopniu nie są w stanie zmienić jego zdania o Kaczyńskim, który „jest człowiekiem inteligentnym, znającym się na wielu sprawach, również na tych, o których było wyobrażenie, że się na nich nie zna. Jest człowiekiem dowcipnym, uczciwym, zawsze wskazującym na to, że jeżeli w domenie publicznej ktoś coś próbuje robić, to powinien to robić zgodnie z prawem”. Podsumowuje więc nieco lekceważąco, że „są tylko zeznania. Myślę, że ich wiarygodność jest bardzo niska”. Podobnie europoseł Ryszard Czarnecki, który podkreśla uczciwość prezesa, a wszystko, o czym pisze „Wyborcza” to potwarz i chamstwo.

Jak widać i słychać, nikt i nic nie jest w stanie przekonać ludzi związanych z PiS-em, że wydarzyło się coś, co rzuca ogromny cień na Jarosława Kaczyńskiego. Zero refleksji. Zero zastanowienia się. Zero przemyśleń w oparciu o przedstawione fakty. To tak, jakby stanąć w strugach deszczu na Rynku Głównym w Krakowie i przekonywać przechodniów, by pochowali parasole, bo przecież pięknie świeci słońce. Mówi się, że bezgraniczna miłość jest ślepa i głucha i właśnie tego mamy przykład. Wielbiciele prezesa są w stanie postawić barykady, wspiąć się na nie i walczyć w obronie jego uczciwości do ostatniej kropelki krwi, bo co to dla nich prawda. Mają swoją…

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PiJar
PiJar
15 lutego 2019 19:59

Czyli co – sekta? Czy na tyle liczna, by zapewniła dalsze sprawowanie niepodzielnej władzy? Czy uda się wyrwać niektórych, i jak licznych, spod wpływu guru? Co musi się zdarzyć, by przestali ślepo w niego wierzyć? Do czego zdolni są sfanatyzowani (bo to chyba tak już trzeba zacząć nazywać) zwolennicy Kryształowego? Pytań mnóstwo i chyba najważniejsze z nich, wciąż wiszące w powietrzu: do jakich działań może posunąć się sam Kaczyński? Zaczynam coraz lepiej rozumieć dylematy ludzi patrzących 80 lat temu na tłum ryczący „Sieg heil!”.

cyryl
cyryl
16 lutego 2019 00:59
Reply to  PiJar

przestępcza państwowa rodzina partyjna

Zgredzinka
Zgredzinka
16 lutego 2019 01:00
Reply to  PiJar

Ja też.
A co do dalszych naszych perspektyw, to przygotujmy się na totalne zaoranie, gdyż nasz światły „suweren” zupełnie nie kuma, że jest już daniem głównym.
Ta klika, raz zdobytej władzy nie odda dobrowolnie … nigdy.
Spodziewajmy się wszystkiego, z przelewem krwi włącznie.

styropian
styropian
16 lutego 2019 09:12
Reply to  Zgredzinka

Niestety, tak wygląda prawdziwa sytuacja, do której doprowadziła ta zbierani a wyrzhtków z pod znaku pisuaru!

Marek
Marek
15 lutego 2019 21:06

„Wielbiciele prezesa są w stanie postawić barykady, wspiąć się na nie i walczyć w obronie jego uczciwości do ostatniej kropelki krwi, bo co to dla nich prawda. Mają swoją…”

Tylko jeden front antyPIS moze wygrac z PISbolszewia!

tfu
tfu
16 lutego 2019 09:09

To jest powszechne schamienie naszego społeczeństwa, lansowane i popierane przez prymitywne i zdziczałe hordy pisuaru! Przykładem świeci sam kurdupel z drabinki! On wyznacza swojej prymitywnej bandzie „normy moralne”

ewa
ewa
16 lutego 2019 21:21

Jakiś sędzia dostał dyscyplinRke za zestawienie zdjęcia prezesa z Leninem ALE CZY NIE MIAŁ RACJI W 100%

marek
marek
17 lutego 2019 11:41

Jak pokazywały się na światło dzienne kolejne PiS-owskie afery kilkakrotnie zadawałem sobie i czytelnikom koduj24 pytanie: Co musi się stać aby zwolennicy „dobrej zmiany ” przejrzeli na oczy i kiedy poparcie dla PiS zacznie spadać? Z przykrością informuję że nie ma takiej afery która może wstrząsnąć PiS-owskimi wyborcami. Wyborcy PiS to socjologiczny fenomen do których nic racjonalnego nie dociera., Po reakcji elektoratu na taśmy z nagranym prezesem, można można powiedzieć jedno nie ma takiego zdarzenia które może zachwiać poparciem dla PiS. Oczywiście możemy się naigrywać z intelektualnego poziomu PiS-owskich zwolenników, ale prawda jest taka że waga głosu jest taka sama..
Można oczywiście się śmiać że zwolennicy PiS to zwykłe bezmózgi nie potrafiące czytać ze zrozumieniem ale waga głosu tego ćwierć inteligenta jest taka sama jak waga głosu profesora ekonomii, jedna i druga osoba ma tylko 1 głos.
Niestety w głowach zwolenników PiS propaganda zrobiła spustoszenie, i same obietnice gruszek na wierzbie podlane propagandą zapewnią wyborczy sukces. Niestety czeka nas powtórka z Węgier albo Turcji, i przykre to pisać ale koniec demokracji jest bliski

Andrzej
Andrzej
17 lutego 2019 20:57

A ilu zwolenników PISu popiera tę partię wyłącznie z przyczyn materialnych ? 500+ robi swoje i strach przed utratą profitów. Nie tylko rodzice pobierający świadczenia, ale i pokolenie wyżej (dobrze, że córka ma 500+, bo do tej pory musiałem jej pomagać)