PiS obiecuje, naród to kupuje?

PiS obiecuje, naród to kupuje?

Już 4 lata temu Jarosław Kaczyński pokazał, że nie ma to, jak wybrać sobie odpowiednią grupę docelową i uderzyć do niej z obietnicami, tym samym zapewniając sobie zwycięstwo w wyborach. Teraz idzie więc tym samym torem i już wie, komu i co obiecać, by znowu wygrać.

 

Dzięki zamówionym badaniom wyszło na to, że do zagospodarowania populizmem i gruszkami na wierzbie są mało zarabiający pracownicy, rolnicy i emeryci. To pod nich więc PiS przygotowało propozycję zwiększenia płacy minimalnej do 3 tys. zł w przyszłym roku i 4 tys. zł w kolejnym, zwiększenia dopłaty do hektara oraz podwyższenia najniższej emerytury do 1,2 tys. zł wraz ze stała wypłatą tzw. trzynastki, a w 2021 r., nawet czternastki.

Projekt obietnic dla wybranej grupy docelowej przygotowywany był w wielkiej tajemnicy. Pracowali nad nim wicepremier Piotr Gliński, premier Mateusz Morawiecki i lider partii Jarosław Kaczyński. Nawet sojusznicy PiS nie poznali wcześniej szczegółów. Chodziło o to, by informacje nie wyciekły zbyt wcześnie do mediów, by zapewne partie opozycyjne prezesa nie ubiegły i nie wyskoczyły z jakimś zbyt konkurencyjnym projektem.

 

Co ciekawe, przygotowując ten program nie przedstawiono żadnych wyliczeń, w jaki sposób jego realizacja wpłynie na budżet państwa. Żaden z jego autorów nie jest w stanie powiedzieć, jak będą wyglądały, po wejściu nowych płac minimalnych, składki do ZUS-u dla przedsiębiorców. Wiadomo, że wzrosną, ale o ile i jak…cisza. W końcu to mało istotny drobiazg, bo liczy się tylko obietnica, która, nawet jeśli coś tam w budżecie zaburzy, to spełni swoje zadanie i PiS znowu wygra.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

A kto nie ludi świąt Bożego Narodzenia i prezentów pod choinka? Każdy lubi a szczególnie lubimy żywa gotówkę i to taka która nie wynika z naszej pracy, lubimy wygrane i wszystko co dostajemy a nie wymaga to naszego zaangażowania i pracy. I naprawdę nie zadajemy sobie pytania: Kto za to zapłaci? I w PiS o tym wiedza i wykorzystują to cynicznie, a jak się jeszcze dołoży trochę łzawych historii o dzieciach na wakacjach to sukces jest pewny. Obrzydzenie mnie bierze jak patrzę na to rozdawnictwo które właściwie nie ma końca. Kilka dni temu słyszę rozmowę dwóch pań, wiek ok 35-37… Czytaj więcej »