PiS prze do wyborów

Premier Morawiecki nie wierzy, że opozycja poradziłaby sobie lepiej z koronawirusem

Każdy miesiąc odwlekania wyborów przekreśla szansę na zwycięstwo kandydata PiS, bo ludzie już widzą, jak źle rząd poradził sobie z pandemią.

Konia z rzędem temu, kto potrafi względami innymi niż polityczna korzyść PiS wytłumaczyć znoszenie obostrzeń właśnie teraz, gdy nie spada znacząco liczba zakażeń i zdaniem wirusologów, jesteśmy w samym środku epidemii. Żeby było jasne: nie jestem za utrzymywaniem obostrzeń, bo rząd swoim nic nierobieniem zmarnował czas i zabił w ludziach wiarę, że one mają sens. Co nie zmienia faktu, że na razie jedyna krzywa jaka się wypłaszczyła na przyzwoitym poziomie, to krzywa zarobków ludzi powiązanych z partią Kaczyńskiego.

 

Nie wiem i pewno się nie dowiem, bo wszyscy, którzy mogliby sprawę uczciwie zbadać są z PiS, czy minister Szumowski z pozwoleniem i błogosławieństwem kierownictwa partii wykorzystał śmiertelne zagrożenie, żeby jego bliscy mogli się wzbogacić. Niemniej pozostaje faktem, który bardzo źle wygląda, że jego rodzina zarobiła na koronawirusie ogromne pieniądze i że zaraz po tym, jak je zarobiła Ministerstwo Zdrowia znosi obowiązek noszenia masek ochronnych. Stało się tak, mimo że nie istnieją żadne medyczne czy obiektywne przesłanki do wykonania takiego ruchu: nie spadła znacząco liczba zakażeń, przeciwnie – w niektórych rejonach nawet wzrasta, a zdaniem specjalistów nie ma mamy wcale za sobą szczytu epidemii.

W ogóle – to, co robi rząd od początku pandemii, wszystkie jego posunięcia związane z COVID-19 są bez sensu pod każdym względem, poza jednym: zaskakująco opłacają się ludziom PiS finansowo lub/i politycznie.

Wciąż dyskutowane i wciąż traktowane niekonstytucyjnie wybory są tego sztandarowym przykładem. Stawiam tezę, że nie ma innego powodu, żeby w tej chwili znosić hurtowo wszystkie obostrzenia, oprócz tego, że rząd bardzo chce, żeby ludzie nabrali przeświadczenia, że w kraju jest wszystko w porządku, że nie dzieje się nic szczególnego i że w związku z tym można bezpiecznie pójść i zagłosować. Przy czym znowu – z wyborów ani czerwcowych, ani lipcowych korzyści nie odniesie nikt (ani obywatele, ani kraj, nie mówiąc o tym, że te terminy są niekonstytucyjne) poza PiS-em.

Bo PiS tyle już pieniędzy, czasu i wysiłku włożył w kampanię wyborczą, przeprowadzaną zresztą w czasie ogólnonarodowego zamknięcia, kiedy teoretycznie nie wolno jej było prowadzić, zyskując taką przewagę nad uziemioną w tym czasie konkurencją, że nie chce tego wszystkiego zmarnować.

Poza tym boi się i słusznie, że każdy miesiąc odwlekania wyborów przekreśla szansę na wyborcze zwycięstwo tej partii – bo ludzie zaczynają już dostrzegać, jak źle rząd poradził sobie, zdrowotnie, finansowo i gospodarczo, z pandemią. Że właściwie w niczym nie pomógł, a przeciwnie – zaszkodził. Państwu i ludziom. Że jedyne, co zrobił, oprócz umożliwienia członkom PiS zarabiania na nieszczęściu obywateli, to wykorzystał zagrożenie do ograniczania demokracji i odbierania ludziom swobód obywatelskich.

 

Jednym słowem: COVID-19 jak był, tak jest, za to my pod jego osłoną dziarsko maszerujemy ku wyjściu z Unii Europejskiej, za to w stronę Rosji i Białorusi. A to jest kierunek, którego zdecydowanie nie chce większość Polaków, nawet zwolenników PiS.

Pętla na szyi PiS się więc zaciska i za chwilę może zdarzyć się katastrofa. Stąd chciwość, pazerność i partyjniactwo członków partii Kaczyńskiego jest coraz większe i ledwo już maskowane – jakby panowało przeświadczenie, że trzeba obłowić się, ile wlezie, zanim dostęp do pieniędzy podatników zostanie odcięty.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
smętekadamjurek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jurek
jurek

Anomia, w którą „partia” za „teoria rozwibrowania” wprowadziła w Polsce osłabiając kraj tak deklaratywnie ważny dla „suwerena” doprowadzi do katasfrofy państwowości. Jak zrobić wybory zgodne z konstytucją, pytanie dowodzące gdzieśmy się znaleźli.
To możliwe że prawnicze i intelektualne autorytety nie mają sposobu (legalnego, zgodnego z Ustawą Zasadniczą) na obronę Polski? Po 30 latach wolny kraj dowiedzie, że wolność i suwerenność tu nie pasuje. Taka karma?

smętek
smętek

To dowód na to, że większość mieszkających na obszarze między Bugiem a Odrą mentalnie jest bliżej zniewolonym Azjatom niż społeczeństwom zachodnim. Toż to sama rozkosz: Batiuszka da pincet plus, pochwali, a że weźmie za mordę – do już nic nieznaczący drobiazg i jakaś niedogodność. „Miałeś chamie złoty róg……”.

adam
adam

Słyszeliście Kurski ma leśniczówkę Danielówkę nad jeziorem Mołtawa Wielka , miejscowość Przezmark, może pora tam go odwiedzić? Szczery las , odosobnienie i tam wymylśla te rzeczy które ciemny lód kupuje.