PiS rządzi, PiS radzi, PiS nigdy nas nie zdradzi…

Minister Zdrowie chce wiedzieć ilu z nas zetknęło się z koronawirusem. Czekają nas badania przesiewowe.

Jak mogę zaufać ludziom, którzy wywalają pielęgniarkę z pracy tylko dlatego, że przedstawiła stan faktyczny w jej szpitalu?

Kiedy PiS wygrało wybory w 2015 roku i powtórzyło ten sukces 4 lata później, wydawało się, że nic gorszego nie może nas już spotkać. Ależ się myliliśmy. Jak widać, nieszczęścia chodzą parami, bo dopadł nas koronawirus.

Siła złego na jednego. Zdaję sobie sprawę, że w obecnej sytuacji każda partia, która sprawowałaby władzę, miałaby problem, ale męczy mnie przede wszystkim jedno – brak zaufania i sposób, w jaki PiS rozgrywa to nasze trudne dzisiaj. Z jednej strony minister Szumowski, który wydaje się być odpowiednim człowiekiem na trudne czasy, ale z drugiej ten chaos informacyjny, jakieś przekłamania, poczucie, że rząd ma problem z opanowaniem sytuacji, a wszelkie próby zaradzenia przypominają błądzenie we mgle. No i do tego ta nieszczęsna polityka, która chyba przekroczyła granice przyzwoitości i zdominowała walkę z koronawirusem. Słowo daję, głupieję i sama już nie wiem, kiedy kończy się propaganda partyjna, a zaczyna autentyczna troska o nas, Polaków.

 

Trudno się dziwić Dudzie, że wykorzystuje obecny czas, by się skutecznie wypromować i wywalczyć sobie reelekcję w pierwszej turze. Każdy inny na jego miejscu zadziałałby tak samo, a jednak budzi to we mnie duży niesmak. Kontrkandydaci ukryci gdzieś w internecie, a pan Duda jeździ po Polsce, ściska dłonie lekarzowi z karetki, nota bene członkowi PiS-u, dziękuje załodze fabryki, że się wzięli za produkcję płynu dezynfekcyjnego i modli się, gdzie tylko się da. Jeszcze trochę, a wdzięczny naród będzie mu stawiał kapliczki dziękczynne i palił świeczki, dziękując za to, że jest, że się wirusowi nie kłania, że taki z niego prezydent na miarę ciężkich czasów idealnie wręcz skrojony. Czyż można się dziwić, że zbiera już owoce swej nadaktywności politycznej i sondaże dają mu ponad 60% poparcia w I turze wyborów?

Trudno się dziwić panu Morawieckiemu, gdy przemawia do nas, tak elegancko ubrany, czyściutki, dbając szczególnie o to, by przekaz był jednoznacznie oczywisty, czyli… dziękujmy Bogu, że on stoi na czele rządu, że Zjednoczona Prawica dzierży władzę w swoich rękach, bo to nasza jedyna szansa na pokonanie wirusa i przejście w miarę bezpiecznie przez kolejne dni, tygodnie, a nawet miesiące. Pamiętaj Polaku drogi, PiS rządzi, PiS radzi, PiS nigdy cię nie zdradzi! I tak sobie gada nasz premier, a słupki sondażowe rosną wprost proporcjonalnie do wiary w jego słowa.

Przy okazji pan premier bardzo umiejętnie wykorzystuje techniki manipulacyjne, stosując metodę kija i marchewki. Będzie gorzej, ale za to jesteśmy pierwsi na świecie, którzy tak wspaniale sobie z tą paskudą w koronie radzą. Ciężkie czasy przed nami, ale damy radę, bo mamy we krwi bohaterstwo, oddanie Ojczyźnie i wiemy, ile kosztuje poświęcenie dla dobra naszych wartości narodowych i Polski. Fakt, gospodarka nam pada, ale co tam. Mamy już przecież tarczę antykryzysową, która najlepsza, najskuteczniejsza. Zastanawiać się dzisiaj, czy  wyjdziemy z problemów z tarczą czy też gorzej, bo na tarczy, nie ma sensu. Wystarczy spojrzeć na zadowoloną minę premiera, wpaść w zachwyt jak podbudowuje nasze morale i zaufać, że to, co nam sprzedaje w swoim populistycznym bełkocie, jest prawdą. O to przecież chodzi. Premier mówi, naród słucha i wierzy…

Trudno się dziwić prezesowi Kaczyńskiemu, który upiera się przy 10 maja jako najlepszym terminie wyborów prezydenckich. Przecież licho wie, jak sytuacja się rozwinie, czy przypadkiem rząd nie przejedzie się na swojej genialnej strategii, naród się nie obudzi i Duda przepadnie. Trzeba więc chwytać byka za rogi i organizować te wybory jak najszybciej, dopóki jest szansa, bo Zjednoczona Prawica w Sejmie bez swego prezydenta będzie leżeć i kwiczeć. A co prezesa obchodzi koronawirus? A co się ma przejmować faktem, że lokale wyborcze będą jak wylęgarnia. Polaku idź i głosuj, bo tego chce wódz i tak ma być.

Partia rządząca robi wszystko, by przekonać nas, że jest właściwą instytucją we właściwym miejscu i właściwym czasie. Czy jest tak do końca? Z jednej strony wali w nas ostrymi zaostrzeniami, które mają nam pomóc przejść przez zarazę, z drugiej zaś pokazuje, że sama do tych głoszonych przez siebie zasad stosować się nie zamierza. Przykład? Wczorajsze posiedzenie w Sejmie, podczas którego te najważniejsze osoby w państwie przemieszczały się bez maseczek i rękawiczek ochronnych. Pomysł wyborów 10 maja, planowany wyjazd do Smoleńska, by w pierwszej kolejności uczcić 10 rocznicę śmierci w „zamachu” najważniejszego brata Polski, a przy okazji też rocznicę mordu katyńskiego oraz zaplanowane skromne obchody tych rocznic w kraju. Jak te plany mają się do zakazu zgromadzeń powyżej dwóch osób? Czy uczestnicy wyjazdówki do Smoleńska będą podlegać dwutygodniowej kwarantannie po powrocie? A może rządzący dogadali się z koronawirusem i na czas tychże wyborów, wyjazdu czy obchodów rocznic smoleńskich pójdzie on władzy na rękę, odpuści nam, da kilka dni wytchnienia?

 

Nie zapominajmy też o przemieszczaniu się prezesa z ochroną, bo to przecież więcej osób niż się zaleca oraz podróże Dudy z obstawą, co również łamie wcześniej ustalone warunki reżimu sanitarnego. Wychodzi więc na to, że rządzący mogą sobie robić, co chcą. Mogą, bo takie ich prawo, taka ich wola.

Zaufanie! Ono powinno być podstawą w dzisiejszych, tak trudnych czasach i z tym mam ogromny problem, bo jak mogę zaufać ludziom, którzy wywalają pielęgniarkę z pracy tylko dlatego, że przedstawiła stan faktyczny w jej szpitalu? Gdy Ministerstwo Zdrowia chce zakneblować usta konsultantom wojewódzkim, by nie mówili o brakach w zaopatrzeniu szpitali? Gdy w ministerstwach rozdają sobie potężne nagrody, prosząc jednocześnie Jurka Owsiaka i naród o pomoc? Gdy kłamią, że radzimy sobie świetnie sami, ukrywając kasę od UE na walkę z koronawirusem czy też ściągając po cichutku z Chin potrzebne środki? Gdy wyraźnie widać, że coś „chachmęcą” z tymi testami  na obecność paskudy? Czy mogę zaufać, kiedy wyraźnie widzę, że wciąż interes partyjny gra pierwsze skrzypce? No nie! Nie ma szans…

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
smętekZbyszekMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

W tej sytuacji serdecznie życzę Panu Prezesowi i słudze Jego, Panu Prezydentowi RP, żeby jak najszybciej złapali tego syfa i uwolnili nas od konieczności wysłuchiwania bzdur i oglądania w towarzystwie jakiegoś osobnika z Ku-Klux-Klanu.

Zbyszek
Zbyszek

Głupek

smętek
smętek

Do tych, mam nadzieję znając Pana posty, szczerych życzeń dołączam się.